Share Week 2016 i 10 świetnych dziewczyn

Jest w polskim internecie taki tytan pracy, któremu co roku chce się wyłaniać najlepsze blogi – i to najlepsze w sensie dosłownym, bo jakościowym, gdzie popularność i zasięgi przestają mieć znaczenie. Tym tytanem jest oczywiście Andrzej Tucholski, matkujący akcji Share Week. Ponieważ dzisiaj ostatni dzień zgłoszeń, dorzucam też swoją cegiełkę.

Tym razem jest solidarnie, to jest po babsku. Przed Wami 10 dziewczyn, które naprawdę dobrze wykonują swoją robotę i które albo już odniosły sukces, albo go zaraz odniosą. Co prawda na listę Andrzeja wpisać mogę tylko trzy z nich, ale Wam polecam całą dziesiątkę.

Kolejność przypadkowa. I tym razem nie zdradzam, kto powędruje do konkursowego TOP3. ;)


Moje ulubione blogi:

Venila Kostis – za to, że jest mądra, piękna i dobra. Jej bloga uwielbiam za wrażliwość i cudowne balansowanie między literaturą, podróżami a modą. Do tego ma wspaniałe fotografie i pióro, którego mogliby się od niej uczyć też inni blogerzy. A także bystrego, zadziornego faceta i niezwykle fotogenicznego psa, ale to już jest poza konkursem.


One Little Smile – za to, że jak mróweczka tworzy wspaniałą skarbnicę wiedzy i inspiracji. Niezależnie od tego, czy szukasz unikalnych fontów, kuponów walentynkowych czy nowej tapety na kompa, znajdziesz to u Pauliny. Wydrukujesz też u niej pudełka na prezenty, stworzysz genialne CV, a nawet… zrobisz domowy budyń. Co więcej, to ona stworzyła logo dla tego bloga!


Krótki poradnik jak ogarnąć życie – za to, że jest i za to, jaka jest jego autorka. Dlatego tak się cieszę, że Justyna powoli wraca nam do pisania. Prywatnie nigdy nie zapomnę jej wsparcia przy okazji Bloga Roku – naprawdę, wiele ze mną wytrzymała! Poza tym kocham ją też za tytuły. Spójrzcie tylko na „Szczęście to nie bułka z masłem”, „Chujnię, która leczy” czy „Siłę rażenia paprocha”. Mistrzostwo! 


Codziennie fit – za to, że prowadząca go Marta stanie się zaraz drugą Chodakowską. Do tego w wieku… 21 lat. Ta dziewczyna to chodzący wulkan energii, a jej blog o byciu fit jest jedynym, jaki jestem w stanie czytać. Ba, z jakiego naprawdę mam ochotę korzystać! Marta jest świetna w tym, co robi i jeszcze potrafi to genialnie przekazać. Kibicuję jej mocno i podziwiam zapał!


Matka Wariatka – za to, że jest szalenie praktycznym blogiem parentingowym, od początku zorientowanym na produkt. Wiola podpowiada, jaki prezent kupić na roczek, jak urządzić dziecku pokój czy jak mądrze skompletować domową biblioteczkę. Poleca wyłącznie dobre rzeczy, które najpierw sprawdziła, a że znam ją prywatnie, to i zaufanie mam. Dlatego jeśli szukacie jakichkolwiek gadżetów dla dzieciaków i mam, uderzajcie do niej jak w dym.


Design Your Life – za to, że jest jednym z najpiękniejszych blogów w polskim internecie, a do tego jest prawdziwą kopalnią wnętrzarskich inspiracji i pomaga nam ogarnąć życie, serwując piękne organizery. Jeśli więc szukacie pomysłów na metamorfozę mieszkania, chcecie urządzić balkon, ozdobić półki i ściany albo nauczyć się podstaw fotografii, koniecznie poznajcie jej blog. A także samą Alinę, bo świetna z niej dziewczyna!


Ula Łupińska – za to, że każdego dnia udowadnia, że poprawnie postawione przecinki potrafią być fajne. Znana szerzej jako Pani Korektor, potrafi napisać ciekawie zarówno o byciu freelancerem, dobrych dziewczyńskich serialach, jak i… kreskach w języku polskim. Jej blog jest więc blogiem specjalistycznym z mocną domieszką lifestyle’u i chyba dlatego czyta się go tak dobrze.


Zapętlone – za to, że jest jedynym sensownym blogiem o muzyce w tym kraju. Niezależnie od tego, czy bujasz się po festiwalach, zdzierasz gardło na koncertach czy szukasz idealnej playlisty do słuchania w swoim korpo-boksie, znajdziesz tu wszystko, czego potrzebujesz. I w przyjemnym towarzystwie uroczej autorki poszerzysz muzyczne horyzonty.


Style Digger – za to, jak konsekwentnie tworzy swojego bloga, na pierwszym miejscu zawsze stawiając jakość i życie w stylu slow. U Asi znajdziecie wyłącznie wartościowe materiały, oscylujące wokół celebrowania codzienności oraz dokonywania świadomych wyborów (także zakupowych). Do tego pasję przekuwa właśnie w biznes, czego dowodzi jej własna marka, Lunaby.


Rzeczovnik – za to, ze po cichu robi swoje, bez parcia za szkło, za to z głową nieustannie pełną świeżych pomysłów. Blog Ady jest kompletną odskocznią od tego, co na co dzień można przeczytać w polskim internecie. Żyje własnym życiem, serwuje tematy z absolutnie różnych dziedzin i właściwie nie da się zamknąć w żadnej definicji. Co prawda jest jeszcze mocno świeżutki, ale z przyjemnością będę podglądać, jak będzie się dalej rozwijać.


A jakie są Wasze typy? Dajcie znać w komentarzach!

Instagram