Podano do łóżka #94: Kaczor Donald, tatuaże i wakacje dla pani Krystyny

W dzisiejszym odcinku cyklu przeczytacie o tym, co daje rozwód, o kobietach, które żałują, że zostały matkami oraz o tym, że tak naprawdę nie ma domów idealnych. Zobaczycie krótkometrażówkę z Kaczorem Donaldem, cudne zdjęcia ze ślubów, gadżety dla małego podróżnika i świetny profil na Instagramie. Dowiecie się też, jak zawodnik MMA rozprawił się z hejterem oraz jak pomóc seniorom udać się choćby na jednodniowe wakacje. Przeczytacie w końcu teksty (dobre!) o depresji i introwertykach. Udanej lektury wszystkim!


Linki, w które warto kliknąć:

 Część z nich ma już wnuki, a jednak poczucie, że zostając matkami, źle wybrały, nie opuszcza ich nawet na starość. Żałują, bo ciąża była końcem marzeń o innym życiu/związku/studiach/pracy, bo poród był traumą, bo ojciec dziecka okazał się draniem i zmienił ich wspólne życie w koszmar albo nie wiedząc nawet do końca dlaczego. Żałują, bo wbrew wszelkim zapewnieniom okazało się, że przyjście dziecka na świat nie było cudownie magicznym momentem, po którym wszyscy żyli już długo i szczęśliwie. Że magia macierzyństwa akurat na nie nie działa, ich nie uszczęśliwia z automatu. A przecież miała działać na wszystkie. Uniwersalnie. Bezwyjątkowo. Czyli Anna Kowalczyk na łamach „Wysokich Obcasów” z ważnym i potrzebnym tekstem o kobietach.


 W młodości Pani Krystyna była bardzo aktywną osobą: w latach 60. jako pierwsza kobieta w Warszawie jeździła taksówką. Zawsze samodzielna i energiczna… teraz jest zmuszona prosić kogoś o pomoc, aby zejść na ławkę pod blokiem. Czym w takim razie mogą być dla niej wakacje? Niestety, czymś odległym i nierealnym. Dlatego razem ze stowarzyszeniem „mali bracia Ubogich” po raz kolejny ośmielam się prosić Was o finansowe wsparcie. Pomóżcie nam zaprosić panią Krystynę i 320 starszych samotnych osób na jednodniowe wycieczki za miasto: na łąkę, do lasu, na łono przyrody. Liczy się każda, nawet najmniejsza wpłata. Wejdźcie na stronę www.malibracia.org.pl/wakacje i uczyńcie dziś trochę dobra!

mali bracia ubogich


 co ranek ubieram dziewczynki, swoje dwie cudowne dziewczynki, odprowadzam do drzwi, do przedszkola, do życia. potem myję się, ogarniam jakoś, siadam. autopilot w głowie nastawiony na „dziś”. mijają dni, tygodnie, miesiące, ja z wbitym w stół wzrokiem. jem, piję, coś myślę, płaczę. dużo płaczę. dlaczego? odpowiedź przychodzi tylko jedna. jest we mnie, nie szukam jej, bo tak właśnie teraz myślę: nie umiem żyć. nie mam siły, potrzeby, chęci zapytać siebie co to znaczy umieć żyć. wiem jedno, wiem, że nie umiem żyć. i to jest moje wczoraj, dzisiaj, jutro, to moja niedziela, mój maj, lipiec, mój ranek i zmierzch. zmierzch. Czyli Magda Mikołajczyk z bloga Matko jedyna i ważny tekst pt. „Już mogę”.


 Gdy musisz czekać na rozwój wydarzeń. Gdy czekasz i czekasz, i czekasz. Gdy spychasz siebie na drugi plan, by zadbać przede wszystkim o dziecko i stawiasz czoła wydarzeniom, spotkaniom i rozmowom, na które nie masz ochoty, a które są niezbędne małemu dziecku – tak, ćwiczysz swoją cierpliwość. Rozciągasz ją jak gumę balonową. I choć często już nie czujesz smaku, żujesz ją nadal. Z cierpliwością. Czyli Monika Pryśko z bloga Tekstualna i tekst o tym, co jej dał rozwód. Wpis nienajnowszy, ale bardzo potrzebny. Może się Wam przyda.


 Lubicie oglądać zdjęcia ze ślubów? Jeśli tak, to polecam Wam kliknąć w ten link. Tutejsze fotografie (i dziejące się na nich emocje) są naprawdę genialne!


 Niezmiennie zapraszam Was też na swój profil na Instagramie. Łapiemy tam dobre chwile. Takie, jak ta:


 Trudno pisać reportaż zdalnie. Wiem, że są autorzy, którzy potrafią tak robić – ja nie potrafię. W trakcie pracy nad projektem „Halo Tato” spędziłem bardzo dużo czasu w drodze. A w związku z tym, że moja praca to nie tylko redakcja – to duży projekt: zespół od wideo, media społecznościowe, praca techniczna na blogu –  po powrocie, oprócz pisania, zawsze miałem tryliard innych rzeczy do ogarnięcia. W konsekwencji przez półtora roku wychodziłem z domu o 7 rano, czasem wcześniej, a wracałem po 23. W tym czasie cenę za moją nieobecność płaciły córka i żona. Czyli Konrad Kruczkowski i Monika Szubrycht o tym, że nie ma domów idealnych. A książkę  Konrada „Halo Tato. Reportaże o dobrym ojcostwie”, możecie kupić gdzieś tu.


 Mniej więcej wszyscy ludzie rodzą się z nogami. To, że nie masz predyspozycji, żeby biegać jak Usain Bolt, nie oznacza, że nie możesz przebiec maratonu czy biegać sobie wieczorami dla zdrowotności. Nikt Ci nie każe tego robić, ale nie wciskaj kitu, że nie możesz bo nie urodziłeś się wysokim, chudym Jamajczykiem. Uczciwie powiedz, że Ci się nie chce. Czyli Riennahera i tekst pt. „Nie zasłaniaj się introwertyzmem”. Dobry, jak to u niej.


 Disney udostępnił pierwszą krótkometrażówkę, reklamującą nowe „Kacze Opowieści”. Jest naprawdę fajna, spróbujcie się przy tym nie zaśmiać!


 Macie w domu malucha, z którym od czasu do czasu zdarza Wam się wypuścić w dalszą drogę? Jeśli tak, koniecznie odwiedźcie Wiolę Wołoszyn z bloga Matka Wariatka. Znajdziecie u niej gadżety i akcesoria podróżne dla dzieci oraz zniżkę do sklepu Tatata.pl.


 Łukasz ‚Juras’ Jurkowski, znany zawodnik mieszanych sztuk walki (MMA) szybko i skutecznie odegrał się na internetowym hejterze, który podpadł mu na Twitterze. Cała sprawa rozpoczęła się od wypadku motocyklowego, w którym brał udział Jurkowski. On sam wyszedł z niego bez większych zadrapań, ale jego dziewczyna trafiła do szpitala. Co było dalej? O tym na łamach serwisu F5.


A jeśli marzą Wam się cudne tatuaże, to polecam odwiedzić profil Jagody na Instagramie. Ale uwaga – wchodzicie na własną odpowiedzialność (albo wchodzicie prosto do studia – i wychodzicie cali wytatuowani):


foto główne: Brooke Lark/usnplash.com

Instagram