Mądra dziewczynka pilnuje drinka? A może: mądry chłopaczek chowa siusiaczek?

„Mądra dziewczynka pilnuje drinka” – właśnie tak brzmi hasło na grafice, jaką na swoim fanpage’u zamieścił Główny Inspektorat Sanitarny. Tak, tak – nie żaden tam Piotruś gimnazjalista, nie żaden Kazik spod budki z piwem, ale GŁÓWNY INSPEKTORAT SANITARNY. Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę, ale: a) jest to instytucja państwowa, a zatem organ oficjalny, b) pracują w niej dorośli ludzie. Tak zakładam, chociaż patrząc na tę grafikę raz, drugi i pięćdziesiąty, zaczynam dopuszczać do siebie fakt, że gdzieś w swoich założeniach mogę się mylić.

Dlaczego? Bo nikt, powtarzam: NIKT publicznie nie powinien wygłaszać podobnych słów, a jeśli już to zrobi, to – widząc pełne oburzenia komentarze – natychmiast taką grafikę usuwa, a za swoją pomyłkę przeprasza. Tutaj nic podobnego nie miało miejsca – grafika jak wisiała, tak wisi, a administrator fanpage’a albo zakończył pracę w piątek w godzinach popołudniowych, albo najzwyczajniej nie jest zainteresowany tym, co dzieje się na administrowanej przez niego stronie. A dzieje się to:

WSTYD, WSTYD I JESZCZE RAZ WSTYD

To ja może wytłumaczę, dlaczego ta grafika jest zła. Powolutku, małymi kroczkami, zaczynając od rzeczy najmniej ważnych. Po pierwsze, ta grafika jest tragiczna pod względem wizualnym. Poczucie estetyki rodem z Painta, font, przy którym czytelnik płacze, jak próbuje go rozszyfrować i jeszcze zalotna blondyna jako wizualizacja potencjalnej odbiorczyni kampanii. Na to po prostu patrzy się źle.

Po drugie, niemądrze postępuje, kto tak kiepsko rymuje. Serio? Serio mamy XXI wiek, a państwowy organ sięga po tego rodzaju język? To ja proponuję sięgnąć jeszcze dalej i w ogóle pojechać tu trzynastozgłoskowcem. Przecież to najszlachetniejsza z form – wszak Mickiewicz, pisząc „Pan Tadeusza”, nie mógł się mylić.

A po trzecie – co komu strzeliło do głowy, żeby wypuścić na światło dzienne coś tak seksistowskiego, krzywdzącego, niesprawiedliwego i upokarzającego kobiety? Czy naprawdę jest jakiś dorosły, kumaty człowiek, który uważa, że to kobieta jest winna gwałtowi? Czuję się lekko zażenowana, wypowiadając takie oczywistości, ale może jednak przypomnę: winny jest ZAWSZE gwałciciel.

Nie wiem, czy autor tego tekstu wie, ale istnieje coś takiego, jak kultura gwałtu. Idąc za Wikipedią, oznacza ona hipotezę, „w myśl której zjawisko przemocy seksualnej, w tym zgwałceń, jest powszechne w społeczeństwie, a jego eskalacji sprzyjają niektóre społeczne normy i przekonania, często rozpowszechniane poprzez środki masowego przekazu”. I teraz zapytam: czy autor tego tekstu, a także osoby go popierające, wyciągnęły już jakieś wnioski, czy musimy brnąć dalej?

Na wszelki wypadek – zapraszam. Podpowiem, że:

1. Kobieta nie jest winna gwałtowi, bo nie pilnowała drinka.

2. Kobieta nie jest winna gwałtowi, bo wyszła do klubu.

3. Kobieta nie jest winna gwałtowi, bo założyła za krótką spódniczkę.

4. Kobieta nie jest winna gwałtowi, bo założyła bluzkę z dekoltem.

5. Kobieta nie jest winna gwałtowi, bo spojrzała zbyt wyzywająco.

6. Kobieta nie jest winna gwałtowi, bo tańczyła zbyt seksownie.

7. Kobieta nie jest winna gwałtowi, bo w kuszący sposób powiedziała słowo „banan”.

Mogę tak jeszcze długo, ale może po prostu nauczcie się, że KOBIETA NIGDY NIE JEST WINNA GWAŁTOWI?

Winny jest zawsze gwałciciel, a rozpowszechnianie takich grafik, jak powyższa, pozwala wysnuć zdaje się następujące wnioski:

1. Jak nie pilnujesz drinka, to jesteś głupia.

2. Jak ktoś Cię zgwałci, bo nie pilnowałaś drinka, to też jesteś głupia.

3. Nie wykazałaś się ostrożnością, więc sama jesteś sobie winna. I oczywiście głupia.

A nie, przepraszam – niemądra.

I nie myśl, że ktoś Cię będzie traktował z szacunkiem – nawet, jeśli masz 20, 30, 40 czy 50 lat – bo zdaniem Głównego Inspektoratu Sanitarnego, wciąż jesteś dziewczynką. A właśnie, pytanie: czy poza obrażeniem tysięcy kobiet, ta infantylizacja miała jeszcze jakiś inny cel? Pasowała do rymu, czy jaki czort? Pytam szczerze, bo nie wiem. A może to miało być takie swojskie? Że niby chcemy się trochę spoufalić, zaprzyjaźnić? Tak, Inspektorku? Ach! A może chodzi o to, że „chłopcy” lubią chodzić „na dziewczynki”? Ja odpowiem za Was: NIE. Niezależnie od motywacji, to jest po prostu uwłaczające i złe.

UWAGA, BREAKING NEWS

A wracając do wniosków, których może co niektórzy jeszcze dotąd w życiu nie wyciągnęli, to mam jeszcze jeden. Ale uwaga – niech usiądą ci, co stoją, bo to naprawdę będzie hit: gwałci NIE TYLKO nieznajomy w klubie! Tak, tak. Jeśli jesteś w związku i Twój partner wymusza na Tobie seks, to to też jest gwałt. Ba! Jeśli jesteś mężatką i Twój mąż zmusza Cię do seksu, to to także jest gwałt. Nie ma okoliczności, które gwałt łagodzą czy usprawiedliwiają. Gwałt w małżeństwie czy w związku wciąż pozostaje gwałtem. I to jest coś, co należy kobietom uświadamiać. A nie to, że mają pilnować w klubach swoich drinków, bo jeszcze ktoś im coś do nich dosypie.

A właśnie – mistrzowski jest także podpis „Mówię NIE dla GHB” – Bogu dzięki, że się rymuje, bo byłoby smutno, gdyby nie. Natomiast mam kolejne pytanie: czyli wcześniej wszystkie kobiety mówiły TAK? Łykały sobie te pigułki gwałtu jak dropsy i hulaj dusza, piekła nie ma? Dosypywały do kawy zamiast cukru, soliły nimi zupę, doprawiały kanapki? No i kolejne pytanie – skoro mam pilnować drinka, to znaczy, że ktoś może mi dorzucić tam tabletkę w momencie mojej nieuwagi – kiedy więc mam powiedzieć NIE? Czy może samą swoją postawą, to jest pilnowaniem drinka niczym oka w głowie, mam mówić NIE? To ja może znowu coś wytłumaczę.

Wrzucenie komuś pigułki do drinka to jest MOMENT. Kobieta nie musi zostawiać go samego i iść do toalety albo na parkiet. Nie musi zostawić go na 5, 10 czy 15 minut. Wystarczy, że na chwilę odwróci wzrok. Sięgnie po coś do torebki albo po telefon – choćby po to, żeby zadzwonić po taksówkę lub pomoc. Może też schylić się po coś, co jej wypadło, albo obejrzeć za przyjaciółką, którą na chwilę straciła z oczu. To wszystko są sekundy, ułamki sekund. Pytam się więc całkiem poważnie: jak należy tego drinka pilnować? Jakim – przepraszam za wulgaryzm – kurwa, cudem?

Otóż: NIE. Nie tędy droga. Nie należy uczyć kobiet, co mają robić, aby nie zostać zgwałconymi. Należy uczyć mężczyzn, że NIE WOLNO GWAŁCIĆ. W przeciwnym razie dajemy jasny komunikat: gdybyś była mądra, to do gwałtu by nie doszło. Gdybyś uważała, to do gwałtu by nie doszło. Gdybyś pilnowała tego cholernego drinka, to do gwałtu by nie doszło. Czyli przerzucamy winę, przenosimy na kogo innego odpowiedzialność. Nagle winna staje się kobieta, a nie gwałciciel. Wiecie, w myśl zasady: suka nie da, pies nie weźmie. To ja drugi raz w tym tekście pozwolę sobie na wulgaryzm. No więc – kurwa – NIE.

ZAPAMIĘTAJ!

Tak, temat gwałtów jest ważny i potrzebny. Tak, należy przeprowadzać tutaj kampanie społeczne i edukować ludzi. Ale nie wystarczy tego po prostu robić – trzeba to jeszcze robić mądrze. I, przede wszystkim, powtarzać wszystkim do znudzenia, że:

1. NIGDY nie wolno NIKOGO gwałcić.

2. Za gwałt ZAWSZE odpowiada gwałcący, a nie gwałcona.

3. Gwałt w związku i małżeństwie to TAKŻE gwałt.

4. Gwałt ZAWSZE należy zgłosić.

5. Gwałciciel NIGDY nie powinien zostać bezkarny.

A zatem – szanowny Główny Inspektoracie Sanitarny – czekam na przeprosiny. Ja i tysiące oburzonych tą grafiką kobiet.


P.S. Może zamiast robić grafiki jak z Painta, to wziąć by się tak za ściganie tych geniuszy, którzy wpisują w Google podobne cuda? Albo – jeszcze lepiej – tych, którzy taką sprzedaż jawnie zaoferowali?

GHB gdzie


P.P.S. A do tych wszystkich, którzy twierdzą, że kobiety „czasami” są winne gwałtom, bo w końcu okazja czyni złodzieja, mam trzy pytania:

1. Czy jeśli ktoś ukradnie Ci auto, to będzie Twoja wina, bo mogłeś go nie kupować?

2. Czy jeśli potrąci Cię pijany kierowca, to będzie Twoja wina, bo postanowiłeś przejść przez ulicę?

3. Czy jeśli Twoje dziecko padnie ofiarą pedofila, to będzie wina dziecka, bo w ogóle wyszło z domu?

Jeżeli odpowiedź na któreś z tych pytań zajęła Ci dłużej niż 3 sekundy bądź choć raz brzmiała TAK, weź głęboki oddech i powtórz test. Ewentualnie skontaktuj się ze specjalistą. 


P.P.P.S. Na deser wklejam Wam kilka komentarzy, jakie ukazały się pod wiadomym postem:

Instagram