Zakupowe love, czyli na co warto wydać swoją grudniową wypłatę

Nie, nie jestem poważnym człowiekiem. Podczas gdy zewsząd atakują Was prezentowniki świąteczne, ja przychodzę do Was z czymś – powiedzmy – mniej standardowym. A mianowicie – podpowiadam Wam, jak dla odmiany wydać pieniądze nie na innych, ale na siebie. Niżej znajdziecie mój grudniowy TOP7, czyli najwspanialsze rzeczy, jakie ostatnio wpadły mi w ręce. Każda z innej parafii, ale łączy je to, że wszystkie je mam i wszystkie Wam szczerze polecam. Jeśli więc mimo tych wszystkich prezentów została Wam jeszcze jakaś świnka skarbonka do rozbicia, to nie wahajcie się ani chwili – przed Wami bowiem nowiutki poradnik zakupowy. Tym lepszy, że typowo dziewczyński! ♥


Muminkowa herbata

Przyznaję bez bicia: na początku kupiłam tę herbatę wyłącznie dla puszki. Tak, mam bzika na punkcie Muminków oraz tak, mam bzika na punkcie ładnych rzeczy. A później okazało się, że ta herbata jest po prostu przepyszna i już nie mogę doczekać się, kiedy wypróbuję też inne smaki! Musicie przy tym wiedzieć, że seria Moomin to sypane herbaty z różnego rodzaju jagodami, stworzone przez szwedzką markę Teministeriet. Tutaj macie mieszankę herbaty rooibos z dodatkiem jagód goji, marakui, ananasa, papai, żurawiny, aronii i kiwi. Wręcz idealna na nadchodzącą zimę!

Do kupienia pod tym linkiem


Kokosowa biała perła 

Moje najnowsze odkrycie! Owszem, biała perła to klasyk, jeśli chodzi o pasty wybielające, ale teraz na rynku pojawiła się pasta :coconut, zawierająca pochodzący z Filipin, 100-procentowy olej kokosowy. Olej chroni szkliwo zębów przed demineralizacją, ksylitol pomaga utrzymać naturalne pH w jamie ustnej, a fluorek chroni przed ubytkami. No i jak to biała perła – pomaga utrzymać białe szkliwo. Bez parabenów, samymi naturalnymi składnikami. Mega jest też to, że można zamówić ją bez pudełka. Jeśli więc los planety nie jest Wam obojętny, to bierzcie wersję bez niego!

Do kupienia pod tym linkiem


Bluza hoodie od Zimno

Ja wiem, że jak jest zima, to musi być zimno, ale bez przesady. Nie cierpię marznąć, a musicie wiedzieć, że marznę zawsze i wszędzie. Dlatego w tym roku razem z Pawłem zaopatrzyliśmy się w mega ciepłe bluzy od młodej, polskiej marki, do tego o jakże obiecującej nazwie Zimno. Idealne na stok, ale też na co dzień, do życia. Zobaczcie też na inne kolory, bo co jeden, to lepszy <3 I powiem Wam szczerze, że są tak piękne, ciepłe i miłe w dotyku, że chyba po raz pierwszy mogę powiedzieć, że – w przeciwieństwie do polskich drogowców – jestem gotowa na zimę!

Do kupienia pod tym linkiem


Bezobciachowa czapka

Wiecie, jak wygląda przygłup leśny? Pewnie nie wiecie, ale gdyby taki istniał, na bank wyglądałby jak ja w większości czapek. Nie dziwota więc, że większość życia przechodziłam z gołą głową, doprowadzając się do licznych przeziębień, a rodzicielkę do skrajnej nerwicy. Natomiast dorosłam, zmądrzałam i od teraz bez czapki na zimno ani rusz. I w tym roku wreszcie dorwałam taką, którą aż chce mi się nosić! Śliczną, dziewczyńską, trochę zaczepną, do tego w mega kolorach. Znowu od Zimno, ale to moje najnowsze odkrycie, więc pewnie będę polecać Wam ich co najmniej do wiosny!

Do kupienia pod tym linkiem


Kolekcja presetów od Travelicious Studio

Kto obserwuje na Instagramie Kasię z bloga Travelicious, ten doskonale wie, że w fotografii – zwłaszcza podróżniczej – nie ma sobie równych. Do tego odwiedza same piękne miejsca i nosi same piękne rzeczy, więc podglądanie jej zdjęć to momentami obłęd. Co to jest za dziewczyna! Co więcej, niedawno zdecydowała się podzielić z czytelnikami swoimi presetami. Kupiłam je od razu i powiem Wam, że to, co robią ze zdjęciami, to jest magia! Tutaj macie pakiet 10 cudownych presetów, których użyjecie na telefonie w bezpłatnym programie Lightroom CC. No bajka!

Do kupienia pod tym linkiem


Skrzynka na listy do św. Mikołaja

Nie wiem, dlaczego przez tyle lat ignorowałam istnienie Zara Home, ale to, jakie tam mają czasami rzeczy, to jest jakiś kosmos. Jak choćby ta skrzynka na listy do św. Mikołaja. Kiedy ją zobaczyłam na ich stronie, momentalnie przepadłam. A kiedy przyszła, okazało się, że na żywo prezentuje się jeszcze lepiej. Jakość jest genialna, skrzynka przeurocza, a cena przyjemna. I niech nie zwiedzie Was opis, że to ozdobna skrzynka na dziecięce bożonarodzeniowe listy. To się nazywa dyskryminacja ze względu na wiek, a listy do Mikołaja każdy może i powinien pisać!

Do kupienia pod tym linkiem


Twój własny Kanken

Nie, ja też przez wiele lat nie wiedziałam, co jest takiego w plecakach Kankena, że nosi je pół świata. Aż w końcu kupiłam kurtkę, do której musztardowy, klasyczny Kanken szalenie mi pasował. Zamówiłam go więc bardziej dla wyglądu niż dla funkcjonalności i… to była miłość od pierwszego założenia! Minimalistyczny, z uroczym logo z liskiem, do tego zapobiegający wadom postawy. Naprawdę, nie chcę już żadnych innych plecaków, bo nie wierzę, że istnieje jakiś wygodniejszy. I nie muszę chyba mówić, że powoli czaję się już też na inne kolory? ;-)

Do kupienia pod tym linkiem

Zdjęcie główne: Tola Piotrowska

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment authors
BognaPiotrekNiszkaOla Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Ola
Gość
Ola

Mam trzy Kankeny, przebij to :D

Niszka
Gość
Niszka

Zimno <3 Kocham te bluzy, a czapkę zamówię w prezencie od Mikołaja <3

Piotrek
Gość
Piotrek

Przyznaję, że czekałem, bo dalej nie wiem, co kupić lubej na Gwiazdkę :) Chociaż trochę dalej nie wiem, bo to wszystko są raczej tańsze rzeczy, a my kupujemy sobie zwykle rzeczy tak za ok. 400-500 zł… Podpowiesz coś?