Rusz się. Nie chcesz być chyba Paszczakiem

Na zdj. kadr z filmu „Muminki w pogoni za kometą”, reż. Maria Lindberg

Paszczak obudził się powoli i gdy tylko stwierdził, że jest sobą, zapragnął być kimś innym, kimś, kogo nie znał. Czuł się jeszcze bardziej zmęczony niż wtedy, kiedy kładł się spać, a tu tymczasem nastawał już nowy dzień, który będzie trwał do wieczora, a potem przyjdzie następny i jeszcze następny i ten znów będzie taki sam jak wszystkie dni w życiu Paszczaka.

Dolina Muminków w listopadzie

Jak często chcemy być kimś innym? Ile razy marzyło nam się, żeby obudzić w zupełnie innej skórze? Mieć więcej pieniędzy, lepszą pracę, mniejszy nos. Fajniejszego faceta, nowszy telefon, modniejszą torebkę. Dłuższe nogi. Tylko widzisz, takie marzenia to stracony czas. Przynajmniej tak długo, jak długo nie weźmiesz spraw w swoje ręce.

Przede wszystkim, pogódź się z faktem, że są rzeczy, na które nie masz wpływu. Jasne, że można wyćwiczyć sylwetkę, zrzucić zbędne kilogramy. Ale nóg sobie nie wydłużysz, chyba, że włożysz szczudła lub nieziemskie szpilki. Jeszcze mniej opcji z nosem – przeszkadza Ci, bo jest za duży? Mój też jest. Czasem mam ochotę na operację plastyczną, ale wtedy zastanawiam się – co później przestanie mi się w sobie podobać? Bo zawsze musimy być z czegoś niezadowolone. A tak naprawdę problem nie leży w wyglądzie zewnętrznym. Problem jest w głowie, czyli w nas. Polub wreszcie siebie. Nie jesteś posągiem, nie musisz być doskonała.

Zamiast mieć pretensje do losu o to, czego nie zmienisz, zadbaj o to, na co faktycznie masz wpływ. Chcesz mieć lepszą pracę? Postaraj się o nią! Poprzeglądaj ogłoszenia, roześlij CV. Zapisz się na kurs, szkolenie, dodatkowy język. Popytaj znajomych, może u nich w firmie właśnie trwa rekrutacja?

Marzy Ci się nowa torebka, a na koncie wieje halny? Naucz się oszczędzać, to naprawdę nie boli. Wypij na mieście parę kaw mniej, wsiądź do autobusu, zamiast rozbijać się taksówkami. Planowałaś wizytę u fryzjera? Nic się nie stanie, jeśli ten jeden raz zafarbujesz włosy w domu, sama. Na pewno są rzeczy, które możesz odpuścić. Może wcale nie potrzebujesz trzeciego flakonika perfum albo drugiej prostownicy. Może ten napoczęty podkład jest całkiem dobry i nie musisz kupować następnego tylko dlatego, że widziałaś reklamę w tv. A jeśli już i tak żyjesz skromnie, podrzuć pomysł znajomym czy rodzinie. Oni będą mieli z głowy prezent na najbliższe święta/urodziny/rocznice, a Ty dostaniesz upragnioną torebkę. Zamiast piątego szalika czy za dużego swetra.

Nie jesteś zadowolona ze swojego związku? Popracuj nad nim. Nic się samo nie wydarzy. Porozmawiaj z partnerem, zastanów się, co możecie zrobić, żeby było Wam lepiej. A jeśli jest tak źle, że może być tylko gorzej, pozbądź się tej relacji. Nie chodzi o to, żeby być z kimś na siłę. Chodzi o to, by być szczęśliwym. Inaczej nie przestaniesz się wściekać na życie. A przecież tak niewiele trzeba, żeby robić je lepszym.

A na koniec – nie pozwól, aby każdy Twój dzień był taki sam, jak poprzedni, bo rutyna zabija każdego. Uczesz dziś inaczej włosy, zamiast standardowej owsianki na śniadanie zafunduj sobie tosty. Wieczorem idź na ściankę, zagraj w bilard, ułóż z siostrą puzzle. Nie powtarzaj schematu dom-praca-dom. Jeśli masz faceta, nie róbcie z każdej randki schadzki na seks i wino. Piękno tkwi w różnorodności. Zaskakuj i daj się życiu zaskoczyć.

Bo, jak czytamy w Muminkach, Paszczak jest zawsze Paszczakiem i zdarzają mu się tylko te same rzeczy.

Nie chcesz być chyba Paszczakiem?