Podano do łóżka #25: Porozmawiajmy o talencie, pieniądzach i ambicjach

Fot. Jay Mantri

W dzisiejszym odcinku dowiecie się, co czytać, aby zmądrzeć oraz jak zwrócić na siebie uwagę. Przeczytacie też, jak to jest żyć z wyniszczającymi ambicjami i nieidealnymi stopami, a także poznacie sposoby na zorganizowanie sobie życia. Będzie też wywiad z Łukaszem Orbitowskim oraz kilka (bardzo mądrych!) słów o zarobkach blogerów. A na deser – piękny przepiśnik, pomysł na spacer z dzieckiem i… kredki w kształcie ludzików Lego.

Linki, w jakie warto kliknąć:

♦ Błądzić jest rzeczą ludzką, a zachować umiar i stosować w każdym rodzaju komunikacji wgląd badacza rzeczą prawie niewykonalną. Ale można spróbować. By jednak dowiedzieć się, dlaczego jesteś głupi, trzeba najpierw strzelić sobie samodzielnie w pysk i podać w wątpliwość swoją nieomylność, wyjątkowość i intelekt. Czyli Piotr Bucki i 3 książki, których nie przeczytasz, bo boisz się zmądrzeć.

♦ Świat chyli czoła przed Chiarą Ferragni, która w tym roku wraz ze swoim 16-osobowym zespołem zarobi na blogu The Blonde Salad 8 milionów dolarów. Ferragni zaproszono na Harvard i zrobiono z niej case study – jej sukces był przedmiotem analizy ekonomistów z całego globu. W Polsce, jeśli już zagląda się do portfela blogera, to tylko po to by udowodnić mu, że dostaje za dużo. Czyli Olka Kaźmierczak z bloga Fashion PR Girl z tekstem pt. „Odwróćmy pytanie o to, ile zarabiają blogerzy”. Bo czasem dobrze zastanowić się, ile na blogerach zarabiają marki.

♦ Nie wystarczy talent, doświadczenie, sprzęt czy określone umiejętności. Trzeba jeszcze umieć o swoich zaletach opowiedzieć. Nieważne czy mówimy o szukaniu pracy, klienta, inwestora, czy żony. Jeśli sami nie podpowiemy, dlaczego warto zwrócić na nas uwagę, nikt się przy nas nie zatrzyma. Czyli Jacek Kłosiński z tekstem o tym, co zrobić, żeby świat Cię zauważył.

♦ Podobno w pierwszej klasie podstawówki od początku chciałam pisać piórem z atramentem zamiast ołówkiem. Miałam więc dwa zeszyty do zadań domowych. Jeden na brudno i drugi na czysto. Wszystkie prace z nauki pisania wykonywałam dwa razy. Drugie wspomnienie to martwienie się i planowanie na zapas. Już w drugiej klasie podstawówki zaczęłam się martwić, że nie zdam matury i postanowiłam pracować ze wszystkich sił, żeby zwiększyć swoje szanse na zdanie egzaminu dojrzałości. Czyli Małgosia Frej z bloga The Fleeting Day z tekstem pt. „Ambicja, która niszczy marzenia”. Przez długi moment myślałam, że ten tekst jest o mnie.

♦ Jako miłośniczka planowania i wszelkiej organizacji śmiem twierdzić, że istnieją sposoby, dzięki którym jesteśmy w stanie usprawnić sobie życie. Nie ma tutaj żadnej magicznej sztuczki czy konieczności urodzenia się z genem zorganizowania. Chodzi raczej o małe rzeczy, dzięki którym nasze codzienne funkcjonowanie jest łatwiejsze i sprawniejsze. Czyli Ania z bloga Niebałaganka i jej 15 sposobów na usprawnienie sobie życia. Jako człowiek, który jako styl pracy preferuje chaos, chyba to sobie wydrukuję i powieszę nad łóżkiem.

♦ Przymierzałam się do zakupu sklepowych przepiśników, ale szybko zrezygnowałam. Uznałam, że potrzebuję czegoś, co po pierwsze wpisze się w moje poczucie estetyki (i tym samym zachęci do regularnego korzystania), a po drugie da mi możliwość personalizacji i ciągłego rozbudowywania. W ten sposób zrodził się zamiar zaprojektowania własnego zeszytu na przepisy. Jak powiedziała, tak zrobiła, czyli przed Wami Paulina z bloga One Little Smile i jej przepiśnik do druku. Zachwyca nawet tych, którzy w kuchni gotują co najwyżej wodę na kawę (czyt. mnie).

♦ Kilka dni temu wrzuciłam na Instagram i blog zdjęcie. To była jedna z kilkunastu fotografii, jakie pokazałam tego dnia. Wyobraźcie sobie, że właśnie ona wzbudziła największe zainteresowanie! Nie Zatoka Wraku, nie Błękitne Jaskinie i nie lazurowa woda, lecz… nasze stopy. Czyli Fashionelka z tekstem „Masz prawo być nieidealna”.

♦ Robiąc porządki u dzieci przed nowym rokiem szkolnym, uzbierałam całkiem spory zapas połamanych kredek świecowych. Normalnie te ogarki trafiłyby do śmietnika, bo malować się tym już nie da. Jednak teraz jestem mądrzejsza i wiem, że kredki świecowe da się przetopić i zrobić z nich nowe. Czyli Kasia Ogórek z bloga Twoje DIY i… kredki w kształcie ludzików Lego. Nie mogłam Wam tego nie pokazać.

♦ Jeżeli nudzi Was spacerowanie bez celu mam dla Was świetną propozycję. Skarby natury to pudełko zawierające wszystko to, co uwielbiają dzieci. Dzięki niemu możecie razem z dzieckiem odkrywać zakamarki parków i lasów, nauczyć się nowych rzeczy i doskonale spędzić czas. Czyli Anna Trawka z Nebule.pl z genialnym i prostym sposobem na to, jak urozmaicić jesienne spacery. (Chyba potrzebne mi dziecko).

najgorszy typ czytelnikaNajlepsze cytaty o psachjak przypodobać się mężowiPan włoży kaftan, panie Manglehorn

♦ Kiedyś wydałem bajeczki o kotach i niedługo potem napisał do mnie pewien autystyczny chłopiec. Dostałem od niego liścik napisany specjalnym pismem, którym potrafił się posługiwać. Napisał w nim, że nazywa się Piotr, że prosi mnie o dedykację, że kocha koty i że podobnie jak ja chciałby zostać filozofem. Taki zwyczajny jedenastolatek. Z tą różnicą, że poprosił mnie o dedykację dla Piotra, nie dla Piotrka. Napisał mi również, że niebawem będzie operowany i że istnieje niebezpieczeństwo, że nie przeżyje tej operacji. Oraz że chirurg, który go operuje, także ma na imię Piotr, a jeśli operacja się nie powiedzie, książkę otrzyma właśnie on. Ja wtedy szybko podpisałem tę książkę, zaniosłem ją, gdzie trzeba. Niestety, otrzymał ją chirurg. To był chyba ostatni raz w moim życiu, kiedy popłakałem się nie przez kobietę. Czyli Łukasz Orbitowski i Zuzanna Wierus w rozmowie pt. „Poczułem, że jestem fachurą dopiero po mojej ostatniej książce”.