Podano do łóżka #173: Tragedia na porodówce i głupia pomoc dla Afryki

W dzisiejszym odcinku cyklu przeczytacie wywiad o tym, jak pomagać Afryce, reportaże o tragedii na porodówce i molestowaniu misjonarek, a także tekst o tym, jak w Polsce tworzy się celebrytki. Będzie też recenzja filmu „Ciemno, prawie noc”, krytyka Barbie i upamiętniający ją film, ogłoszenie ws. pracy marzeń i najnowsze badania na temat czytelnictwa. Zobaczycie też piękne akwarele, obiecujący zwiastun „Jokera” oraz  genialne Wycinki w termosie. A zatem – dobrego dnia wszystkim!


Linki, w które warto kliknąć:

 Jak można zaszkodzić pomocą? Na przykład można pojechać do Afryki z ogromną ilością butów i rozdawać je, doprowadzającym tym samym do załamania lokalnego rynku obuwniczego. Regionalni producenci nagle przestają zarabiać, bo zostaje wrzucona ogromna ilość darmowego towaru. To samo można zrobić z żywnością. PAH pomaga na miejscu, kupując tamtejszą żywność i wspierając lokalny przemysł oraz rolnictwo – to nie jest tak, że przylatuje samolot wypełniony po brzegi polskimi pierogami. Czyli Jakub Belina-Brzozowski w mądrej i potrzebnej rozmowie o tym, jak pomagać Afryce.


 Wycinki w termosie jak zwykle bezbłędne:


 Biblioteka Narodowa opublikowała doroczny raport stanu czytelnictwa Polaków. Wyniki utrzymują się wciąż na tym samym poziomie – jedynie 37% zadeklarowało, że czytało w 2018 roku przynajmniej jedną książkę. Co więcej, 28% osób nie posiada w domu żadnej książki, a kolejne 7% ma tylko podręczniki. Brzmi strasznie? Nawet bardzo. Więcej w serwisie booklips.pl.


Ciemno, prawie noc” w wydaniu Lankosza to baśń dla dorosłych, pełna realizmu magicznego i metafizyki. Czyli trochę inaczej niż w książce – tu baśniowość stanowi jednak tło dla rzeczywistych wydarzeń. Mój główny zarzut to jednak ten, że scenarzyści próbowali upchnąć w 1,5 godzinny film niemal całą książkę, wrzucając do fabuły zbyt wiele wątków – efekt jest taki, że widz czuje się przytłoczony materiałem, a dramatyczne sceny, które powinny grać pierwsze skrzypce, w ogóle nie wybrzmiewają. Czyli Magdalena Kostyszyn z bloga Venila Kostis i recenzja najnowszego filmu Borysa Lankosza. A niżej zwiastun filmu:


 Przytłaczająca większość gatunku Barbie to biała, chuda blondi w różowym kubraku, która nie myśli wcale o zmienianiu świata, tylko raczej o zmianie szamponu. Jasne, poza topową blondyną, firma Mattel miała i ma w zestawie całą gamę lalek, które pojawiały się jako reakcja na przemiany społeczne. To te wszystkie brunetki, Afroamerykanki, Barbie na wózku inwalidzkim, Barbie, które chodzą do pracy. Tak. Ale Królowa jest tylko jedna. Tylko jedna Barbie jest tą domyślną i najbardziej pożądaną. Tą, która staje ci przed oczami, gdy słyszysz jej imię. Tą, którą chcą się bawić dziewczynki. Całej reszty nie wyrzucimy co prawda za drzwi domku dla lalek, ale kto by się chciał nimi bawić bez głównej gospodyni. Podstawowy wzorzec od 1959 roku wciąż był ten sam. Cała reszta to były ubogie krewne. Czyli Ada T. Kosterkiewicz z bloga Rzeczovnik i tekst o tym, że Barbie ma 60 lat i trochę nas oszukuje.


 Od księżniczki przez kandydatkę na prezydenta, astronautkę, aż po reporterkę! Dla Barbie nie ma rzeczy niemożliwych. Dziś na swoim koncie ma już ponad 200 zawodów, a wykonując każdy z nich, inspiruje dziewczynki na całym świecie do wiary we własne możliwości i udowadnia im, że mogą być kim chcą! Czyli wspomniany wcześniej 60-sekundowy film o tym, jak Barbie inspiruje dziewczynki od 60 lat: 


 Początkujące celebrytki i raczkujące influencerki szybko się uczą jak podgrzewać zainteresowanie tym co dzieje się w ich życiu, albo trochę pozmyślać dla reklamy. Pamiętam gwiazdkę, która bawiła się z czytelnikami w kotka i myszkę. Pokazała, niby przypadkiem pierścionek, który wyglądał na zaręczynowy. Wystarczyło, żebyśmy podłapali trop i zaczęli podgrzewać atmosferę: Czyżby zaręczyny? Poprosił ją o rękę? Kiedy ślub? Przez kilkanaście dni ona również podgrzewała zainteresowanie. I błyskała pierścionkiem. Ludzie klikali. U nas i u niej. A potem się okazało, że to reklama marki. Nie byliśmy szczególnie zdziwieni, czytelnicy nie skarżyli się, że zostali wyprowadzeni w pole. Kopciuszkowi, który na naszych oczach staje się księżniczką wybacza się więcej. Czyli Elżbieta Turlej, newsweek.pl i tekst o tym, jak w Polsce tworzy się celebrytki.


 Fachowo nazywa się to „dekapitacja”, oddzielenie korpusu od głowy. Gdy coś takiego lekarz zrobi twojemu dziecku, które nosiłaś w sobie, fachowo piszą, że jesteś w procesie żałoby: zaprzeczenie – gniew – targowanie – depresja – akceptacja. Potem pojawiają się kolejne terminy w twoim życiu – wszczęcie śledztwa, zawieszenie, opinia biegłych. Im dłużej słyszysz te terminy, tym jesteś pewniejszy, że nigdy nie usłyszysz słowa „winny”. Dlatego postanawiasz opowiedzieć o tym światu. Czyli wyborcza.pl i tragedia na porodówce.


 Jeśli kochacie akwarele, koniecznie zobaczcie, co wyczarowuje z nich Małgosia Frej. Możecie też od razu odwiedzić jej sklep na etsy.com.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez malgofrej_art (@malgofrej_art)


 Lekarz pokazał mi listę z nazwiskami 32 mniszek, u których przeprowadził aborcję. To były dzieci duchownych. Kapłani woleli siostry niż prostytutki, bo były wolne od HIV – opowiada Constance, afrykańska zakonnica. Brzmi niewiarygodnie? A to dopiero początek. Więcej o molestowanych misjonarkach przeczytacie na łamach serwisu wysokieobcasy.pl.


 „Na tym stanowisku nie ma żadnych obowiązków. Pracownik może robić, co chce. Pod warunkiem, że będzie to robił na Korsvagen (plac w centrum Göteborga)” – napisali w ogłoszeniu pomysłodawcy. Pracownik będzie musiał pojawiać się na placu codziennie, na początku zmiany. Nie musi tam jednak zostawać cały dzień. Wystarczy, że się zamelduje i zapali specjalne, fluorescencyjne światła. Pracownik jest poszukiwany już teraz, ale pracę ma zacząć dopiero w 2026 roku – kiedy zakończy się remont dworca kolejowego w Göteborgu. Więcej o dożywotniej pensji za nicnierobienie przeczytacie na łamach serwisu rp.pl.


 W październiku na ekrany kin wchodzi „Joker” od DC. Łapcie zwiastun:


Zdjęcie główne: Ariane Citron/fotolia.com

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o