11 rzeczy, których nie potrzebujesz w swoim związku

Jak się człowiek przyzwyczai, że nie dostaje tego, czego pragnie, to stopniowo sam nie wie już, czego naprawdę chce.

Haruki Murakami, „Kronika ptaka nakręcacza”

Ludzie mają to do siebie, że dobierają się w pary. Robią to z większą lub mniejszą skutecznością, ale ciągną do siebie niczym ćma do ognia. I nic mi zresztą do tego. Pytacie mnie jednak, jak powinien wyglądać dobry związek i z każdym takim mailem wiem, że związek, o którym mowa, nie jest tym dobrym. Bo takie rzeczy się wie, o to nie pyta się obcych.

Natomiast mam swoją teorię na temat tego, jak dobry związek NIE powinien wyglądać. A że lubicie, żeby Wam to wypunktowywać, to proszę.

Oto lista 11 rzeczy, których nie chcesz w swoim związku:

1. Pretensje

Masz za ciasny sweter. Za ciemny podkład. Za krótką spódniczkę. Masz głupią przyjaciółkę, tępą pracę i rozdwajające się końcówki. Źle rozwieszasz pranie i zawsze rozgotowujesz makaron. Stale rozmazuje Ci się tusz, a do tego ślinisz się jak dzika przez sen. Ale nawet, jak jesteś kompletnie do dupy, to gwarantuję Ci, że znajdziesz kogoś, kto nie będzie Ci tego stale wypominał. Dlatego jeśli jesteś z facetem, dla którego szklanka jest zawsze do połowy pusta, zabierz mu ją. Nieważne, że nie jesteś ideałem – znajdź kogoś, dla kogo bezapelacyjnie będziesz.

2. Rozczarowania

On myślał, że z czasem schudniesz. Że nauczysz się gotować i polubisz się z jego matką. Myślał też, że dasz się przekonać do anala i nie będziesz wkurzać, jak upije pięć razy w tygodniu z kumplami. Generalnie, on dużo myślał i w tym tkwi błąd. Ale ilekroć Ci to wypomni, powiedz mu, że nie ma o co się gniewać. Przecież to były jego oczekiwania, a nie Twoje obietnice.

3. Testowanie

Już prawie, prawie jesteś jego dziewczyną i on myśli, że jesteś całkiem fajna, ale zanim będzie miał stuprocentową pewność, to musi sprawdzić Cię w kilku jeszcze sytuacjach. Musi przedstawić Cię swoim znajomym, żeby Cię polubili. Musi zobaczyć Cię rano bez makijażu oraz sprawdzić, czy dobrze smażysz jajecznicę. Musi też przekonać się, czy dobrze robisz loda, bo jednak bycie z laską, co robi go źle, to licha sprawa. Więc on ma taką listę rzeczy, które MUSISZ umieć, żeby jemu było z Tobą dobrze, a spróbuj im nie sprostać, to chuj. To ja mam dla niego radę: niech sam zrobi sobie test, najlepiej IQ.

4. Sprawdzanie

On musi wiedzieć, o której kończysz pracę i o czym rozmawiasz na winie z przyjaciółkami. Nie lubi, kiedy wylogowujesz się z fejsa, a pin do Twojego konta w banku zna od początku znajomości na pamięć. W ramach rozrywki podczytuje też Twoje smsy i przegląda torebkę. No więc ja Ci powiem, że tutaj zasada jest prosta: albo komuś ufasz, albo nie. Bo związek bez zaufania jest jak kawa bez mleka – można, ale po co?

5. Wypominanie

Coś ewidentnie spieprzyłaś. Może chlapnęłaś coś przy jego kumplach, a może niechcący sypnęłaś się koleżance, że jest słaby w łóżku i ona sprzedała to dalej. Może też zwymiotowałaś na jego ulubioną koszulę albo nie sprzątnęłaś włosów w łazience. Cokolwiek by to nie było, będzie Ci to wypominał latami jak zbrodnie hitlerowskie. No nie ma bata, żeby z czasem odpuścił. Więc zastanów się na spokojnie, czy chcesz faceta, który będzie robił Ci za czarną skrzynkę. Wszystko odnotuje, wszystko zapamięta, wszystkiego użyje przeciwko Tobie. Albo odpuść zastanawianie, podpowiem Ci: NIE.

6. Porównywanie

Jesteś super, ale jego była dziewczyna była jednak bardziej. Nosiła fajniejsze ubrania, fajniej się śmiała i w ogóle miała bielsze zęby. Prasowała mu też koszule i robiła kanapki do pracy. Wybierała w kinie fajniejsze filmy i pozwalała mu zjadać ze swojej pizzy salami. Jeśli tak, zapytaj, gdzie ona teraz jest. Jeśli nie widzisz jej w zasięgu wzroku, a była taka idealna, odpowiedź jest prosta – ona też nie chciała tego palanta. Więc dlaczego Ty miałabyś go chcieć?

7. Ciągnięcie w dół

Chcesz zapisać się na dodatkowy kurs, żeby podnieść swoje kompetencje w pracy. Albo w ogóle chcesz aplikować gdzie indziej. Ale Twój facet jest na nie, bo sam zarabia 2 tysiące brutto i dlaczego Ty miałabyś więcej. Albo inaczej: oboje wyglądacie już jak pączki w maśle, więc Ty z uporem podrabiasz Chodakowską, a on z Ciebie kpi, że i tak nic Ci z tego nie wyjdzie. Jednocześnie zagryzając swoje chamstwo chipsem. No więc to także nie jest fair. To, że ktoś jest na samym dnie, nie znaczy, że Ty także musisz. To nieprawda, że grunt to patrzeć zawsze w tym samym kierunku, bo są jednak ludzie, którzy nigdy nie patrzą do góry. A w górze jest pięknie. Są chmury, są marzenia, jest słońce.

8. Pchanie do góry

Pracujesz 10h dziennie, później masz angielski, później salsę, później szykujesz Wam kolację, a jeszcze później zakładasz seksowną bieliznę i uprawiasz namiętny seks. Nie narzekasz, kiedy budzik zadzwoni po czterech godzinach snu, tylko znowu olśniewająco świeża pójdziesz do pracy. Ale i tak usłyszysz, że mogłabyś trochę w swoim życiu zmienić, znaleźć lepszą pracę, więcej czasu dla niego, częściej kupować sobie fajne ciuchy i chodzić do fryzjera. No więc powiem Ci, że ambicje są super, że aktywne życie także jest super, ale głupotą jest mówienie, że odpocznie się dopiero w grobie. Czasem fajnie jest zdjąć tę nogę z gazu i po prostu ze sobą być. Bo, jak mawia Stasiuk, nie można być ściubolem, co to liczy każdą godzinę, że to trzeba tak, a to trzeba tak. Życie to w końcu strata jest.

9. Odmierzanie Cię od linijki

Musisz być idealna. Nie możesz robić czegoś dobrze, fajnie, spoko. Musi być dokładnie tak, jak ON chce. To trochę jak z Perfekcyjną Panią Domu – może wydawać Ci się, że masz posprzątane mieszkanie, a ona zrobi Ci test białej rękawiczki i szybko przekonasz się, że jednak nie. Tylko ja się pytam: po co? Nie wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Dom nie musi lśnić, Tobie może odprysnąć lakier na paznokciu, a przedziałek na włosach może czasem zmienić kurs. Nie warto kłócić się o byle pierdoły, bo wtedy zapomina się, co jest naprawdę ważne. A podobno ważni dla siebie powinniście być Wy.

10. Obrażanie

Foch był fajny na etapie gimnazjum, potem jednak się przejadł. Dorośli ludzie posiadają bowiem cenną umiejętność rozmawiania ze sobą i biada im, jeśli nie zechcą z niej regularnie korzystać. Dlatego jeżeli Twój facet od normalnej rozmowy preferuje ciche dni, kopnij go. Nie definitywnie, ale na rozpęd może na przykład w łydkę. O tym, co jest nie tak, należy mówić sobie na bieżąco i wprost. Nie czekać, aż się przeleje, bo ze ścieraniem możecie nie nadążyć.

11. Złe traktowanie

Przeklinanie to przejaw agresji. Obrażanie to przejaw agresji. I upokarzanie to także przejaw agresji. Nie mówiąc już o jakiejkolwiek przemocy fizycznej. NIE CHCESZ tego pod żadnym pozorem. Nie godzisz się na to nawet raz, bo takie rzeczy prędzej czy później pojawią się lawinowo. Ja wiem, że my mamy naturalną skłonność do robienia sobie krzywdy i dlatego jedyne, co można wtedy robić, to brać nogi za pas. Tu nie ma czego ratować, tu każde koło ratunkowe okazuje się betonowe.

Finalizując: nie powiem Ci, po odhaczeniu ilu punktów powinnaś uznać, że w Twoim związku dzieje się źle. Choć zaryzykowałabym tezę, że już po jednym.

PS. Nie zapominajcie, że to działa w dwie strony.

62
Dodaj komentarz

avatar
40 Comment authors
AlschiAnna Florentyna Popis-WitkowskhanyshPralkaDot Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Brzeska
Gość
Brzeska

Nie ma co tkwić w bezsensownym związku. Związek ma pchać do działania, być safe site’em od świata zewnętrznego. Nasze życie to nasze reguły. Irracjonalne jest wpiszczać kogoś kto ma wywalone na nas i brak zrozumienia dorosłych relacji interpersonalnych

Olga Pietraszewska
Gość
Olga Pietraszewska

Na szybko przeanalizowałam każdy z tych punktów w odniesieniu do mojego związku. Jest dobrze. Nie odhaczyłam żadnego :)

Magdalena Śpiewak
Gość
Magdalena Śpiewak

Mój były mąż wpasował się we wszystkie 11 punktów, muszę mu pogratulować przy najbliższej okazji ;)