Podano do łóżka #176: Piękne kobiety i obciachowe plakaty filmowe

W dzisiejszym odcinku cyklu przeczytacie o niełatwej decyzji pewnej mamy, 14 latach blogowania Tomka Tomczyka, pięknie definiowanym w ściśle określony sposób oraz zamknięciu Silesionu. Zobaczycie też wyznanie Janki Ochojskiej, fotografie, które otrzymały Nagrody Pulitzera, najpiękniejsze biblioteki świata, nasze konto na Instagramie i powrót legendarnych klapków. Dowiecie się też, czym podpadł internautom warszawski Club Wesele, jak Coca-Cola podzieliła influencerów oraz jak nie przerabiać zagranicznych plakatów filmowych. A zatem – dobrego dnia wszystkim!


Linki, w które warto kliknąć:

 Ludzie karmią się mitami, zabobonami, nie zdają sobie sprawy, jak bardzo poważny jest to problem. Po śmierci mojego syna mówiono, że wyprodukowałam sześciu rencistów, na których społeczeństwo musi pracować, że pewnie jego narządy trafiły na czarny rynek. Niektórzy wręcz zarzucali mi, że pozwoliłam uśmiercić mojego syna. Wiele osób pytało mnie z wyrzutem, jak mogłam dać go pokroić, kiedy i dlaczego zdecydowałam się odłączyć go od aparatury. Oni nadal nie potrafią odróżnić śpiączki od śmierci mózgu – mówi Jolanta Kruczkowska. Czyli tekst, który każdy powinien przeczytać.


 Jeśli ktoś jeszcze nie widział – Janka Ochojska otwarcie o tym, że choruje na raka piersi:


 14 lat temu podjąłem najważniejszą decyzję życia. Pomieszkiwałem w małym, śmierdzącym ulicznymi spalinami mieszkaniu, nie miałem kasy, całe dni spędzałem w domu, nikt mnie nie lubił, na niczym się nie znałem, a przytulać mogłem się co najwyżej do mojej kury. Mogłem zrobić tylko jedno. Założyć bloga i stać się popularnym blogerem. Czyli Tomek Tomczyk, znany też jako Jason Hunt i tekst podsumowujący 14 lat jego blogowania. Tak, zdjęcia też są.


 Nagrody Pulitzera za najlepsze fotografie przyznane. Ale ostrzegam, to nie są lekkie zdjęcia:


 Spróbowałyście kiedyś powiedzieć przy dobrych koleżankach, że nie jesteście piękne? Albo że się tak nie czujecie? Piszę w formie żeńskiej, bo w moim odczuciu ten problem nadal dotyczy w większości kobiet. Ja spróbowałam. Efekt był taki, że każda zaczęła zapewniać mnie, że jestem bardzo ładna i wymieniać kolejne elementy urody, które są we mnie piękne. Miłe i zupełnie… bez sensu. Czyli Ania Piwowarczyk z bloga Mały blond i tekst pt. Porozmawiajmy o urodzie.


 Gdybyście się zastanawiali, jak wychodzi się na dwór z dziadkiem, to odpowiedź brzmi… z kaskiem :D A jeśli jeszcze nie obserwujecie nas na Instagramie, to zapraszam serdecznie!

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez wyrwanezkontekstu.pl (@joannapachla)


 Cóż, koleżanka z byłej stacji Kamila Durczoka, Magda Gessler, mogłaby nakręcić w redakcji barwny odcinek. Za duże koszty stałe, niedopracowany produkt, brak kompetencji biznesowych itd. itp. Ten biznes był nieumiejętnie prowadzony, więc tylko charyzma i determinacja założyciela trzymała ten projekt przy życiu przez aż 2,5 roku – stwierdza Rafał Agnieszczak, przedsiębiorca internetowy, twórca m.in. portalu Fotka.com. Czyli wirtualnemedia.pl i eksperci o tym, że Silesion zniknął z sieci. A szkoda.


 Legendarne klapki Kubota obchodzą w tym roku swoje ćwierćwiecze. Z tej okazji reaktywowana przed rokiem marka weszła na rynek z kultowymi klapkami na rzepy, w których kiedyś chodziło przecież pół Polski. Więcej na łamach serwisu wprost.pl. To jak, nosilibyście?


 Najdziwniejsze, najstarsze, największe. Jakby żywcem wyjęte z baśni Andersena, ozdobione dziełami sztuki, ukryte przed światem. Mimo że tradycyjne czytelnictwo przeżywa chwilę kryzysu, do najwspanialszych bibliotek świata wciąż pielgrzymują fani literatury. Czyli vogue.pl i ich subiektywny przegląd piętnastu niezwykłych świątyń czytelnictwa. Warto dla tych zdjęć.


 Do mediów i influencerów dotarła w piątek (26 kwietnia) przesyłka od Coca-Coli. Zawierała plastikową butelkę z listem. Marka zachęca w nim odbiorców, by… wyrzucili otrzymaną butelkę. Akcja spotkała się z mieszanymi odczuciami adresatów. Jakimi? Przeczytacie na łamach serwisu marketingprzykawie.pl.


 Organizatorzy imprezy w warszawskim Club Wesele uznali za zabawne promowanie wydarzenia seksistowskim żartem o zaliczaniu pasztetów i wykorzystywaniu seksualnym nieprzytomnych kobiet. Pociesza jedynie ostra reakcja użytkowników Facebooka i poczucie, że dziś powiedzenie „to tylko żart” nie uchodzi na sucho. Więcej na łamach serwisu wysokieobcasy.pl.


 Jak nie przerabiać zagranicznych plakatów filmowych na polskie? O tym opowie Wam Dominik Sobolewski z bloga watchingclosely.pl:


Zdjęcie główne: Photo by 煜翔 肖 on Unsplash

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o