Podano do łóżka #124: Drinki dla leniwych i słodkie zwierzątka

W dzisiejszym odcinku cyklu przeczytacie o fatalnym zatrudnianiu ludzi na czarno, losach Barbary Piaseckiej-Johnson i liście oficjalnych emoji na 2018 rok. Zobaczycie też cotygodniową dawkę słodkości, nasze zaręczynowe zdjęcie, nietypowe ogłoszenie o pracę i świeżutki zwiastun kolejnej części Deadpoola. Będzie też o drinkach dla leniwych, pracy marzeń na Bahamach, oszustwach i diamentach oraz nowej aplikacji o obiecującej nazwie Bimber. Miłego czytania wszystkim!


Linki, w które warto kliknąć:

 Pewnie słyszeliście o rolniku, który nie wezwał karetki pogotowia do pracownicy z wylewem. Dopiero po dwóch godzinach zapakował pracującą w jego gospodarstwie Ukrainkę do samochodu, nie zawiózł jej jednak do szpitala, tylko zostawił na ławce. O sprawie zrobiło się tym głośniej, że rolnik jest dostawcą Lidla i występuje w jego nowej kampanii reklamowej. Wśród masy komentarzy potępiających zachowanie rolnika, który nie wezwał natychmiastowej pomocy, znalazły się niestety i takie, które nie tylko próbują go usprawiedliwiać, ale Ukrainkę uznają za współwinną, bo pracowała na czarno. Tych komentarzy nie ma może zbyt wiele, ale sam fakt, że są każe mi zadać pytanie: co z Wami nie tak, ludzie? I po części nawet potrafię sobie na nie odpowiedzieć. Czyli Ada z bloga Rzeczovnik i ważny tekst, pisany na niezłej złości.


 Dostaję diamentowego oczopląsu! 5 dni kursu po 8 godzin daje prawie 40 godzin oglądania diamentów (pod lupą i profesjonalnym mikroskopem HRD). Jednak nie tylko obserwujemy je z każdej strony, ale też uczymy się – krok po kroku – ich precyzyjnej oceny i identyfikacji. To nie jest łatwe. Symbole charakterystyk zewnętrznych i wewnętrznych wyglądają jak elementy obrazów Kandynskiego i na początku zdają się być równie abstrakcyjne. Czyli Agata Jankowiak z bloga Pica Pica i tekst o tym, jak nie dać się przechytrzyć na diamentach.


 Jeśli jeszcze nie obserwujecie mnie na profilu prywatnym na Facebooku, to serdecznie zapraszam. Niektóre rzeczy ukazują się tam wcześniej, niż na fanpage’u. Jak na przykład ta ;)


 Renomowana marka tequili Patron zaprezentowała właśnie innowacyjny produkt, który zrewolucjonizuje twoje piątkowe noce. To kulki typu „bath bombs” (…). Aby cieszyć się drinkiem o wyjątkowym smaku i wyglądzie, wystarczy rozpuścić kulę w szklance ulubionego alkoholu, na przykład tequili czy wódki. W wersji bezalkoholowej można użyć wody gazowanej. Czyli drinki w wersji dla leniwych. Wspaniała rzecz! Więcej na łamach serwisu F5.


 Hotel Baha Mar na Bahamach postanowił sprawić niespodziankę swoim przyszłym gościom i zorganizować specjalny ośrodek dla flamingów. W związku z tym, dyrekcja placówki ogłosiła, że poszukuje pracownika na stanowisko opiekuna ptaków. Do zadań animatora ds. flamingów będzie należało karmienie ptaków oraz opieka nad nimi na plaży, a także w specjalnym kompleksie, w którym będą organizowane wycieczki edukacyjne dla turystów. Czyli wprost.pl i praca marzeń. To jak, kto chce zostać opiekunem flamingów?


 A na deser cotygodniowa dawka słodkości:


 Amerykański Tinder nie do końca przystaje do słowiańskiej duszy. Nad miłosne uniesienia wielu z nas przedkłada wspólne podnoszenie kieliszków. Naprzeciw tym potrzebom wychodzi polska aplikacja mobilna Bimber. Działa na zasadzie Tindera, ale zamiast osoby do randki poznać tu możemy znajdujących się w okolicy chętnych do napicia się piwa czy też mocniejszych trunków. Koniec z „ze mną się nie napijesz?!”. Tutaj nikt nie wylewa za kołnierz. Czyli w temacie picia ludzkość osiągnęła już wszystko. Więcej na łamach serwisu k-mag.pl.


 Historia Barbary Piaseckiej-Johnson jest jak bajka o Kopciuszku. Jej ekspresowy awans z pokojówki na trzecią panią Johnson, żonę spadkobiercy koncernu kosmetycznego Johnson & Johnson, rozpalał wyobraźnię zarówno za oceanem, jak i w jej odizolowanej żelazną kurtyną ojczyźnie. Ale chociaż najbogatsza Polka w historii spełniła swój amerykański sen, mimo wielu zer na koncie znacznie trudniej wiodło jej się na rodzimym gruncie. Czyli ciekawa historia na łamach portalu forbes.pl.


 No, dobra. W tym tygodniu dawki słodkości będą dwie:


 Konsorcjum Unicode ogłosiło właśnie listę oficjalnych emoji na 2018 rok. Ta ekscytująca wiadomość oznacza, że niedługo w postach na Facebooku, wiadomościach na WhatsApp czy dyskusjach na Slacku będzie można używać kolorowych obrazków przedstawiających m.in. komara, lamę, kangura, baletki i piracką flagę. Ekscytujące, prawda? Niekoniecznie. Czyli o znaczeniu języka obrazkowego na łamach portalu dwutygodnik.com pisze Maciej Jakubowiak.


 Potrafisz wymienić pięć rodzajów zbóż używanych do produkcji Polskiej Wódki? Wiesz, co oznacza „wypić dla kurażu”? Znaczenie słów „rektyfikacja” i „destylacja” masz w małym palcu?Wydawało ci się, że nigdy nie wykorzystasz tej wiedzy? Teraz możesz znaleźć pracę marzeń i zostać przewodnikiem w Muzeum Polskiej Wódki. Muzeum poszukuje pracowników – prawdziwych znawców historii polskiej wódki, którzy potrafią o niej opowiadać z pasją. Brzmi jak kolejna praca marzeń. Więcej na metrowarszawa.gazeta.pl.


 A jeśli tak jak ja kochacie Deadpoola, to w sieci pojawił się już zwiastun drugiej części. Przed Wami „Deadpool, Meet Cable”:


Zdjęcie główne: sk 726/pexels.com

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o