Nasza własna Narnia, czyli Villa Gorsky i cudny czas we troje

Od kiedy sięgam pamięcią, nie mam czasu. Nie mam czasu zjeść w spokoju obiadu, nie mam czasu napić się gorącej kawy. Nie mam czasu spotkać się ze znajomymi ani wyjechać gdzieś na weekend. Nie mam też czasu na drzemkę ani na zakupy, nie mam czasu dla siebie ani czasu dla bliskich. I tak pędzę od dnia do dnia, tylko momentami przypominając sobie, jak wielki błąd przez to popełniam. Bo przecież czas to najcenniejsze, co mam.

Stefan Kisielewski powiedział zresztą kiedyś takie ładne zdanie, że czas zmarnowany nie istnieje we wspomnieniach. Ktoś z Was powie, że jak pracuje, to przecież nie marnuje czasu. To ja zapytam: ile razy z czułością wracałeś pamięcią do dni w pracy? Ile razy zachwycałeś się osiągniętymi wynikami, wyrobionymi normami z rubryczek Excela? Raz, dwa? Przed awansem i w momencie awansu? A te wszystkie dni, które Cię do niego zaprowadziły? Czy masz pewność, że były tego warte?

Dzisiaj staram się być mądrzejsza i znajdować czas na odpoczynek. Zapominać o pracy na tyle, na ile się da i cieszyć się każdą chwilą, bo każda z nich – wbrew pozorom – naprawdę ma znaczenie. Ostatnio pokazywałam Wam przepiękne miejsce, do jakiego trafiliśmy jeszcze przed świętami i obiecywałam, że opowiem Wam o nim nieco więcej – sami zobaczcie na zdjęciach, jak pięknie mijał nam w nim czas. To była nasza własna, prywatna Narnia – oprószona śniegiem, gdzieś daleko od zgiełku i internetowego świata. I wiecie, co? Chociaż nie przepracowałam tam ani minuty i nie zarobiłam tam ani złotówki, to mam wrażenie, że zyskałam naprawdę dużo. Tak, to prawda, że czas to pieniądz – ale za to chwile, spędzone z najbliższymi, są absolutnie bezcenne.

villa gorsky

villa gorsky

villa gorsky

villa gorsky

villa gorsky

villa gorsky


NOCLEGI W ZAKOPANEM CZY KILKA METRÓW DALEJ?

Nie wiem, jak Wy, ale ja osobiście nie przepadam za tłumami. I choć bardzo lubię Zakopane, to nie wyobrażam sobie spędzać w jego centrum urlopu. Tak samo rzecz ma się z noclegami. Ma być pięknie, ciepło i wygodnie, a najlepiej jeszcze dość blisko – tak, aby wszędzie dało się szybko dojść albo dojechać. Natomiast nie na tyle blisko, żeby hałas i turyści zepsuli tam te nieliczne chwile, jakie wreszcie mamy na odpoczynek. Dlatego jeśli mielibyśmy jeszcze raz wybierać dla siebie noclegi w Zakopanem, od razu celowalibyśmy w kilka kilometrów dalej.

Villa Gorsky wydaje się pod tym względem idealna. Tak, jak wspominałam poprzednim razem, mieści na Majerczykówce w Poroninie, czyli zaledwie 10 km od zatłoczonego Zakopanego. Pierwszą jej zaletą jest więc lokalizacja. Blisko stąd do miasta, blisko też na sąsiednie stoki. A jeśli tak jak ja uwielbiacie termy, to musicie wiedzieć, że rzut beretem stąd mieszczą się Bania (ok. 15 km) oraz Bukovina (ok. 6 km). Natomiast kolejną zaletą tego miejsca jest… ogromna, usytuowana w jednej z sypialni wanna. Elegancka, z ogromnym oknem, przez które możecie sobie podglądać świat. Gwarantuję, że takiej atrakcji nie powtórzylibyście w centrum żadnego miasta, bo wtedy wszyscy podglądaliby także Was ;-)

Kolejny plus to ogromne łóżka. Takie, na których możecie ułożyć się w dowolnym kierunku i za każdym razem będzie Wam tak samo wygodnie. Nie słuchajcie, kiedy mówią, że diamenty są najlepszym przyjacielem kobiety. Najlepszym przyjacielem jest zawsze łóżko. Natomiast Villa Gorsky takich łóżek ma kilka – do dyspozycji gości jest aż 6 sypialni, więc naprawdę jest z czego wybierać. Do tego każda jest na tyle duża, że naprawdę odechce Wam się sypiania w ciasnych, hotelowych klitkach. Tutaj macie cały dom do wynajęcia – ba, ja tu zachwycam się wanną, a zapomniałam Wam wspomnieć, że na najniższym piętrze znajduje się jeszcze sauna! Jeśli więc preferujecie leniwy odpoczynek i nie chce Wam się jeździć do żadnego SPA, to uspokajam – Wasze własne, prywatne SPA, czeka już tu na Was.

villa gorsky

villa gorsky

villa gorskyvilla gorsky

villa gorsky

villa gorsky


VILLA GORSKY TO COŚ WIĘCEJ, NIŻ MIEJSCE DO SPANIA

Mówić, że poczujecie się tu jak w domu, to jak nie powiedzieć nic. Pomijam fakt, że każda z sypialni ma własny telewizor i wszędzie świetnie działa WI-FI. To, co zasługuje tu również na uwagę, to świetnie wyposażone łazienki i kuchnia. Zapomnijcie o targaniu ze sobą suszarki do włosów, sztućców czy czajnika. Spakujcie tylko najpotrzebniejsze ubrania, a i to w niekoniecznie dużej ilości, bo na terenie domu znajduje się nawet pralnia. Ba, jest też całe wyposażenie dla dzieci – od łóżeczek zaczynając, przez krzesełka do karmienia i wanienki do kąpania, a na grach i zabawkach kończąc. To wszystko sprawia, że Villa Gorsky to idealne miejsce nie tylko na romantyczny wypad we dwoje – to też świetna rodzinna miejscówka, którą za szereg udogodnień pokocha każda matka.

Co więcej, zachwycone będą też starsze dzieci – w ogrodzie znajdują się bowiem huśtawki, zjeżdżalnia i miejsce na ognisko. Są nawet sanki! Kolejny hit to mały, drewniany domek, z całym sprzętem do grillowania. A skoro o ogniu już mowa, to najwięcej frajdy dał nam jednak kominek. Piękny, ogromny kominek, będący główną ozdobą cudnego salonu. Stąd się po prostu nie chciało wychodzić. Widok z tarasu i okien, rozciągające się wszędzie kanapy i wspaniały stół w kuchni, przy którym aż się chciało pracować, to warunki idealne – przynajmniej dla mnie. Zwłaszcza, że nie jestem specjalną fanką zimowych aktywności, a za szczyt odwagi w minusowych temperaturach uważam co najwyżej spacer ;)

A na koniec rzecz wcale nie mniej ważna – wystrój. Villa Gorsky to najpiękniej urządzony dom na wynajem, jaki kiedykolwiek widzieliśmy. Wszystko jest tutaj z drewna, genialnie zaprojektowane i wykonane z mistrzowską wręcz precyzją. Spójrzcie zresztą na zdjęcia. Dlatego darujcie sobie noclegi w Zakopanem i celujcie w jego pobliskie okolice, a w miejsce hoteli szukajcie czegoś, co da Wam więcej przestrzeni. Zamiast kolejny raz męczyć się w ciasnych klitkach, skrzyknijcie się większą ekipą i zobaczcie, jak to jest pożyć w zupełnie innych warunkach. Do dyspozycji będziecie mieć 250 metrów kwadratowych i absolutnie wszystko, czego potrzeba do szczęścia – na nas czekała nawet choinka, bo akurat zbliżały się święta!

villa gorsky

villa gorsky

villa gorsky

villa gorsky

villa gorsky

villa gorsky

villa gorskyvilla gorsky

villa gorsky

villa gorsky

villa gorskyvilla gorsky

Zdjęcia: Agnieszka Wanat

Leżaczek: BabyBjorn

Drewniane zabawki: Janod

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment authors
KamilaNieidealna Annaadrianozzz Recent comment authors
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
adrianozzz
Gość
adrianozzz

Dlaczego nigdzie nie widze oznaczenia o wpisie sponsorowanym? Czy jest to etyczne i zgodne z prawem?

Nieidealna Anna
Gość
Nieidealna Anna

Podobają mi się bardzo zdjęcia, takie ciepłe, rodzinne i naturalne. Myślę, że to świetne miejsce na mapie Zakopanego. Mam z Zakopcem masę poytywnych wspomnieć, choćby fakt, że 10 lat, 2 razy w roku spędzałam tam po 2 miesiące na obozach judo :)

Kamila
Gość
Kamila

Jaka fajna rodzinka! I jakie piękne miejsce! Nas w tym roku przerosły kredyty, ale zapisuję nazwę i w grudniu jadę! W naszej ekipie jest 10 osób, akurat same pary, więc miejsce będzie idealne! <3