Podano do łóżka #78: Lego, zioła i torebki Korsa


Zimowa wyprzedaż w Zalando! Rabaty do -70%


W dzisiejszym odcinku przeczytacie o ludziach, którzy w nosie mają naukę, bo sami dla siebie są najlepszym przykładem, o świetnym pomyśle przewoźnika z Niemiec, a także o kobietach, których największym problemem okazuje się… beznadziejne poczucie braku kompetencji. Poznacie też najsmutniejsze zdania świata, fejkowe gify oraz wywiad z Krystyną Sienkiewicz. Zobaczycie w końcu ziołową serię pewnych uroczych dam, kulinarne dzieła sztuki, jakie wychodzą spod ręki pewnego architekta oraz znaną Wam już trochę przemytniczkę arbuzów. Złapiecie też namiar na świetne wyprzedaże oraz kilka prezentowych inspiracji walentynkowych. Miłej lektury wszystkim!


Linki, w które warto kliknąć:

 Wszyscy ich znamy. Ludzi, którzy mają statystykę i naukę w czterech literach, ponieważ każdy naukowo potwierdzony fakt potrafią zbić dopasowaną do sytuacji anegdotką. Powiesz im, że homeopatia nie działa, a oni na to, że ciocia Krysia zawsze łyka cukrowe pigułki i czuję się po nich świetnie. Powiesz im, że bezpieczeństwo na drodze i trzeba zapinać pasy, a oni na to, że przecież wujek Stefan w siedemdziesiątym trzecim przeżył wypadek właśnie dlatego, że nie miał zapiętych pasów, bo wypadł przez przednią szybę na trawę, podczas gdy auto stanęło w płomieniach. Czyli Kasia Gandor opowiada, czym jest dowód anegdotyczny i dlaczego niewiele jest wart.


 Jeśli szukacie walentynkowych inspiracji prezentowych, to przygotowałam dla Was specjalny post. Ale – uwaga – nie dowiecie się z niego, co kupić swoim mężczyznom, bo dedykowany jest właśnie kobietom. Możecie same zafundować sobie odrobinę przyjemności lub podrzucić go swoim zagubionym facetom. Z taką ściągawką szukanie dla Was prezentów z pewnością pójdzie im lżej!

walentynki co kupić


 Stałam akurat na parkingu pod supermarketem w Przasnyszu, w drodze na Mazury, usiłując zabawić znudzone podróżą dzieci. Przez ich pokrzykiwania trochę słabo było słychać krakowską redakcję, toteż propozycja zostania felietonistką zdała mi się najpierw jakimś poważnym zakłóceniem na linii. Gdy jednak po krótkiej weryfikacji okazała się prawdą, pomyślałam: „Jaka wielka szkoda, że będę musiała im odmówić”. Jak to się stało, że jednak nie odmówiła? Na łamach „Tygodnika Powszechnego” opowie Wam Anna Dziewit-Meller. „W pułapce kompetencji” to bardzo dobry tekst, pod którym niejedna z nas mogłaby się pewnie podpisać.


 Jesteście ciekawi, jak wyglądają kulinarne dzieła sztuki? Możecie je teraz zobaczyć. Ich autorką jest architektka Dinara Kasko, a spod jej dłoni wychodzą naprawdę małe cuda!


 Zapytałem właściciela lombardu o najsmutniejsze zdanie świata. Odpowiedział: „Ile dostanę za klocki LEGO?” Czyli Konrad Kruczkowski z bloga Halo Ziemia i swoisty „Katalog smutku”.


 Nie pamiętam już, od jak dawna chodziła mi po głowie ziołowa seria Dollicious. Rysunki długo nie powstawały z obawy na poziom trudności tego zadania. Bo jak to? Kurde, te wszystkie zioła są tak podobne do siebie, na pierwszy rzut oka nie ma w ich wyglądzie nic specjalnego co można by było przenieść na design postaci. Ale dobra. W końcu uparłam się, poprzeglądałam jeszcze raz referencje i zaczęłam rysować. No i o dziwo poszło! I to jak poszło! Magda z bloga Meagolicious jest po prostu genialna – koniecznie polubcie jej fanpage!


 Zawsze starałam się kierować życiem tak, żeby ono nie kierowało mną. Mówiłam sobie: jeśli napotkasz dół, zasyp go. Jeśli nie masz czasu zasypać, przeskocz. Ale nie omijaj. Tak robiłam. Odrastałam. Życie mnie nagrodziło. Poznałam masę wybitnych ludzi, wspaniałych artystów. Z wieloma występowałam w teatrze, filmach, telewizji. Pisano dla mnie piosenki i przedstawienia. Kochała mnie publiczność, a ja ją. Czyli Krystyna Sienkiewicz w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”. O życiu, miłości i sławie.


 A tak wygląda przemytniczka arbuzów. Proszę nie zgłaszać sprawy do prokuratury!


 Z tytułów zgromadzonych na rzucających się w oczy, czerwonych regałach mogą korzystać bezpłatnie wszyscy pasażerowie. Wystarczy sięgnąć po książkę, która wydaje się interesująca, i rozpocząć lekturę. Co ważne, nie trzeba się stresować, czy uda nam się skończyć czytać w trakcie przejazdu. Książki są specjalnie oznakowane, można je zabrać ze sobą do domu i przynieść z powrotem do autobusu lub wysłać do sklepu, który dba o zaopatrzenie regałów. Czyli tekst o tym, jak to pewien przewoźnik z Hamburga zainstalował w swoich autobusach regały z książkami. Świetna inicjatywa, aż i u nas się takiej chce!


 A gdyby ktoś się zastanawiał, jak właściwie wychować dziecko… ;)


 Fejk czy nie fejk? Oto jest (najczęściej zadawane w internecie) pytanie. Rzeczywiście, nietrudno dać się nabrać na różne zdjęcia czy filmy. Zobaczcie więc, jak Łukasz Kot na łamach serwis F5 prezentuje świetne gify, które demaskują ściemy.


 A jeśli zostało Wam trochę drobnych na koncie, to proponuję zerknąć na wyprzedaże. Lada moment się skończą, a tak tanio już dawno nie było. Niżej kilka przecenionych modeli od Michaela Korsa:

Untitled design (4)


fot. Alex Rodríguez Santibáñez/unsplash.com
grupa na fb fajne dziewczyny
ikona zapisu do newslettera

Instagram