Podano do łóżka #160: 100 milionów za „Przyjaciół” i dobre strony smutku

W dzisiejszym odcinku cyklu przeczytacie przerażający reportaż o ks. Jankowskim oraz interesujący wywiad z Weroniką Gogolą. Poznacie zalety smutku, trzy absurdy ludzkiego ciała oraz książki, pomagające radzić sobie z macierzyństwem. Dowiecie się, dzięki której książce możecie pomóc dzieciom, skąd wypożyczyć choinkę na święta, kto i gdzie planuje postawić chatkę do czytania oraz ile pieniędzy dał Netflix za prawa do „Przyjaciół”. Zobaczycie też cudne karty dla mam, filmik ze sposobami na oryginalne podawanie dań oraz zwiastun filmu „Avengers: Endgame”. Dobrego dnia wszystkim!


Linki, w które warto kliknąć:

Gdy zbliżał się do kamienicy, grupka młodszych dzieci schowała się w piwnicy. Był tam mój braciszek. Przeraziłam się, że zrobi mu krzywdę. Zeszłam za nim do piwnicy. Trzymaliśmy się za ręce, ale Jankowski szarpnął mnie i puściliśmy się. Boguś schował się za murek. Jankowski, który już się onanizował, pchnął mnie na ścianę i spuścił mi się na sukienkę. Pamiętam, że już w mieszkaniu chciałam ją wyprać, ale wymiotowałam. Boguś przynosił mi wodę i powiedział: „Jak dorosnę, to go zabiję”. Czyli Duży Format i tekst o tym, dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci.


 Na polskiej literaturze ciąży jakieś przekleństwo obowiązku prezentowania swojego pisarskiego warsztatu, uporczywe snobowanie się na literackość, rozumianą jako komplikowanie składni, wyrafinowane słownictwo, nieustanny popis elokwencji autora. Jeden z krytyków ubolewał, że w tej książce nie ma wysokiej polszczyzny i właściwie szkoda, że nie piszę po prostu jak Wiesław Myśliwski. Czyli Weronika Gogola, nominowana do Nike 2018 i Magdalena Kunz w ciekawej rozmowie na łamach serwisu newsweek.pl.


 Wracasz do domu, stawiasz fotelik z dzieckiem na środku pokoju i zastanawiasz się co dalej masz robić. A Twoje hormony szaleją, szwy bolą, nagłe poczucie odpowiedzialności za nowe życie nie pozwala spać. Tyle koleżanek mówiło mi, że czuło się dokładnie tak jak ja, ale dopiero kiedy zaczęliśmy rozmowę na tematy realistycznego macierzyństwa. A zwykle nie rozmawiałyśmy, bo każdej z nas wydawało się, że to całe macierzyństwo powinno być łatwiejsze i bałyśmy się, że tylko nam jest ciężko. Jednym słowem, każda z nas udawała. Czyli Małgosia Frej z bloga Migawki M. i jej cudne karty dla kobiet w ciąży i dla nowych mam.


 Wyobraźcie sobie ruchliwą autostradę, która rozwidla się na dwie drogi. Pierwsza z nich jest otwarta dla samochodów i to tam kieruje się większość z nich. Druga jest za to zamknięta dla ruchu. Niby odpowiednio ją oznakowano, ale nie ustawiono żadnych barier, zdolnych skutecznie zatrzymać kierowcę. W końcu zawsze znajdzie się jakiś Seba w BMW, który postanowi złamać parę przepisów. Tą autostradą jest gardło, czyli wspólny odcinek dróg pokarmowych i oddechowych. W normalnych warunkach, połykany pokarm bezpiecznie omija wejście do krtani i przedostaje się do przełyku. Wystarczy jednak chwila nieuwagi i nieszczęśliwy kęs ląduje w drogach oddechowych. Co wtedy? Czyli Maciej z bloga 30 uciśnięć i 3 absurdy ludzkiego ciała.


 Żyjemy otoczeni kultem szczęśliwości. Wezwanie do bycia beztroskim, zadowolonym i uśmiechniętym płynie do nas zewsząd – od przyjaciół, znajomych, współpracowników oraz z reklam, poradników i dziesiątek artykułów o tym, jak wieść spokojne życie. Czy jednak szczęście jest dla nas naprawdę takie ważne i dobre? Okazuje się, że niekoniecznie. Po więcej odsyłam Was do wpisu Agaty Połajewskiej na crazynauka.pl.


 Linus i Rudolf znani z książki „List od…” powracają, a wraz z nimi Majk, nowoczesny Święty Mikołaj, w skórzanej kurtce i motocyklowych butach. Jego dwaj pomocnicy znów mają ręce pełne roboty, mimo że za oknem świeci piękne wakacyjne słońce. Okazuje się, że… święta trwają cały rok. Każdy czas jest bowiem odpowiedni, aby pomagać innym. Czyli Przed Wami książka „Święta przez cały rok. List od… 2” Katarzyny Ryrych! Empik obiecał, że 10 zł ze sprzedaży każdego egzemplarza trafi do Fundacji Zaczytani.org na program Bajkoterapii w domach dziecka. A to oznacza setki terapeutycznych spotkań, które pomagają maluchom radzić sobie z trudnymi emocjami poprzez kontakt z literaturą. Książkę znajdziecie pod tym linkiem.


 Często pytacie mnie, jakie książki polecam dla maluchów, ale też dla rodziców. Głównie prosicie o polecenie pozycji, które pomogą uporządkować rodzicielskie sprawy. Bo spraw do ogarnięcia przy dziecku jest dużo, a gdy brakuje nam sił fizycznych i psychicznych, łatwo o kryzys. Dziś więc przychodzę do was z wpisem, w którym polecam książki o wychowaniu, ale słowo „wychowanie” od razu weźmy w cudzysłów, bo przede wszystkim są to pozycje, które pomogą towarzyszyć dziecku w trudnych chwilach i często zmienić nasze podejście do kryzysowych sytuacji. Być może to dobry moment, by skorzystać z tej listy i jako prezent podsunąć świeżej mamie na święta? Czyli Martyna Tola Piotrowska z bloga tolala.pl i książki, które wspomagają ją w macierzyństwie.


 Jest wiele powodów, dla których wypożyczenie choinki jest lepsze niż kupowanie ściętego drzewka. Przede wszystkim działasz w zgodzie z naturą. Do domu dostajesz drzewko zadbane i ukorzenione, pochodzące ze sprawdzonego źródła. Tradycja żywej choinki trwa, a Ty możesz cieszyć się pięknym i pachnącym drzewkiem. Po świętach natomiast choinka trafia z powrotem do szkółki leśnej, gdzie może dalej rosnąć i produkować tlen. To jednak nie wszystko. W Volvo wierzymy w długofalowe rozwiązania, dlatego oprócz Twojego drzewka za każdą choinkę, która wróci do lasu, posadzimy 10 kolejnych. Czyli info o tym, że wypożyczalnia choinek od Volvo znowu wystartowała. 


 Jeśli interesuje Was, jak ciekawie podawać potrawy, to koniecznie zobaczcie ten filmik:


 Dwójka pasjonatów, Bartek Kraciuk i Marta Puchalska-Kraciuk, planuje zbudować w urokliwej wsi pod Warszawą pierwszą w Polsce chatkę do czytania. Domek będzie do wynajęcia dla każdego. Jeśli więc marzy wam się wypoczynek z dala od cywilizacji, z bogatą biblioteczką w zasięgu ręki, ta propozycja może was zainteresować. Więcej o tym nietypowym projekcie na łamach serwisu booklips.pl.


 W ostatnich tygodniach część mediów pisała o tym, ze po roku z Netflixa ma zniknąć kultowy sitcom „Przyjaciele”. Usunięcie z serwisu miało nastąpić już 1 stycznia 2019 roku. Platforma dogadała się jednak z właścicielem praw do seriali, WarnerMedia. Jak donosi jednak „New York Times”, obie strony porozumiały się i „Przyjaciół” przez kolejny rok będzie można oglądać na Netfliksie. Okazuje się jednak, że kwota za przedłużenie praw jest gigantyczna – opiewa aż na 100 milionów dolarów. Szczegóły w serwisie wirtualnemedia.pl.


 A jeśli czekacie „Avengers: Endgame”, to pewnie zainteresuje Was zwiastun:


Zdjęcie główne: kadr z serialu „Friends”
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
malgo

dziękuję za wzmiankę ! za każdym razem, kiedy widzę wzrost na statystykach na blogu, to wiem, że to od Ciebie <3

Radownisia

Aaaaaavengers! ;) Moja filmowa miłość, hehe.

Marta

Cześć Asiu! Zauważyłam, że w niektórych Twoich wpisach nie widzę części filmików, które dodajesz.. Np. w tym filmik z Avengersów mam, ale pod zdaniem o podawaniu świątecznych potraw jest wielka pusta plama. Czy wiesz co może być temu winne i jak temu zaradzić? :(