11 rzeczy, których nie potrzebujesz w swoim związku

Jak się człowiek przyzwyczai, że nie dostaje tego, czego pragnie, to stopniowo sam nie wie już, czego naprawdę chce.

Haruki Murakami, „Kronika ptaka nakręcacza”

Ludzie mają to do siebie, że dobierają się w pary. Robią to z większą lub mniejszą skutecznością, ale ciągną do siebie niczym ćma do ognia. I nic mi zresztą do tego. Pytacie mnie jednak, jak powinien wyglądać dobry związek i z każdym takim mailem wiem, że związek, o którym mowa, nie jest tym dobrym. Bo takie rzeczy się wie, o to nie pyta się obcych.

Natomiast mam swoją teorię na temat tego, jak dobry związek NIE powinien wyglądać. A że lubicie, żeby Wam to wypunktowywać, to proszę.

Oto lista 11 rzeczy, których nie chcesz w swoim związku:

1. Pretensje

Masz za ciasny sweter. Za ciemny podkład. Za krótką spódniczkę. Masz głupią przyjaciółkę, tępą pracę i rozdwajające się końcówki. Źle rozwieszasz pranie i zawsze rozgotowujesz makaron. Stale rozmazuje Ci się tusz, a do tego ślinisz się jak dzika przez sen. Ale nawet, jak jesteś kompletnie do dupy, to gwarantuję Ci, że znajdziesz kogoś, kto nie będzie Ci tego stale wypominał. Dlatego jeśli jesteś z facetem, dla którego szklanka jest zawsze do połowy pusta, zabierz mu ją. Nieważne, że nie jesteś ideałem – znajdź kogoś, dla kogo bezapelacyjnie będziesz.

2. Rozczarowania

On myślał, że z czasem schudniesz. Że nauczysz się gotować i polubisz się z jego matką. Myślał też, że dasz się przekonać do anala i nie będziesz wkurzać, jak upije pięć razy w tygodniu z kumplami. Generalnie, on dużo myślał i w tym tkwi błąd. Ale ilekroć Ci to wypomni, powiedz mu, że nie ma o co się gniewać. Przecież to były jego oczekiwania, a nie Twoje obietnice.

3. Testowanie

Już prawie, prawie jesteś jego dziewczyną i on myśli, że jesteś całkiem fajna, ale zanim będzie miał stuprocentową pewność, to musi sprawdzić Cię w kilku jeszcze sytuacjach. Musi przedstawić Cię swoim znajomym, żeby Cię polubili. Musi zobaczyć Cię rano bez makijażu oraz sprawdzić, czy dobrze smażysz jajecznicę. Musi też przekonać się, czy dobrze robisz loda, bo jednak bycie z laską, co robi go źle, to licha sprawa. Więc on ma taką listę rzeczy, które MUSISZ umieć, żeby jemu było z Tobą dobrze, a spróbuj im nie sprostać, to chuj. To ja mam dla niego radę: niech sam zrobi sobie test, najlepiej IQ.

4. Sprawdzanie

On musi wiedzieć, o której kończysz pracę i o czym rozmawiasz na winie z przyjaciółkami. Nie lubi, kiedy wylogowujesz się z fejsa, a pin do Twojego konta w banku zna od początku znajomości na pamięć. W ramach rozrywki podczytuje też Twoje smsy i przegląda torebkę. No więc ja Ci powiem, że tutaj zasada jest prosta: albo komuś ufasz, albo nie. Bo związek bez zaufania jest jak kawa bez mleka – można, ale po co?

5. Wypominanie

Coś ewidentnie spieprzyłaś. Może chlapnęłaś coś przy jego kumplach, a może niechcący sypnęłaś się koleżance, że jest słaby w łóżku i ona sprzedała to dalej. Może też zwymiotowałaś na jego ulubioną koszulę albo nie sprzątnęłaś włosów w łazience. Cokolwiek by to nie było, będzie Ci to wypominał latami jak zbrodnie hitlerowskie. No nie ma bata, żeby z czasem odpuścił. Więc zastanów się na spokojnie, czy chcesz faceta, który będzie robił Ci za czarną skrzynkę. Wszystko odnotuje, wszystko zapamięta, wszystkiego użyje przeciwko Tobie. Albo odpuść zastanawianie, podpowiem Ci: NIE.

6. Porównywanie

Jesteś super, ale jego była dziewczyna była jednak bardziej. Nosiła fajniejsze ubrania, fajniej się śmiała i w ogóle miała bielsze zęby. Prasowała mu też koszule i robiła kanapki do pracy. Wybierała w kinie fajniejsze filmy i pozwalała mu zjadać ze swojej pizzy salami. Jeśli tak, zapytaj, gdzie ona teraz jest. Jeśli nie widzisz jej w zasięgu wzroku, a była taka idealna, odpowiedź jest prosta – ona też nie chciała tego palanta. Więc dlaczego Ty miałabyś go chcieć?

7. Ciągnięcie w dół

Chcesz zapisać się na dodatkowy kurs, żeby podnieść swoje kompetencje w pracy. Albo w ogóle chcesz aplikować gdzie indziej. Ale Twój facet jest na nie, bo sam zarabia 2 tysiące brutto i dlaczego Ty miałabyś więcej. Albo inaczej: oboje wyglądacie już jak pączki w maśle, więc Ty z uporem podrabiasz Chodakowską, a on z Ciebie kpi, że i tak nic Ci z tego nie wyjdzie. Jednocześnie zagryzając swoje chamstwo chipsem. No więc to także nie jest fair. To, że ktoś jest na samym dnie, nie znaczy, że Ty także musisz. To nieprawda, że grunt to patrzeć zawsze w tym samym kierunku, bo są jednak ludzie, którzy nigdy nie patrzą do góry. A w górze jest pięknie. Są chmury, są marzenia, jest słońce.

8. Pchanie do góry

Pracujesz 10h dziennie, później masz angielski, później salsę, później szykujesz Wam kolację, a jeszcze później zakładasz seksowną bieliznę i uprawiasz namiętny seks. Nie narzekasz, kiedy budzik zadzwoni po czterech godzinach snu, tylko znowu olśniewająco świeża pójdziesz do pracy. Ale i tak usłyszysz, że mogłabyś trochę w swoim życiu zmienić, znaleźć lepszą pracę, więcej czasu dla niego, częściej kupować sobie fajne ciuchy i chodzić do fryzjera. No więc powiem Ci, że ambicje są super, że aktywne życie także jest super, ale głupotą jest mówienie, że odpocznie się dopiero w grobie. Czasem fajnie jest zdjąć tę nogę z gazu i po prostu ze sobą być. Bo, jak mawia Stasiuk, nie można być ściubolem, co to liczy każdą godzinę, że to trzeba tak, a to trzeba tak. Życie to w końcu strata jest.

9. Odmierzanie Cię od linijki

Musisz być idealna. Nie możesz robić czegoś dobrze, fajnie, spoko. Musi być dokładnie tak, jak ON chce. To trochę jak z Perfekcyjną Panią Domu – może wydawać Ci się, że masz posprzątane mieszkanie, a ona zrobi Ci test białej rękawiczki i szybko przekonasz się, że jednak nie. Tylko ja się pytam: po co? Nie wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Dom nie musi lśnić, Tobie może odprysnąć lakier na paznokciu, a przedziałek na włosach może czasem zmienić kurs. Nie warto kłócić się o byle pierdoły, bo wtedy zapomina się, co jest naprawdę ważne. A podobno ważni dla siebie powinniście być Wy.

10. Obrażanie

Foch był fajny na etapie gimnazjum, potem jednak się przejadł. Dorośli ludzie posiadają bowiem cenną umiejętność rozmawiania ze sobą i biada im, jeśli nie zechcą z niej regularnie korzystać. Dlatego jeżeli Twój facet od normalnej rozmowy preferuje ciche dni, kopnij go. Nie definitywnie, ale na rozpęd może na przykład w łydkę. O tym, co jest nie tak, należy mówić sobie na bieżąco i wprost. Nie czekać, aż się przeleje, bo ze ścieraniem możecie nie nadążyć.

11. Złe traktowanie

Przeklinanie to przejaw agresji. Obrażanie to przejaw agresji. I upokarzanie to także przejaw agresji. Nie mówiąc już o jakiejkolwiek przemocy fizycznej. NIE CHCESZ tego pod żadnym pozorem. Nie godzisz się na to nawet raz, bo takie rzeczy prędzej czy później pojawią się lawinowo. Ja wiem, że my mamy naturalną skłonność do robienia sobie krzywdy i dlatego jedyne, co można wtedy robić, to brać nogi za pas. Tu nie ma czego ratować, tu każde koło ratunkowe okazuje się betonowe.

Finalizując: nie powiem Ci, po odhaczeniu ilu punktów powinnaś uznać, że w Twoim związku dzieje się źle. Choć zaryzykowałabym tezę, że już po jednym.

PS. Nie zapominajcie, że to działa w dwie strony.

62
Dodaj komentarz

avatar
40 Comment authors
AlschiAnna Florentyna Popis-WitkowskhanyshPralkaDot Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Brzeska
Gość
Brzeska

Nie ma co tkwić w bezsensownym związku. Związek ma pchać do działania, być safe site’em od świata zewnętrznego. Nasze życie to nasze reguły. Irracjonalne jest wpiszczać kogoś kto ma wywalone na nas i brak zrozumienia dorosłych relacji interpersonalnych

Olga Pietraszewska
Gość
Olga Pietraszewska

Na szybko przeanalizowałam każdy z tych punktów w odniesieniu do mojego związku. Jest dobrze. Nie odhaczyłam żadnego :)

Magdalena Śpiewak
Gość
Magdalena Śpiewak

Mój były mąż wpasował się we wszystkie 11 punktów, muszę mu pogratulować przy najbliższej okazji ;)

Agata Chachurska
Gość
Agata Chachurska

Ojej, znałaś mojego eksia?!

Paulette
Gość
Paulette

Haha, polać jej! Idealnie ujęte :)

m
Gość
m

Chyba mam szczęście, bo wszystko co tu napisane mnie nie dotyczy. :)

Riennahera
Gość
Riennahera

Ale w związku jednak chodzi nie tylko o to jak Cię facet traktuje, ale jak Ty jego też…

em.
Gość
em.

Odhaczyłam jeden podpunkt w jednym punkcie, a jeden z punktów który mogłabym odhaczyć jakieś pół roku temu już jest nie aktualny. Dobrze piszesz i masz racje i wydaję mi się, że rozumiem założenie tego posta ale warto też pamiętać o czymś jeszcze: nikt nie jest idealny i czasem warto popracować nam zmianami. Wiem z doświadczenia. Mój mąż ma trudny charakter, okazało się że mój charakter przy nim także jest ciężki ale przez ponad 3 lata docieraliśmy się i staraliśmy wyprzeć z naszego związku to, co raniło drugą osobę. Hektogodziny rozmów, masa kłótni, tony łez i nie raz decyzja o tym… Czytaj więcej »

Nowiutki Rupieć
Gość
Nowiutki Rupieć

Piękne jest to, że w XXI w wiążemy się ze sobą dobrowolnie. Więc skoro podejmujemy decyzję, że chcemy być razem, to nie powinno być takiej opcji, że ktoś się stara, a ktoś nie. Niestety to o czym pisze Asia jest tak powszechne, jak przekonanie, że mięso bierze się z mięsnego i nikt przy tym nie umiera. I teraz pytanie jest o odpowiedzialność za drugiego człowieka. Bo bycie z kimś to właśnie jest taka odpowiedzialność. Podejmuję świadomą decyzję, że chcę trwać przy tym konkretnym człowieku po wsze dni, nie zależnie do tego czy uznaję śluby czy tylko udaję, że ślubu nie… Czytaj więcej »

em.
Gość
em.

Dokładnie: trzeba chcieć. Niby proste i banalne stwierdzenie ale to sedno wielu rzeczy. Ludzie myślą, że rzeczy zrobią się same, że „przyjdą z czasem”. Tak nie ma. Wielu moich znajomych twierdzi, że jeśli się z kimś jest to ktoś powinien akceptować mnie / ja jego / takim jakim się jest. Ładnie to brzmi, bajkowo dość, ale w życiu tak się nie da. Każdy z nas ma jakieś wyobrażenie o sobie, o innych i o świecie, ma swoje przekonania i co najważniejsze – granice. I przyznaję szczerze, jako po prostu człowiek: nie umiem zaakceptować każdego i wszystkiego. I nie tylko ja… Czytaj więcej »

Konrad | fathersday.pl
Gość
Konrad | fathersday.pl

Wszystkie punkty są trafne, a punkt ostatni trafny bardzo, bo właśnie to się mi rzuca w oczy, że ludzi nie traktują obrażania, przeklinania czy wyszydzania za przejaw agresji. Dostrzegam też, że takie myślenie występuje z idiotycznym usprawiedliwianiem się – bo ja, bo on, bo ona,

Nowiutki Rupieć
Gość
Nowiutki Rupieć

Obrażanie przeczytałam jako obrzezanie. Obrzezanie też bym wypunktowała, że jest nie potrzebne. Wszystkie punkty są mega prawdziwe, aż z mojego udanego choć wcale nie idealnego związku wyrwało mnie to co przeczytałam na chwilę z taką myślą „kurwa, ludzie naprawdę godzą się na takie relacje”. Konkluzja mnie jedna na myśl się ciska: dopóki nie uszanujemy sami siebie, nikt nas nie uszanuje.

Danvel
Gość
Danvel

Ciekawy artykuł, sporo prawdy, ale… Punkt 3. Przecież robicie dokładnie to samo. Badacie czy jest zaradny, czy ma pasje, czy wśród innych kobiet ma zainteresowanie, albo chociaż czy nie jest towarzyskim świrem. Randkowanie można porównać do rozmowy o pracę i i jej pierwszych dni. Sprawdzam czy pracodawca mi odpowiada, czy dobrze traktuje pracowników, czy zapewnia godziwą wypłatę, i nie spóźnia się z płatnościami, itp. W drugą stronę, pracodawca sprawdza czy z pracownika będzie miał korzyści,czy nie będzie sobie jej olewał, albo wprowadzał negatywnej atmosfery, i wiele wiele więcej. Dlaczego więc taki hejt na to, że my faceci też nie chcemy… Czytaj więcej »

izem87
Gość
izem87

Świetny wpis, mam nadzieję że przeczyta go możliwie jak najwięcej kobiet. Niestety wiele dziewczyn uparcie tkwi w związkach, w których są źle traktowane, niedoceniane itp. A chyba nie tędy droga…. druga osoba ma być dla nas wsparciem, a nie negatywnym parciem, że tak to ujmę. Sama miałam kilka rzeczy o których piszesz w swoich związkach, ale nie zwracałam na to uwagi. A szkoda, no ale… do pewnych rzeczy człowiek musi dojrzeć ;)

Dot
Gość
Dot

Dokładnie, czasem zauważamy dopiero po czasie i łapiemy się za głowę jakim cudem mogłyśmy to spokojnie znosić.

Manta
Gość
Manta

A jeśli jest dziewczyna, która bardzo by chciała wyruchać mi chłopaka (co zostało raczej wprost przez nią wyrażone), a on się z nią spotyka i mówi mi, że on by ją chętnie, ale jest ze mną, więc jednak on jej nie, a ja uważam, że to trochę jednak nietego i się na niego za to denerwuję, to powiedz mi: czy to on, czy to może ja postępuję niewłaściwie?

Karolina
Gość
Karolina

serio? są ludzie którzy z własnej woli tkwią w związkach z takimi typami?…
nie pojmuję.

jf
Gość
jf

Tak szczerze mówiąc to dopisek, zamiast w Post Scriptum, powinien być na samym początku artykułu.
Moim zdaniem bardzo sporo stracił przez umieszczanie go na szarym końcu i przez to artykuł od początku odbiera się jako okropnie tendencyjny/flame’owy ;-)

Czarneoko
Gość
Czarneoko

Dobrze, że podkreśliłaś, że to działa w obie strony. Ludzie często o tym zapominają i obwiniają tę drugą osobę, u siebie nie widząc żadnej skazy.

Awer Sgtk
Gość
Awer Sgtk

Jestes bardzo madra osoba… Duzo cierpialam po rozstaniu. Teraz widze, ze pasuje mi do kazdego podpunktu i jest ZEREM. Tak naprawde zastanawiam sie za czym plakalam. Za tym chorym „detektywem” ktory wiecznie mnie ponizal? Wielkie dzieki przeczytam sobie jeszcze 1000 razy:*

Dot
Gość
Dot

Kurde… Takie cenne informacje!! Muszę to zapisać i przekazywać innym w potrzebie. 9/11 masakra… Dobrze, że jest już byłym. Brawo ja! Update po 3 miesiącach:Musiałam dopisać jeszcze kilka złotych myśli: „Generalnie, on dużo myślał i w tym tkwi błąd.” Czasem mówimy facetom, żeby pomyśleli 2 razy zanim coś palną, chyba za bardzo wzięli to sobie do serca, bo czasem „myślą” zdecydowanie ZA DUŻO. „To ja mam dla niego radę: niech sam zrobi sobie test, najlepiej IQ.” :D „Bo związek bez zaufania jest jak kawa bez mleka – można, ale po co?” <3 "Coś ewidentnie spieprzyłaś. Cokolwiek by to nie było,… Czytaj więcej »

Edyta moj-kawalek-podlogi
Gość
Edyta moj-kawalek-podlogi

Świetny wpis! Niestety wiele osób tkwi w takich związkach w przekonaniu, że nie stać ich na nic więcej. A do tego panicznie boją się samotności. Ja miałam to szczęście, że nie trafiłam na faceta opisywanego w tych punktach. Jednak mam nadzieję, że gdyby tak się stało miałabym odwagę odejść.

trackback
Przelew w styczniu leci do Was :)/Styczniowe linki godne polecenia – AdaBloguje

[…] Listę znajdziecie [tutaj]. A teraz przejdźmy do tematów damsko – męskich i 11 rzeczy, których nie potrzebujesz w Twoim związku.  Zdecydowanie się pod tym podpisuję i z doświadczenia wiem, że takie zachowania nie wnoszą […]

Ven
Gość
Ven

Kurcze, a ja to jednak kawy z mlekiem nie lubię. Zwłaszcza, że jestem na nie uczulona!

Paulina Szpańska
Gość
Paulina Szpańska

Dla mnie związek to przede wszystkim teamwork i zaufanie. Bez tego jest dupa. No i rzeczywiście dobrze jeżeli ktoś ciągnie nas w górę i inspiruje sobą i swoimi działaniami (ale bez narzucania się). Byłam kiedyś z chłopem bez żadnych ambicji, no chyba że nawalenie się z kumplami to jest ambicja. Dzisiaj jest na trzecim roku studiów (zaczynał je wtedy kiedy ja zaczęłam swoje) – ja w tym czasie zdążyłam zrobić magistra i zacząć nowe studia. Dobrze, że jest już byłym :D

Paulina Szpańska
Gość
Paulina Szpańska

Oboje macie nietego. On, że nie widzi w tym nic złego – niech idzie i rucha, może potem laska mu jeszcze sniadanko poda. Za to ty powinnaś olać go ciepłym moczem, bo EWIDENTNIE mu nie zależy. Szanuj się kobieto, serio. Kto Cię uszanuje jak się sama nie będziesz szanować? Zdaję sobie sprawę, że to może być trudne jeżeli go kochasz, ale on na pewno nie kocha Ciebie. A jeżeli już to na zasadzie kocham Cię, bo Cię potrzebuję do czegoś. Przynajmniej tyle jestem w stanie powiedzieć na podstawie tego, co napisałaś – nie znam szerszego kontekstu. Trzymam za Ciebie kciuki.… Czytaj więcej »

Weronika Piechocka
Gość
Weronika Piechocka

Dzięki temu tekstowi bardziej będę doceniać mojego faceta. Nie to, że miałam go za złego partnera, ale kiedy zobaczyłam, że nie pasuje do żadnego z tych 11 punktów to przekonałam się, że ja nic nie ubarwiam (mam w zwyczaju, niekiedy zgubnym dla mnie, nie zauważać wad ludzi) i on serio jest taki dobry ;)

Maria Gorczyńska
Gość
Maria Gorczyńska

No mój były opisany tak pięknie! Brakuje tylko zdjęcia do kompletu! :)) Podejrzewam jednak, że nie jestem jedyną dziewczyną, która po takim związku płakała, a teraz nic, tylko za głowę się złapać i zadać sobie podstawowe pytanie: po co właściwie to było? Ale grunt, że już po wszystkim, zrozumiałam, że tak być nie może, nie mogło i nigdy nie będzie na to przyzwolenia. Męczenie się tylko niepotrzebne! Mimo, że mój obecny związek nie jest idealny, chłopak często wyjeżdża służbowo, to jednak ilość plusów przeważa nad minusami, a już na pewno nie widzę w nim ani jednego z tych punktów! Tekst… Czytaj więcej »

Malgorzata Kubowicz
Gość
Malgorzata Kubowicz

„Sa ludzie, ktorzy nigdy nie patrza do gory. A na gorze jest pieknie, sa chmury, jest slonce. Sa marzenia” mam nadzieje ze nie przekrecilam. Piekne jest to zdanie, no kurde po prostu piekne.

kkvelvetrevolver
Gość
kkvelvetrevolver

Trafiłem do jakiejś sekty kobiet po nieudanych związkach? Tak na serio, czy autorka zdaje sobie sprawę jak wygląda związek partnerski? Idąc Twoim tokiem rozumowania co drugi związek jest do odstrzału. Nie wszystko jest albo białe, albo czarne, a czasami pojawiające się mniejsze, czy większe nieporozumienia pozytywnie wpływają na relacje. 11 punktów pesymistycznego i egoistycznego myślenia, sory ale współczuję facetowi, który kiedyś będzie musiał wytrzymać z Twoim: „Dlatego jeśli jesteś z facetem, dla którego szklanka jest zawsze do połowy pusta, zabierz mu ją”.

Sylwia Nowak
Gość
Sylwia Nowak

Mimo wszystko, delikatnie feministyczny tekst z fajnym, emocjonalnym zabarwieniem. :) Czasem ciężko się dostosować do tempa narzucanego przez post, ale wiesz, dopóki rady są trafne i nawet jeśli lekko wulgarne, czy ostre – warto przeczytać. Choćby dla zimnego kubła na głowę albo otwarcia oczu. Oby więcej takich tekstów, z werwą! I wielki uśmiech i przytulas za Murakamiego. :)

Zapomniałam napisać – od jakiegoś czasu śledzę bloga i muszę przyznać, niezmiernie mnie zaskakuje różnorodność wpisów. Cudowne, wreszcie można się zrelaksować, dowiedzieć czegoś, przeczytać z zainteresowaniem. Dziękuję za ciężką pracę!

m0gart
Gość
m0gart

„Na litość boską, królowo, czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!”

Princessa
Gość
Princessa

Wpis jest świetny, prawdziwy. Na szczęście w moim aktualnym związku ani jeden punkt nie znajduje odzwierciedlenia.
Nie warto tkwić w relacji, w której nie czujemy się w 100% komfortowo. Życie mamy jedno. Nie warto go marnować z niewłaściwą osobą. Na każdą z nas czeka ten jeden jedyny książę z bajki, który będzie taki jakiego sobie wymarzyłyśmy. Wystarczy być, dawać z siebie maximum, doceniać – wtedy musi się udać – tylko, że to musi być ta właściwa osoba, która też wyznaje te zasady i nie traktuje nas jak plan awaryjny, ten drugi, a jako ten pierwszy, najważniejszy ;)

bromothymolblues
Gość
bromothymolblues

„Ale nawet, jak jesteś kompletnie do dupy, to gwarantuję Ci, że znajdziesz kogoś, kto nie będzie Ci tego stale wypominał.”

Bardzo bym chciała w to wierzyć…

Lili
Gość
Lili

Ten moment kiedy okazało się, że wybujałe ego mojego chłopaka, ma pewną rację bytu… 😂

love-your-life.pl
Gość
love-your-life.pl

rozpamiętywanie przeszłości :)

petyniaq
Gość
petyniaq

Ja bym jeszcze dodała „mamtowdupizm”.
Ona wychowuje dzieci, sprząta, gotuje, pomaga dzieciom w zadaniach,pracuje zawodowo, a on tylko przychodzi z pracy i denerwuje się dlaczego gorący obiad jeszcze nie stoi na stole, albo dodaje jeszcze „ty przez cały dzien nic nie robisz. co to jest wrzucić kilka warzyw do garnka i ugotować zupe?!”

Ja mam to szczęście, że mój facet nie pasuje do ani jednego punktu ;)

Aagnieszka Ferret
Gość
Aagnieszka Ferret

po głębszej analizie stwierdzam, że mój były narzeczony wpasował się w 8 punktów. tylko ja byłam tak zakochana, że dopasowywanie się do jego wizji (życia, związki, wyglądu…) traktowałam jako „pójście na kompromisy”, a tak naprawdę zatracałam pomału siebie. ostatecznie i tak wyszło, że to ja jestem zołza, jędza, chora psychicznie i wymienił mnie na 25 letnią koleżankę z pracy

Typowa Anna
Gość
Typowa Anna

Czytam, czytam. I się śmieję. A potem płaczę. Śmieję, bo dobrze napisane i zabawnymi momentami, przy czym myślę sobie „dobrze, że mnie to nie dotyczy. A nie, zaraz…”. Niestety, nie ma idealnych facetów i wydaje mi się, że w każdym związku choć jeden z tych punktów się pojawił. :)

Mężczyzna
Gość
Mężczyzna

Arcybzdury… Właściwie to nic nie musisz, jesteś super a jak mu się coś nie podoba to wypad :D

Pralka
Gość
Pralka

Jak się człowiek przyzwyczai, że nie dostaje tego, czego pragnie, to stopniowo sam nie wie już, czego naprawdę chce. – > ten cytat bardzo dobrze oddaje mnie pod koniec mojego związku. Straszne jest to, jak łatwo wpaść w relację, w której wiesz, że nie jest Ci dobrze, że nawet podstawowe potrzeby nie są spełniane, a jednak trwasz, bo…. no właśnie. Bo czasem już jesteś tak w to wciągnięta, że nie widzisz innego życia. Dobrze, że udało się z tego wyjść. Szkoda, że tak boli.

hanysh
Gość
hanysh

Aśka, co Ty, przecież oni tak dla naszego dobra hahahaha :D

Anna Florentyna Popis-Witkowsk
Gość
Anna Florentyna Popis-Witkowsk

Mój mąż nigdy się nie załapał na tę listę. Jedynie dojrzał do pełni odpowiedzialności później niż ja (w mniej więcej normalnym tempie, to ja stałam się przymusowo dorosła zbyt szybko, zanim jeszcze się poznaliśmy), za to potem przejął jej więcej. Ja z kolei… Punktów 6 i 10 nigdy nie realizowałam. Punkt 5 jest po części niezależny ode mnie, mam za dobrą pamięć (ale i te rzeczy, które mój mąż zrobił świetnie, też przypominam, także takie sprzed wielu lat – i jest ich więcej). Resztę udało mi się (dzięki m.in. terapiom, dobrej diagnozie, lekom i… mężowi) przepracować i zmienić. Cieszę się,… Czytaj więcej »

Alschi
Gość
Alschi

Zaryzykowalabym stwierdzenie, że związek bez zaufania to nie kawa bez mleka, ale kawa bez kawy. Ludzie piją sam wrzątek i dziwią się, że aromatu nie ma. Co chwila słyszę, że któraś dziewczyna nie może wyjść z koleżankami potańczyć, bo jej chłopak robi problemy. Jednocześnie one się denerwują, bo on zabiera telefon jak idzie do łazienki i zmienił do niego pin. Jedna i druga strona pilnuje, żeby wylogowac się z Facebooka, itp itd. Nie wyobrażam sobie życia w takim stresie. Razem ze swoim facetem korzystamy zamiennie ze swoich urządzeń mobilnych bo sobie ufamy. Wiem, że moj facet jest wierny, a on… Czytaj więcej »