Daj mi tę noc, czyli błędy językowe, część druga

Z języków najtrudniej nauczyć się wspólnego języka.

Aleksander Kumor

Wczoraj, z okazji 15. rocznicy uchwalenia Ustawy o języku polskim, wymieniliśmy 15 często popełnianych błędów językowych. Dzisiaj czas na kolejnych 15. A zatem – miłej zabawy!

Najczęściej popełniane błędy językowe, część druga:

w cudzysłowiu

Nauczyciele starej daty słysząc to radosne wyrażenie reagowali zwykle równie radosnym: w dupiu. Łatwo więc skojarzyć: gdzie? W dupie. Jak? W cudzysłowie.

bynajmniej/przynajmniej

Tutaj pozwolę sobie sięgnąć do mojej ulubionej strony w polskim internecie, a mianowicie: do strony Słownika Języka Polskiego PWN. Oto, co znajdziemy tam pod hasłem bynajmniej:

bynajmniej I «partykuła wzmacniająca przeczenie zawarte w wypowiedzi, np. Nie twierdzę bynajmniej, że jest to jedyne rozwiązanie.»

bynajmniej II «wykrzyknik będący przeczącą odpowiedzią na pytanie, np. Czy to wszystko? – Bynajmniej.»

Co ważne: nie działa zamiennie ze słówkiem przynajmniej.

Przynajmniej to inaczej: minimalnie, nie mniej niż. Można na przykład musieć schudnąć do wakacji przynajmniej pięć kilo.

Proste? Bynajmniej. Czyli: wcale, zupełnie, ani trochę (wie każdy, kto do wakacji próbował schudnąć pięć kilo).

iść po najmniejszej linii oporu

To nie linia ma być mała, tylko opór. Poprawna forma brzmi więc: iść po linii najmniejszego oporu.

okres czasu, tydzień czasu, miesiąc czasu

To pleonazmy, czyli masło maślane. Okres, tydzień i miesiąc to miary czasu, a zatem nie trzeba już tego dopowiadać. Każdy się domyśli, nawet ci z Polski B.

w każdym bądź razie

Tutaj błąd wynika z nałożenia na siebie dwóch wyrażeń: w każdym razie oraz bądź co bądź. Wybór należy do Ciebie, tylko nie rób z tego mieszanki.

pisać coś z małej/dużej litery

Piszemy coś dużą albo małą literą. Nigdy z dużej litery ani z małej litery. Sporna pozostaje natomiast kwestia tego, czy litera ma być duża czy wielka. Większość językoznawców pozostawia tutaj dowolność. Inaczej rzecz się ma z prof. Janem Miodkiem, dla którego przeciwieństwem małej litery jest litera duża. I faktycznie, ilekroć go posłuchać lub poczytać, wszystko pisze on małą lub dużą literą, nigdy zaś wielką. Konsekwencja godna mistrza.

większa połowa

Połowy mają to do siebie, że są równe. Jeżeli jednak podczas podziału zaszła pewna niesprawiedliwość, możemy mówić ponad połowa albo większa część. Ale nigdy: większa połowa.

orginalny

Poprawna forma to oczywiście oryginalny. Ludzie mają jednak tendencję do upraszczania wymowy, stąd też forma powyżej. Ja za dzieciaka miałam tak ze skorupką. Dla mnie to zawsze była skrupka i już. Dziecku nie przegadasz.

ubrać płaszcz

Ubrać to można siebie. Albo choinkę. Albo lalkę. Ale nie można ubrać płaszcza, bo niby w co? Płaszcz, bluzkę, kurtkę czy buty można natomiast włożyć. Można je też założyć, chociaż niektórzy upierają się, że założyć to można okulary albo nogę na nogę. Ja jednak jestem wierna słownikowi, dla którego zakładać to umieścić coś, gdzieś. Dlaczego zatem nie miałabym umieszczać spodni na własnym tyłku? No niech mnie ktoś powstrzyma!

poddać w wątpliwość

Poprawna forma: podać w wątpliwość (tak jak podać się do dymisji). A poddać to można się. Wywieszając w oknie białą flagę.

Można też poddać coś pod dyskusję, poddać krytyce, poddać próbie. Ale od wątpliwości z poddać mi wara.

mimo, że/przed, którym

Wiem, że uczyli nas w szkole, że przed że oraz który stawiamy przecinek. Ale jest jeszcze coś takiego, jak logika, która podpowiada nam, kiedy i w którą stronę ten przecinek należy przesunąć. Dlatego mówimy: Pokazał mi dom, przed którym rosły bzy. Albo: Zakochałam się w nim, mimo że był skończonym draniem (shit happens).

Bo właśnie: mimo że to wyrażenie. Pewna całość. Nie wciskamy do środka żadnego przecinka.

10-cio metrowy, 20-sto lecie, 3-go maja, lata 90-te

Poprawne formy to oczywiście: 10-metrowy, 20-lecie, 3 maja, lata 90.

Ci ludzie

Wiem, że Ci piszemy zwykle dużą literą. Ale wtedy, kiedy wyraża ono formę grzecznościową, np. w liście. Wiedziałem, że mój prezent Ci się spodoba. Natomiast kiedy mowa o zaimku wskazującym (ci ludzie, ta szafa, ten obraz), użycie wielkiej litery jest już błędem.

co tam pisze/co tam jest napisane?

Dylemat stary jak ten, co było pierwsze: jajko czy kura. Jeszcze kilka lat temu językoznawcy bez wahania powiedzieliby, że jedyna poprawna forma to: co tam jest napisane. Czasy się jednak zmieniają, ludzie i obyczaje też, a wobec powszechności użycia formy pierwszej, zaczęto powoli ją akceptować. Pewnie, że jeszcze wiele razy możecie zostać zganieni za jej użycie przez językowych purystów, ale błędu Wam zarzucić nie mogą. Pamiętam natomiast wykład prof. Miodka, który z charakterystycznym sobie, nieco zawadiackim uśmiechem oświadczał, że ludzi kulturalnych i tak poznamy po stosowaniu tej drugiej.

daj mi tą książkę

Po pierwsze, z jakiej niby racji, a po drugie, poprawna forma to: . Daj mi książkę, kup mi piżamę, podaj mi gazetę. Taka piosenka była, Daj mi tę noc. Może tak będzie łatwiej Wam zapamiętać.

No i zrelaksować się po tych dwóch dniach ciężkich przepraw z językiem. ;-)


fot. freestocks.org/pexels.com

 

Instagram