Podano do łóżka #152: Jak zgarnąć Instaxa? Masz czas do północy!

W dzisiejszym odcinku cyklu przeczytacie wywiad z dzielną mamą, która zdecydowała się urodzić dziecko z zespołem Downa oraz z pisarką, która zajęła się ważnym i trudnym tematem seksualnej pracy przymusowej w czasie II wojny światowej. Dowiecie się też, jak wygrać Instaxa, jakie wydawnictwo szuka testera kryminałów i thrillerów, jak usunąć tatuaż i gdzie najlepiej przywitać jesień. Przeczytacie też o tym, że inteligentni ludzie są bałaganiarzami, ludzie sukcesu wstają przed 6 rano, a Warszawa stawia billboard, pochłaniający smog. Będzie też zapowiedź nowej wystawy Mariny Abramović, wciągający filmik i afera wokół skandalicznej książki. A zatem – dobrej lektury wszystkim!


Linki, w które warto kliknąć:

 Ciągle to słyszałam. Że to prostytutki, szmaty, dziwki, element. Że po co komu to potrzebne. Co to niby za cierpienie, gdy prostytutka przedwojenna trafia podczas wojny do burdelu? Czyli wysokieobcasy.pl i rozmowa z Joanną Ostrowską, autorką książki „Przemilczane. Seksualna praca przymusowa w czasie II wojny światowej”. Ta książka to musi być mocna rzecz.


 Kochasz książki? Lubisz kryminały i thrillery? Wydawnictwo W.A.B. ma dla ciebie pracę marzeń! Wyjedź w góry i zostań testerką lub testerem kryminałów. Aby ubiegać się o posadę, należy spełnić tylko jeden warunek… Jaki? O tym przeczytasz na łamach booklips.pl. 


 Zrobiliśmy nieinwazyjne badania. Mój mąż sam pojechał po wyniki, ja zostałam z córką w domu, miała jakąś infekcję. Siedziałam jak na szpilkach. Zadzwonił do mnie, jak tylko je odebrał i powiedział, że wyniki wyszły źle, że ryzyko jest bardzo wysokie i … że to dziewczynka. To był moment graniczny. Zaczęłam bardzo płakać. To był szloch rozpaczy. Nawet jak człowiek sobie poukłada w głowie różne rzeczy, to często nie jest gotowy na emocje, one w takich momentach puszczają. Moja córka mnie wtedy pocieszała. Nie pytała dlaczego płaczę, tylko mówiła: Mamusiu, nie płacz. I przytulała mnie. Czyli Karolina Królik i Anna Lewandowska w pierwszym wywiadzie do cyklu „Sztuki Walki” na blogu Baby by Ann.


 Przypominam, że już tylko dzisiaj do północy macie czas na wzięcie udziału w konkursie, jaki organizujemy razem z T-Mobile. Pytanie konkursowe jest wdzięczne, a nagrody w postaci Instaxów super, więc klikajcie w link i… POWODZENIA!


 Chyba nie wspominałam Wam o tym nigdzie wcześniej, ani tutaj, ani na Instagramie, ale rok temu zdecydowałam się usunąć tatuaż, który miałam na łopatce. Nie był tragiczny, aż tak daleko bym się nie posuwała w osądach, ale do idealnego też mu trochę brakowało. Historia tego tatuażu jest długa, więc skrócę ją jedynie do krótkiego: to po prostu nie było to. Wychodzę z założenia, że powinniśmy identyfikować się z tym, co nosimy na ciele, to część nas, nie ma sensu temu zaprzeczać, ale gdy jest inaczej, a możemy z tym coś zrobić, to po prostu to zróbmy. Dwa lata biłam się z myślami, aż w końcu podjęłam najlepszą dla siebie decyzję. Czyli Adrianna Zielińska z bloga Alabasterfox i tekst o tym, jak wykonać usuwanie tatuażu.


 Jeśli jesień, to… koniecznie farma dyń! My odwiedziliśmy ją ostatnio razem ze Staśkiem i byliśmy oczarowani! Więcej zdjęć na naszym Instagramie, a już wkrótce – wpis na blogu!

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Joanna Pachla (@joannapachla)


 W dzieciństwie rodzice często musieli zwracać ci uwagę, byś wreszcie posprzątał pokój i przestał wszędzie rozrzucać swoje rzeczy? A może musieli po kilka razy w ciągu nocy prosić cię, byś wreszcie poszedł spać? I ciągle zwracali ci uwagę, żebyś nie przeklinał? Okazuje się, że twoje zachowania mogły wynikać z twojej… inteligencji. Czyli Business Insider Polska i tekst o tym, że inteligentni ludzie są bałaganiarzami, późno chodzą spać i więcej przeklinają. Bardzo pokrzepiający, przynajmniej dla mnie.


 Jak uczennica ma się bronić przed molestowaniem ze strony nauczyciela? Przed odmową powinna dać mu do zrozumienia, że schlebia jej okazywane zainteresowanie. A jeśli nosi bluzki z głębokim dekoltem i „uchodzi za frywolną”, to „sama jest sobie winna, gdy ktoś ją zaczepi”. Czyli Konrad Wojciechowski na łamach serwisu wyborcza.pl o głośnej aferze wokół skandalicznej książki o jakże wymownym tytule „Życie na maksa. Poradnik uczuciowo-seksualny”. Pisanej, oczywiście, przez… księdza.


 CSW Znaki Czasu w Toruniu specjalizuje się ostatnio w organizowaniu wielkich wystaw światowej sławy artystów. W zeszłym roku w jego murach mogliśmy oglądać prace Davida Lyncha i Gregory’ego Crewdsona, a dziś ogłoszono, że odbędzie się tu retrospektywna wystawa legendarnej performerki, działającej od pół wieku Mariny Abramović, zatytułowana „Do czysta”. Czyli K MAG i zapowiedź niesamowitej wystawy.


 W centrum Warszawy, obok skrzyżowania Alei Jerozolimskich i al. Jana Pawła II, stanął właśnie pierwszy w Polsce billboard będący jednocześnie filtrem powietrza. Dzięki technologii trzech warstw siatki oczyszczającej The Breath, opracowanej przez włoskich naukowców, instalacja jest w stanie pochłonąć zanieczyszczenia emitowane przez 91 350 samochodów rocznie. Czyli Nowy Marketing i ciekawostka o tym, że Aviva stawia w Warszawie billboard pochłaniający smog.


 Jeśli lubicie wpatrywać się w filmiki na Facebooku, to oto jeden z nich:


 Hal Elrod, światowej sławy mówca motywacyjny, autor książki „Fenomen poranka”, twierdzi, że pierwsza godzina po przebudzeniu jest kluczowa dla tego, jak będziemy czuli się przez cały dzień. Jeśli twój poranek jest chaotyczny, nerwowy, bezowocny, jest duże ryzyko, że taki sam będzie cały twój dzień. Na tej samej zasadzie zorganizowane, udane poranki przechodzą w udane dni, a z nich rodzi się udane życie. Czyli wysokieobcasy.pl i tekst o tym, dlaczego ludzie sukcesu wstają przed 6 rano.


Zdjęcie główne: rawpixel/unsplash.com

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment authors
Kaśka Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Kaśka
Gość
Kaśka

Kiedyś (tak ze 20 lat temu) Babcia na dużym rodzinnym spotkaniu w którym uczestniczył też mój ówczesny chłopak nagle zaczęła mi się intensywnie przyglądać, a potem głośno oznajmiła, że Ona nie wie do kogo jestem podobna, bo w naszej rodzinie nie ma nikogo tak… brzydkiego … Zamarłam i reszta rodziny też :D