Podano do łóżka #28: Więzienie, Loesje i wiecznie zimna kawa

Devin Rajaram. unsplash.com

W dzisiejszym odcinku przeczytacie o tym, jak więzienie zmienia człowieka i dlaczego po pierwszej porażce poddajemy się, zamiast próbować kolejny raz. Dowiecie się też, co to Loesje i jak to jest być rodzicem, Riennaherą oraz weganinem w Szwecji. Nauczycie się, jak zrobić domową Nutellę i poznacie sposób na niecodzienne hobby. A na koniec posłuchacie dobrej muzyki i dowiecie się, jak ogrzać się w ten paskudny czas. Enjoy!

Lista linków:

♦ Skazany. Przenoszony między różnymi zakładami karnymi. Naprawiony. Dzisiaj aktywny zawodowo i społecznie. Z pulą deficytów, ale na dobrej drodze. Mówi o życiu z wyrokiem. O systemie, który antagonizuje osadzonych. Stygmatyzacji po wyjściu na wolność. Przede wszystkim o tym, że zmiana jest możliwa. Czyli Konrad Kruczkowski i Krzysztof Kotkowicz w trudnej, ale potrzebnej rozmowie pod wiele mówiącym tytułem „Więzienie to najlepsze, co spotkało mnie w życiu”. Nie wiem, dlaczego nie trafiłam na nią wcześniej, bo chyba wszyscy powinniśmy.

♦ Żyjemy w kulturze talent show, cudownych dzieci i spektakularnych sukcesów. Wszystko wydaje się łatwe i na wyciągnięcie ręki. Chcemy szybko, chcemy bez problemów. Jesteśmy za bardzo Just do it i Yes, we can. Kiedy się nie udaje, zdecydowanie łatwiej jest nam zasłonić się brakiem wrodzonego talentu i naturalnych predyspozycji, niż wstać i spróbować znowu. Czyli Jacek Kłosiński z tekstem pt. „Daj sobie czas”.

♦ Mieszka w Polkowicach, ma 30 lat, a na imię Kamil. Nic więcej zdradzać nie zamierza, bo to, czym się zajmuje, nie jest do końca legalne. A mowa o wycieczkach po opuszczonych miejscach, takich jak fabryki, hotele, szpitale czy browary. Czyli materiał o tym, czym jest urbex i dlaczego nie wszyscy powinni się na niego targnąć.

♦ Jako, że nie dam rady zrobić ponad sześciu tysięcy drinów, to postanowiłam uczcić tę okazję w inny godny sposób, prawie tak samo dobry jak alkohol. Tak, to wpis z mnóstwem, mnóstwem faktów o mnie. Zawsze można potraktować go jako zachętę do picia (w sensie, że na trzeźwo nie da się przeczytać…). Czyli Riennahera świętuje 6 tysięcy fanów bloga, zdradzając swoje dziwactwa. Bo jak inaczej nazwać fakt, że je tylko czerwone i fioletowe skittlesy?

♦ Loesje tworzą ludzie na całym świecie: podczas otwartych i bezpłatnych warsztatów, na których wspólnie otwierają swoje głowy, bawią się słowami i dyskutują na interesujące ich tematy. Z takiej burzy mózgów powstają hasła, które następnie trafiają na charakterystycznie minimalistyczne plakaty, pocztówki, murale, wlepki czy przypinki. Czyli o tym, co kryje się pod nazwą Loesje i o kreatywnym pisaniu opowiada Ula Łupińska, znana też jako Pani Korektor.

♦ Punkt pierwszy: Rodzicielstwo nauczy Cię, że kawę można nieskończenie wiele razy podgrzewać w mikrofali i udawać, że pije się ciepłą i świeżą… Punkt dziewiąty: Kiedy mówisz przed narodzeniem dziecka, że jesteś zmęczony, żartujesz. Punkt dwudziesty czwarty: Pojmiesz dlaczego Bear Grylls wyrusza w najdziksze zakątki świata, ryzykuje życie, żre robaki i śpi na gołej ziemi, a mimo to jest zadowolony. Odpoczywa od dzieci. Czyli Aleksandra Radomska i jej genialny „Bezradnik nie tylko dla rodziców”. Jeśli chcecie poznać wszystkich 40 punktów, idźcie do niej czym prędzej!

♦ Jeśli chcecie wiedzieć, jak to jest być weganinem w Szwecji, koniecznie zajrzyjcie na bloga mortycja.com. Autorka znalazła fajny pomysł na cykl. Jej „Wegańskie opowieści z całego świata” to rozmowy z weganami zamieszkującymi różne zakątki globu. W serii pojawiły się już wywiady na temat Japonii i Wielkiej Brytanii.

♦ Jeden z lepszych dodatków do naleśników i cudowny środek sprawiający, że jedzenie kanapek może uzależnić. Wywołujący wiele kontrowersji, reklamowany jako zdrowy i niezbędny w prawidłowo skomponowanej diecie, krem czekoladowy z orzechami, który w rzeczywistości składa się głównie z cukru i to nieprawda, że dzieci lepiej po nim rosną. Mowa oczywiście o Nutelli, al w zdrowszej fit wersji. O tym, jak ją zrobić samemu w domu, opowie Wam Dorota Kamińska z bloga Dorota.in.

♦ Jeżeli tak jak ja jesteście okropnymi zmarzluchami, zajrzyjcie koniecznie na bloga Black Dresses. Monika Kamińska zdradza w nim 14 sposobów na ogrzanie się w ciągu dnia, a ja przybijam jej piątkę, jeśli chodzi o pracę z domu – to, co najbardziej sobie w niej cenię, to także fakt, że nie muszę telepać się z zimna na żadnym wstrętnym przystanku o tak nieludzkiej porze jak choćby 7 rano.

♦ Koniecznie zerknijcie też na playlistę uczestników Blog Forum Gdańsk 2015. Zrobiła ją Kasia Kowalska z bloga Zapętlone – słuchajcie, bo to dobra muzyka jest!