Prezent na Mikołajki nie musi Cię puścić z torbami

Na zdj. kadr z filmu „Grinch: świąt nie będzie”, reż. Ron Howard

Oszczędzanie jest właściwym środkiem pomiędzy skąpstwem a rozrzutnością.

Theodor Heuss

Przed nami Mikołaj, chwilę później Gwiazdka, a na deser Sylwester, kiedy spłukać trzeba się jeszcze na brokatową kieckę. Jeśli więc w czasie robienia przedświątecznych zakupów czujecie się jak dziecko we mgle, łapcie mało skomplikowany poradnik. W 10 punktach przeczytacie o tym, co i gdzie kupić, żeby wydać jak najmniej, a zyskać jak najwięcej. Powodzenia!

Sprawdź stan konta

Zanim zaczniesz wydawać, sprawdź najpierw domowy budżet. Zastanów się, ile w tym roku możesz przeznaczyć na prezenty, żeby nie wychodzić później miesiącami z długów. Wiem, że perfumy od Chanel będą lepszym prezentem niż para skarpet w świnkę Peppę, ale nie o to chodzi w tym święcie, żeby zbankrutować.

Zrób listę zakupów

Wierz mi, że zakupy robi się o wiele łatwiej i szybciej, kiedy się wie, co i komu ma się do kupienia. Co więcej, lista pozwala na dostosowanie zakupów do wspomnianego wcześniej zasobu portfela. Kupowanie na ostatnią chwilę, decyzje podejmowane z frustracji i poczucia bezradności mogą Cię wiele kosztować. Zarówno pieniędzy, jak i nerwów.

Wybierz się na zakupy wcześniej niż reszta

Pewnie sami doskonale wiecie, co dzieje się w sklepach tuż przed świętami. Jest tłoczno i głośno, wszyscy biegają wściekli, frustracja sięga zenitu. Co więcej, trudno wtedy liczyć na fajne promocje, bo po co sklepy miałyby obniżać ceny, skoro chętnych na wszystko i tak jest masa.

Kupuj przez internet

Zapewniam, że to gigantyczna oszczędność. Książki można kupić zwykle nawet 30 proc. taniej, niż w stacjonarnych księgarniach. Co więcej, często organizowane są dodatkowe promocje oraz dni darmowej dostawy, dzięki którym można dodatkowo zaoszczędzić trochę pieniędzy. A i komfort robienia zakupów w zaciszu własnego domostwa jest nieporównywalnie większy.

Własnoręcznie rób opakowania

Wiem, że te wszystkie świąteczne torebki, pudełka i papiery w choinki i Mikołaje są przeurocze, ale jeśli Twoja świnka skarbonka patrzy na Ciebie coraz pełniejszymi lęki oczami, odpuść. W internecie znajdziesz mnóstwo poradnik na temat tego, jak własnoręcznie zapakować prezenty. Samej zdarzyło się pakować je kiedyś w gazetkę z Lidla albo „Gazetę Wyborczą”. Co prawda nie z powodu oszczędności, ale zwyczajnej sklerozy, ale efekt był zawsze ten sam – szok, niedowierzanie, potem dziki śmiech.

Dziel się kosztami wysyłki

Jeżeli dedykujesz się na zakupy przez internet, a masz pecha i nie możesz wstrzelić się w darmową dostawę, są jeszcze dwie opcje – znajdź sklep, który oferuje odbiór ze specjalnego punktu. Jeżeli mieszkasz w dużym mieście, najpewniej nie będzie z tym żadnego problemu. Z kolei druga opcja jest taka, że zamówienie składasz razem z siostrą czy koleżanką. Przecież wszyscy robicie zakupy, nie zaszkodzi zapytać, czy nie zamawia czegoś z tego samego co Wy sklepu. A dzielenie kosztów przesyłki na pół to zawsze jakaś oszczędność.

Porównuj ceny

Często zdarza się, że ta sama rzecz w dwóch różnych sklepach jest warta kilkadziesiąt złotych więcej. Dlatego nie pozwalaj sobie na przesadne burżujstwo, nie łap od razu wszystkiego, co wpadnie Ci w oko. Sprawdź, czy gdzie indziej ta sama rzecz nie byłaby tańsza. Możesz się mile zaskoczyć.

Nie wyrzucaj paragonów

Choćbyśmy nie wiem, jak bardzo się starali, zawsze istnieje ryzyko, że nasz prezent nie przypadnie jednak komuś do gustu. Że te perfumy okażą się zbyt ciężkie, rękawiczki zbyt małe, a sweter w renifery będzie drapał jak jeż. Dobrze mieć wtedy paragon, który pozwoli nam wymienić rzecz na taką, która obdarowanego rzeczywiście ucieszy. Oczywiście, o ile będzie miał odwagę nam o tym powiedzieć.

Nie wstydź się dawać bonów

Jeżeli kompletnie nie wiesz, co komu kupić, zainwestuj w bony. To bardziej elegancka i subtelna opcja niż wręczanie gotówki, a sprawia, że i wilk jest syty, i owca cała. Jako człowiek, który dostał kiedyś w prezencie m.in. aseksualną piżamę z polaru oraz szlafrok w zebrę zapewniam, że czasem naprawdę lepiej jest nie kupować niczego na siłę.

Funduj ludziom wrażenia

Pamiętaj, że prezenty to nie tylko rzeczy. Równie dobrze sprawdzą się bilety do kina czy teatru, bilety na koncerty, do ZOO, na wystawy czy choćby na basen. Za 20 zł trudno kupić fajną rzecz, ale bilety? Da się.

Czytaj: najlepsze książki jako prezent na Mikołajki