Podano do łóżka #180: Ile zarabiają blogerzy i czy znów pokochamy Tarantino?

W dzisiejszym odcinku cyklu przeczytacie tekst o tym, co powinna kobieta, ile można zarobić na blogu, jaki los czeka najsłynniejsze sześcioraczki w Polsce i jak na pewien wpis zareagowali rozwścieczeni antyszczepionkowcy. Dowiecie się również, jak należy i nie należy mówić do dzieci, kto dołączy do obsady „Młodego papieża” oraz czym i kogo wkurzył Szymbark. Zobaczycie też ciała mężczyzn, których nie da się uświadczyć w reklamach, taras, który podąża za słońcem oraz zwiastuny serialu „Czarnobyl” oraz nowego filmu Quentina Tarantino. A zatem – dobrego dnia wszystkim!


Linki, w które warto kliknąć:

 Zanim trafiłam do psychologa, odwiedziłam jeszcze psychiatrę, który powiedział mi: „Kariera nie jest dla kobiet”. Psychiatra! Doktor nauk medycznych! I dodał jeszcze: „Wie pani, Niemcy mieli dobre powiedzenie: „Kinder, Küche, Kirche” (Dzieci, kuchnia, kościół). Pani rzuci tę karierę, zajmie się domem i od razu wywietrzeją pani z głowy fanaberie i zły nastrój”. I zalecił mi leki uspokajające, dzięki którym miałam się wyciszyć i przestać denerwować. Niemożliwe? A jednak. Cały tekst Edyty Brody znajdziecie na stronie wysokieobcasy.pl.


 Nieustannie zapraszam Was też na swój profil na Instagramie: @joannapachla:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez wyrwanezkontekstu.pl (@joannapachla)


Gdzie Juluś ma oczko?” Jak czytacie tytuł tego wpisu to czujecie już mały zgrzyt? Czy Wy też tak mówicie lub mówiliście do swoich dzieci? Znam wielu rodziców, którzy specjalnie wystrzegali się takiej komunikacji z dzieckiem, która w dużym stopniu opiera się na wyrażeniach dźwiękonaśladowczych, używania 3. osoby czy też stosowania dużych uproszczeń. Czyli Ania Trawka z bloga Nebule i konkretny, merytoryczny tekst o tym, jak (nie) mówić do małych dzieci.


 Świat reklam przez lata był zarezerwowany niemal wyłącznie dla osób wpisujących się w wyśrubowane kanony piękna. Dzięki ruchowi body positive wreszcie doczekaliśmy się zmian, a w kolejnych kampaniach coraz częściej pojawiają się m.in. kobiety z nadwagą oraz niepełnosprawne i starsze. Problem w tym, że ta zmiana w niewielkim stopniu dotyczy mężczyzn. Ich ciała prezentowane w reklamach z reguły wciąż są niemalże perfekcyjne. Królują w nich smukłe, tryskające zdrowiem sylwetki, perfekcyjne kaloryfery i śnieżnobiałe zęby, które mają niewiele wspólnego z tym, co widzimy na ulicach. Więcej przeczytacie na noizz.pl.


 Na blogowych współpracach przez te 63 miesiące zarobiłam ok. 30 tys. złotych.Czy to dużo? Powiedzmy sobie szczerze – niektórzy blogerzy biorą tyle za jedną kampanię, inni zarabiają tyle w miesiąc, a inni być może w rok. Przy moim podejściu do współprac to zarobek z ponad 5 lat i kalkulacja wychodzi prosta – to daje średnio ok. 476 zł miesięcznie. Czyli 2,40 zł za godzinę. Od prawie 1,5 roku moje minimalne miesięczne koszty utrzymania działalności to 1400 zł. Kurtyna. Czyli Agnieszka Świetlik z bloga Life Managerka i tekst o tym, jak się zarabia na blogu.


 Jude Law prawdopodobnie znów wcieli się w Lenny’ego Belardo/Piusa XIII, charyzmatycznego, kapryśnego, ultrakonserwatywnego dostojnika z masą słabości, w tym do używek i kobiet. John Malkovich, jak można się domyślać, zagra tytułową postać nowego papieża. Gościnne role Sharon Stone i Marilyna Mansona to na razie wielka niewiadoma – z pewnością jednak grzecznie nie będzie. Czyli znakomity serial HBO „Młody papież” Paolo Sorrentino doczeka się kontynuacji. I to z jaką obsadą! Więcej na łamach magazynu k-mag.pl.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez HBO (@hbo)


 Jestem zwolennikiem wprowadzania dzieci w takie historie, gdy są trochę większe i mają więcej w głowie. Jestem też przekonana, że historii o łagrach nie można przegryźć konikiem i lodami w budce. Że potrzeba większego skupienia i nie wiem – ciszy, żeby w szacunku pochylić się nad losem tych ludzi? Co zrozumie siedmiolatek z opowieści o tym, że ktoś nagle wziął setkę osób i kazał im mieszkać w łagrze? Siedmiolatek, który nie zna historii pierwszej, drugiej wojny, nie ma wiedzy, żeby logicznie powiązać jedno zdarzenie z drugim? Z tego tylko mogą wyjść lęki nocne, że ktoś nagle przyjdzie i jego tak samo wywiezie, jak tamtych. Więc jeśli polecę komuś Szymbark, to zdecydowanie z podkreśleniem tego i prośbą o zastanowienie, jak rozegrać to, co się dzieje podczas oprowadzania z tym, co się dzieje obok. I dziwię się, że w tych nawoływaniach: weź przewodnika, weź przewodnika, nikt się nie zająknął nawet i nie powiedział: uważaj na przewodnika. Ja powiem. Czyli Joanna Jaskółka z bloga Matka tylko jedna i tekst pt. „Szymbark – wycieczka, w którą zostałam wrobiona i w którą ja nikogo nie wrobię”.


 Oglądacie „Czarnobyl”? Już niedługo na blogu recenzja, a dla niewtajemniczonych – zwiastun:


 Nie spotkała mnie jeszcze nigdy dotąd taka fala hejtu. Wiem, z czym i z kim walczę, i mam świadomość tego, że otworzyłam puszkę Pandory. Można to przemilczeć, bojąc się mowy nienawiści, ale można też pokazać, że jesteśmy ponad to. Ja wybieram to drugie. W dobie tak ogromnej dezinformacji antyszczepionkowej padłam ofiarą osoby, które reprezentuje zawód zaufania publicznego i powinna być autorytetem medycznym. Zamiast diagnozy i dalszego postępowania zgodnie z EBM, czyli medycyną opartą na faktach i dowodach, otrzymałam adres homeopatki, która nie jest poważnie traktowana w żadnych kręgach, i link do pseudonaukowego stowarzyszenia. To nie jest normalne. Czyli Noemi Pawlak z bloga Matka Prezesa opisała swoją wizytę u okulistki z ruchu antyszczepionkowego. Efekty? Na stronie poznan.wyborcza.pl.


 Dom Kwadrantowy Roberta Koniecznego ma ruchomy taras, który w zależności od potrzeb, daje mieszkańcom dostęp do słońca lub zapewnia cień. Wszystko wskazuje na to, że to będzie kolejny projekt architekta, który narobi sporo szumu w międzynarodowych mediach. Brzmi niewiarygodnie? A jednak. Niżej zobaczycie to na filmie, a szczegóły raz jeszcze na łamach noizz.pl.


 Jak poinformowali lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, gdzie dzieci przyszły na świat, to prawdopodobnie pierwsze sześcioraczki w Polsce. Według statystyk takie niezwykle narodziny zdarzają się bardzo rzadko – raz na 4,7 miliarda ciąż. Dotychczas sześcioraczki urodziły się w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Cztery dziewczynki (Nela, Kaja, Zosia i Malwina) oraz dwóch chłopców (Tymon i Filip) przyszło na świat przez cesarskie cięcie po 29 tygodniach ciąży. Ważą od 880 gram do 1,3 kg. Wszystkie przebywają w inkubatorach. Mama czuje się dobrze. Jak dalej potoczą się losy sześcioraczków z Krakowa? O tym przeczytacie na stronie newsweek.pl.


 Czekacie na „Pewnego razu… w Hollywood”? Jeśli tak, niżej łapcie zwiastun:


Zdjęcie główne: Photo by Hessam Hojati on Unsplash

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o