Cytaty z filmów Quentina Tarantino. A Ty znasz je wszystkie?

Na zdj. Quentin Tarantino na planie „Bękartów wojny”

Nigdy nie chodziłem do szkoły filmowej – chodziłem do kina.

Nie wiem, czy dotarła do Was szczęśliwa wiadomość, ale Quentin Tarantino skończył właśnie 52 lata. A jak urodziny, to muszą być i cytaty. Przed Wami zatem najlepsze smaczki z jego kultowych filmów. Jeśli kojarzycie coś jeszcze, co mnie umknęło – śmiało, piszcie.

Swoją drogą, wiecie, że na drugie ma Jerome? Wydaje mi się to dalece urocze!

Cytaty Quentina Tarantino

„Bękarty wojny”

Bękarty wojny cytaty

– „Łowca Żydów”. To tylko przydomek, jaki mi nadano.
– Cóż, ale musisz przyznać, że chwytliwy.

– Nie mówiłeś, że to cholerne spotkanie będzie, kurwa, w piwnicy.
– Nie wiedziałem.
– Mówiłeś, że będzie w tawernie.
– To jest tawerna.
– Tak, w piwnicy. A wiesz, walka w piwnicy stwarza parę problemów. Pierwszy jest taki, że walczy się w piwnicy.

Pewnie słyszałeś, że nie robimy w branży jeńcobiorczej. Zajmujemy się zabijaniem nazistów i muszę powiedzieć, że interes kwitnie!

– Trafiłeś bingo! Tak to właśnie mówicie? „Trafiłeś bingo”?
– Wystarczy „bingo”.
– Ach! Bingo! Świetnie! Zacząłem schodzić z tematu. O czym mówiliśmy?

 

Death Proof”

Death Proof cytaty

– Hej, Warren. Kim jest ten facet?
– To Kaskader Mike.
– A kim, do cholery, jest ten Kaskader Mike?
– Jest kaskaderem.

 

„Django”

django cytaty

Dobry człowieku, dał się pan ponieść dramatyzmowi sytuacji… Czy celuje pan tę broń ze śmiertelnym zamiarem?

– Ni cholery przez to kurestwo nie widzę. Kto to w ogóle robił?
– Żona Willarda.
– Pies was jebał. Wracam do domu. Żona cały dzień robiła te 30 worków dla was niewdzięcznych sukinsynów. A ciągle słyszę tylko krytykę i krytykę.

– Powiedzmy, że człowiek chce kupić konia. Przychodzi do farmera, puka do drzwi i mówi, że chce kupić konia. I co mówi farmer? Farmer mówi „nie”.
– To powiedziałbym: „jebać farmera”. I kradnę konia.

– Pozwól, że zadam ci pytanie. Jak ci się podoba biznes łowcy głów?
– Zabijać białych dla pieniędzy? Czego tu nie lubić?

 

„Kill Bill”

kill bill cytaty

Ci, którzy szczęśliwie przeżyli, brać dupy w troki i won! Ale… zostawcie odcięte części ciała. Stanowią teraz moją własność.

Nazywam się Buck i zerżnę cię na wznak. 

Zabawne… Ty lubisz samurajskie miecze… Ja lubię baseball.

– Zachowałam cię przy życiu z dwóch powodów. Pierwszy to zdobycie informacji.
– Smaż się w piekle, zdziro! Nic ci nie powiem!
– A jednak będę ci zadawać pytania. I za każdym razem, gdy mi nie odpowiesz, coś obetnę. A mogę zagwarantować, że wybiorę rzeczy, po których będziesz płakać.

Zemsta najlepiej smakuje na zimno.

Zemsta nigdy nie jest prostą drogą. To las. A w lesie łatwo zabłądzić, zgubić drogę, zapomnieć, którędy się weszło.

 

„Kill Bill II”

kill bill II cytaty

Jak chcesz jeść jak pies, możesz mieszkać i spać na dworze. Jeśli chcesz mieszkać i spać jak człowiek, weź pałeczki.

Lokalna stacja TV mówiła o „Masakrze na ślubie w kaplicy w El Paso”. Jak do tego doszło? Kto tam był? Ile osób zabito? Kto je zabił? Wersji jest tyle, ilu opowiadających historię. A tak naprawdę do masakry wcale nie doszło podczas ślubu. To była tylko jego próba.

– Nasza córeczka poznała już prawdę o życiu i śmierci. Opowiesz mamie o swoim Emilio?
– Zabiłam go.
– To jej złota rybka.
– Był moją złotą rybką.
– Przybiegła do mnie z rybką w ręce krzycząc: „Tato, tato, Emilio nie żyje!”. A ja na to: „Naprawdę? To takie smutne. Jak zginął?”. Co odpowiedziałaś?
– „Rozdeptałam go”.

 

„Pulp Fiction”

Pulp Fiction cytaty

– A jak ty masz na imię?
– Butch.
– Butch… To coś znaczy?
– Amerykańskie imiona gówno znaczą.

– A teraz poszperaj w tej torbie i wyciągnij mój portfel.
– Który to?
– Ten z napisem „wredny matkojebca”.

A teraz pójdę do domu i tam dostanę zawału.

– Co sądzisz o Trudi? Nie ma faceta, może razem pofruwacie?
– Która to? Ta z gównem na twarzy?
– Nie, to Jody. Moja żona.

Co to jest shake? Mleko z lodami? Za pięć dolarów? Dolewacie tam bourbona czy coś?

– Czy gdyby świnia miała osobowość przestałaby być dla ciebie plugawa?
– To musiałaby być najczystsza ze świń. Cary Grant wśród świń.

– Czy wjeżdżając tu widziałeś po drodze znak „przechowalnia zdechłych czarnuchów”?
– Nie.
– A wiesz, dlaczego?
– Dlaczego?
– Bo nie zajmuję się składowaniem zdechłych czarnuchów.

– Czyj to motor?
– To nie motor, to chopper.
– Czyj to chopper?
– Zeda.
– Kim jest Zed?
– Zed zszedł, kochanie, Zed zszedł.

– Dlaczego ględzenie o bzdetach uważamy za wyraz nieskrępowania?
– Nie wiem. To dobre pytanie.
– Po tym można poznać kogoś wyjątkowego. Kiedy można zamknąć ryj i wspólnie sobie pomilczeć.

Dziś wyjedziesz z miasta, natychmiast. A kiedy cię nie będzie… niech cię nie będzie, albo będzie po tobie. Straciłeś swoje prawa w Los Angeles.

Jeden drink i szlus. Bez chamstwa. Wypijesz drink raz dwa, powiesz „dobranoc” i do domciu. Widzisz, to sprawdzian moralności; tego, czy umiesz być lojalny. Bo lojalność to bardzo, bardzo ważna sprawa. No więc idź tam i powiedz: „Dobranoc, miło mi było”, wyjdź, wsiądź w samochód, w domu zwal gruchę i nic więcej.

Jestem gotów poruszyć niebo i ziemię. Jeśli zwiał do Indochin, niech nasz czarnuch zaczai się w jego miseczce z ryżem i pośle mu kulkę w dupę.

Mam na imię Pitt. A tobie nie pomoże żaden kit.

– Mówisz serio? Naprawdę chcesz się wycofać z branży?
– Ależ jak najbardziej.
– Kurwa, i co potem?
– Właśnie nad tym medytowałem. Najpierw oddam teczkę Marsellusowi, a potem będę chodził po Matce Ziemi.
– Co to znaczy?
– Jak Caine w serialu Kung-fu. Nowe miejsca, nowi ludzie, nowe przygody.
– I długo tak będziesz chodził?
– Póki Bóg nie wybierze mi miejsca.
– A jeśli tego nie zrobi?
– To będę chodził dalej.
– A więc postanowiłeś zostać menelem?

To trzydzieści minut drogi stąd. Będę za dziesięć.

W tej branży jest od chuja nierealnie myślących skurwieli, przekonanych, że ich dupa zestarzeje się jak wino. Jeśli myślisz, że skwaśnieje, to dobrze myślisz. Jeśli myślisz, że z wiekiem szlachetnieje – to źle myślisz.

– Wrócę, zanim powiesz „placek z jagodami”.
– Placek z jagodami.
– Może nie aż tak szybko… ale szybko.

– Wszystko OK?
– Nie. Jest kurewsko daleko od bycia OK.

 

Wściekłe psy

wściekłe psy cytaty

– Dobra, panie kurwa współczujący! Zadzwonię po kogoś!
– Po kogo?
– Po jebanego zaklinacza węży! A jak myślisz? Zadzwonię po lekarza!

– Jak pachnie wolność?
– Inaczej.

Jeśli będziecie napierdalać w tego chuja dość długo, to powie wam, że podpalił cholerne Chicago, ale to wcale, kurwa, nie znaczy, że tak zrobił!

– Odetchnij. Uspokój się. Zapal sobie ćmika.
– Rzuciłem.
– No dobra.
– A co? Masz jednego?

– Postrzeliłem paru gliniarzy. Zabiłeś kogoś?
– Kilku gliniarzy.
– Żadnych prawdziwych ludzi?
– Tylko gliniarzy.

Wiesz, wszyscy panikują, wszyscy. Sprawy się komplikują, panika leży w ludzkiej naturze, nieważne jak to nazwiesz, nic na to nie poradzisz.

17
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment authors
DerryAnia BiernackaPaulina MatysiakAsiaMyśliwa Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Paulina Matysiak
Gość
Paulina Matysiak

„Jest kurewsko daleko od bycia OK”. Ukochane Pulp Fiction.

Agata Chachurska
Gość
Agata Chachurska

A czy, jak ja będę mieć urodziny, to też mnie będziesz cytować? (dodam, że trzeba być moim prawdziwym znajomym na fejsie, żeby mieć dostęp do najlepszego lolcontentu)

Agata Chachurska
Gość
Agata Chachurska

CHOĆBY ZARAZ.

Przemek Kasprzykowski
Gość
Przemek Kasprzykowski

Brett: Chcę tylko żebyście wiedzieli jak bardzo jest nam przykro, że sprawy między nami i Panem Wallacem tak się spierdoliły. Mieliśmy najlepsze intencje i nigdy… Jules: [strzał w kolesia na kanapie] Przepraszam, rozproszyłem Cię? Nie chciałem. Proszę, kontynuuj, mówiłeś coś o najlepszych intencjach. Co się stało? Och, już skończyłeś! Cóż, pozwól mi odpowiedzieć. Jak Marsellus Wallace wygląda? Brett: Co? Jules: Z jakiego kraju pochodzisz? Brett: Co? Co? C- ? Jules: Nigdy nie słyszałem o takim kraju. Czy w Co mówi się po angielsku? Brett: Co? Jules: Angielski, skurwysynu, mówisz po angielsku? Brett: Tak! Tak! Jules: Więc rozumiesz co mówię! Brett:… Czytaj więcej »