Fajne Dziewczyny polecają: Najlepsze seriale w platformach VOD

Jak już pewnie część z Was wie, poza blogiem rozwijamy także kobiecą grupę dyskusyjną. Nazywa się Fajne Dziewczyny i zgromadziła do tej pory niemal 20 tysięcy kobiet! I to jest fajne, bo każdego dnia ta zgrana społeczność pomaga sobie w codziennych problemach, doradza i wzajemnie się wspiera. Ba, mogę zaryzykować stwierdzenie, że to jedyna taka grupa na Facebooku, w której nie ma hejtu.

Jakiś czas temu rozpoczęliśmy taki cykl, w którym najczęściej pojawiające się pytania na grupie publikujemy na blogu. Tak, aby w razie potrzeby można było je łatwiej znaleźć. Idzie zima, co więc może być bardziej na czasie, niż najlepsze seriale w internecie? W ostatnim wpisie opublikowaliśmy zestawienie seriali dostępnych na Netflixie. Dziś idziemy o krok dalej i zbieramy produkcje, dostępne na różnych platformach VOD.

Zapraszam do lektury!


NAJLEPSZE SERIALE W INTERNECIE,

DOSTĘPNE NA PLATFORMACH VOD: 


„PEAKY BLINDERS”

Gabriela: Serial dla tych, którzy lubią gangsterskie klimaty. Świetnie przedstawiona postać głównego bohatera, który jest jednocześnie pozbawionym uczuć przywódcą gangu i biznesmenem oraz kochającym mężem, ojcem i bratem. Historia Tommy’ego pokazuje, jak z bohatera wojennego można zmienić się w gangstera, a następnie w członka parlamentu . Serial ma 4 sezony, a każdy równie ekscytujący i pochłaniajacy. Wszystkich członków Peaky Blinders pokochałam od pierwszego odcinka ! ♡


Magda: Za niesamowity klimat przemysłowej Anglii, cyganerię pokazaną w przepięknych ujęciach, muzykę, która nawet po zakończeniu sezonu zostaje z Tobą na zawsze. To serial, na którego promocję twórcy nie przekazali milionów – bo nie musieli. Wystarczy obejrzeć kilka odcinków, by zakochać się w tym obrazie. Jako bonus dla oglądających w oryginale lub z napisami dorzucę genialnych Cilliana Murphy (którego wcześniej zupełnie nie lubiłam, ale tu zrobił taaaaaaką robotę) i Toma Hardy’ego. Dziewczyny, jak oni mówią… *.*


Ewelina: To serial, w którym nie da się nie zakochać! Wspaniała muzyka, kostiumy, historia oraz klimat lat 20. XX wieku robią robotę. Każdy sezon to inna historia, które łącza się barwnymi postaciami z krwi i kości. Na dodatek absolutnie fantastyczny Cillian Murphy (Tom Shelby), od którego ciężko odciągnąć wzrok. A jeśli jesteście fanami Toma Hardy’ego oraz Adriena Brody’ego to rownież ich tam znajdziecie. Warto dodać, że serial nie jest dla każdego – seks, przemoc, nagość, narkotyki. Odradzam bardziej delikatnym oraz młodszym serialomaniakom, polecam do oglądania z Fajnym oraz Fajnymi.


„GOOD PLACE”

Ania:  Wyobrażenie nieba/piekła w pięknej, netflixowej odsłonie – na rozpoczęcie scena w stylu „pan jeżu się pomylił.. upsss”. Do tego w połowie sezonu kompletny zwrot akcji i bohaterowie, których albo kochasz, albo nienawidzisz (w tym amatorka seksoholicznko-narkomanko-wariatka). No czego chcieć więcej? Jeden z moich faworytów, jeśli chodzi o najlepsze seriale w internecie.


„SENSE8”

Karolina: Najbardziej wyjątkowy i piękny serial, jaki kiedykolwiek widziałam. Jest w nim mnóstwo dobroci, ciepła, uczuć. Bohaterów się kocha i chciałoby się ich mieć przy sobie. Tęskni się za nimi i trzyma się za nich kciuki. Wspaniałe zdjęcia, cudowna muzyka i kolorowy przekrój świata ❤ Stałe miejsce w sercu gwarantowane ❤


„HANNIBAL”

Ania: „Hannibal” – wielowątkowy, trzymający w napięciu, w lekko mrocznym klimacie. Bardzo wciągający. Postacie są ciekawie wykreowane. I myślą. To chyba jeden z nielicznych seriali, gdzie przed popełnieniem morderstwa pamiętają o założeniu rękawiczek.


„THE 100”

Magda: Z jednej strony serial młodzieżowy i wielu mówi, że kiczowaty, ja jednak szczerze mogę go polecić. Serial oparty jest na wizji Ziemi, która przez ludzkie błędy zostaje zniszczona. Po stu latach, gdy na kosmicznej arce zaczyna brakować rzeczy niezbędnych do życia, na Ziemię wysłana zostaje setka młodych ludzi, którzy mają sprawdzić, czy można na niej znowu zamieszkać. Chociaż wydawać by się mogło, że takiego ciosu nic na Ziemi nie przetrwa, tytułowa setka będzie musiała zmierzyć się z tymi, którzy ocaleli i wiodą tam lepsze bądź gorsze życie.


„SAFE”

Paulina: Mówią, że tajemnice trzeba brać ze sobą do grobu… Ale co w przypadku, gdy komuś rozwiąże się język? Jedna impreza i… jeden martwy człowiek. Do czego prowadzi ten „nieszczęśliwy wypadek”? Ile tajemnic jeszcze trzeba odkryć, by dojść do mordercy? W tym serialu nie można nikomu ufać… Chyba ;) Jeżeli chodzi o najlepsze seriale w internecie, to to jest jeden z moich typów.


„BREAKING BAD”

Edyta: Największy klasyk wśród dobrych seriali. Niezmiennie najlepszy. Breaking Bad. Lubię seriale, które są o czymś. Nie są tylko o ludziach, relacjach i powiązaniach, tylko takie, z których można się czegoś dowiedzieć. To był pierwszy serial w moim życiu, który zobaczyłam od początku do końca. Przemiana, którą przechodzi bohater na przełomie sezonów, jest niesamowita. Serial jest genialny, a szczegóły tak dopracowane, że na końcu wszystko układa się w całość, a ja nie potrafiłam uwierzyć, że o szczegóły można tak dbać. Serial skończyłam 5 lat temu A kolejny rok albo dwa doszukiwałam się nowych interpretacji. Polecam, 10/10!


„AMERICAN CRIME STORY”

Izabella: Bardzo polecam „American Crime Story”! Z tego, co się orientuję, tylko pierwszy sezon dostępny jest na Netflixie. Przedstawia przebieg sprawy sądowej O. J. Simpsona, oskarżonego o morderstwo swojej żony. Świetna gra aktorska, nie dość, że wszystko było doskonale zagrane, trzymające w napięciu, to jeszcze można było dowiedzieć, się w jaki sposób funkcjonuje amerykańskie prawo. Więcej nie zdradzam! Drugi sezon z kolei opowiada o morderstwie Gianniego Versace – i wszystko w tym drugim sezonie było perfekcyjne – od castingów do wszystkich (!) ról, po scenografię i grę aktorską. Darren Criss w roli psychopaty-mordercy to mistrzostwo świata! Przy niektórych scenach był tak przerażający, że sama się go bałam. Gra aktorska na najwyższym poziomie. Naprawdę warto obejrzeć, chociażby dla akcentu Penelope Cruz która wciela się w Donatellę, czy wszystkich zjawiskowych scenerii, które występują na ekranie. Raj dla oczu!


„UNABOMBER”

Asia: To serial, oparty na faktach, opowiadający o amerykańskim zamachowcu. Jest świetnie zrobiony, trzyma w napięciu. Bardzo fajnie pokazana jest główna postać Jima – człowieka, który za wszelką cenę chce złapać zamachowca i jednocześnie zaczyna się z nim utożsamiać. Mimo że wiemy, jak serial się kończy, to odcinki są tak skonstruowane, że trzymają w napięciu i chce się oglądać więcej i więcej.


„BLACK MIRROR”

Karina: Serial, którego każdy odcinek opowiada osobną historię o tym, jak może potoczyć się ludzka przyszłość. Bardzo edukujący, otwierający oczy na wiele spraw, budzi skrajne emocje, skłania do refleksji, że faktycznie tak może się potoczyć ludzki los. Polecam tym, który nie mają za dużo czasu, a chcą obejrzeć coś budzącego grozę. A że odcinki nie są ze sobą powiązane, to można je oglądać w dużych od siebie odległościach.


Paweł: Długo przekonywałem się do „Black Mirror”. Nie pomagały pozytywne recenzje, które trafiały do mnie z każdej strony. Zwyczajnie za wiele razy się na nich zawiodłem, aby wierzyć w kolejne „objawienie”, jakim miał być ten serial. Co mnie ostatecznie przekonało? Nic innego, jak wywiad z twórcą serii, który mówi, że „Black Mirror jest trochę jak pudełko gorzkich czekoladek. Nigdy nie masz pewności, jaka czekoladka ci się trafi. Ale wiesz, że będzie gorzka”. Zaciekawiło mnie to pudełko czekoladek, które są metaforą zbioru odcinków – odcinków, trwających około godziny, przedstawiających zupełnie różne historie, niepowiązane ze sobą fabularnie. A wszystko osadzone w futurystycznych realiach. Brzmi ciekawie? Owszem, jest bardzo ciekawe. Więcej napisałem Wam o nim pod tym linkiem, natomiast dla mnie to taki TOP10, jeśli chodzi o najlepsze seriale w internecie.


„AMERICAN HORROR STORY”

Karina: Żeby obejrzeć kilka sezonów, to trzeba mieć nieźle niepoukładane pod kopułą. Każdy sezon opowiada straszną historię innych ludzi, znajdujących się np. w cyrku, nawiedzonym domu czy więzieniu dla psychicznie chorych, a zdarzenia są oparte na słynnych, amerykańskich horrorach. Charakterystyczne dla tej serii jest też to, że ci sami aktorzy odgrywają różne role, a mimo to są do nich fantastycznie dopasowani.


„BOJACK HORESMAN”

Beata: Mamy tutaj uniwersum, w którym mieszkają ludzie i humanoidalne zwierzęta. Po pierwszym odcinku stwierdziłam, że to tragedia, po drugim pomyślałam, że no dobra, dam kolejną szansę, a później zorientowałam się, że właśnie skończyłam oglądać wszystkie trzy sezony. BoJack przepełniony jest humorem, czasami czarnym, ale to, co „wali” człowieka najbardziej, to to, że niby tam tyle absurdu i żartów, ale tak naprawdę każdy odcinek zmusza do myślenia nad różnymi wartościami życiowymi, nad tym, co jest ważne, a co nie, nad tym, co jest moralne, a co nie, itd. Większość odcinków zostawia widza z całą masą myśli.


„BROADCHURCH”

Marta: Serial o tragicznej i tajemniczej śmierci małego chłopca w pewnej niewielkiej miejscowości. Mieszkańcy próbują odkryć prawdę na własną rękę, jedni oskarżają drugich… Całość trzyma w napięciu, jest dużo plot-twistów. To ten typ, gdzie do samego końca nie jesteś pewien zakończenia. W roli głównej David Tennant jako detektyw.


„BLACK SAILS”

Marta: Klasyk o piratach, który nawiązuje mocno do książki „Wyspa Skarbów”. Kto lubi „Piratów z Karaibów”, ten uśmiechnie się na widok tego serialu. Jest przemoc, nagość i zdrady, jest romantyzm. Pięknie zrobiony, jeśli chodzi o kostiumy i efekty specjalne. Każda postać ma swoją historię, obserwujemy, jak ich przeszłość wpływa na podejmowane przez nich decyzje. Warto dodać, że postacie wzorowane są na prawdziwych ludziach, a zakończenie jest dość zaskakujące.


„RIVERDALE”

Malwina: Nie rozumiem, dlaczego nie pojawił się we wcześniejszym w zestawieniu. Grupa młodych ludzi mieszka w to w tytułowym miasteczku Riverdale, zaś cała akcja zaczyna się od zabójstwa jednego z chłopców, chodzących do tutejszej szkoły. Kiedy nastolatkowie rozwiązują sprawę zabójstwa, jednocześnie na jaw wychodzą inne tajemnice mieszkańców. Są tu wątki miłosne, kryminalne, czasem fantastyczne. Dla mnie numer 1 na Netflixie.


„GRIMM”

Patrycja Baśniowe stwory i morderstwa? Bingo! Nick staje się tytułowym Grimmem, czyli łowcą potworów, który ma za zadanie utrzymać równowagę między światem ludzi a stworów niczym z okrutnych baśni. Kocham detektywa Burkhardta całym sercem!

Asia: Bardzo kocham za pomysł, trochę mniej za realizację. Prawda jest jednak taka, że nie pamiętam, kiedy ostatnio jakikolwiek serial wciągnął mnie aż tak bardzo! Obecnie działam w systemie „dzień bez Grimma, dzień stracony”. Pod tym linkiem znajdziecie zresztą 10 powodów, dla których warto go sobie obejrzeć! Jeśli chodzi o najlepsze seriale w internecie, to zwyczajnie nie mogło go tutaj zabraknąć!


„GLEE”

Kinga: Pierwszy raz oglądałam go w gimnazjum, teraz powróciłam do niego po prawie 9 latach. Serial przedstawia życie nastolatków w liceum, głównie tych, którzy uczęszczali do chóru. Pokazuje przy okazji sporo kwestii społecznych, jak pary homoseksualne, osoby transpłciowe, odmienność rasowa czy przemoc w rodzinie. Serial, który pokazuje, że nawet osoby tak odmienne mogą stać się gronem najbliższych przyjaciół i utrzymać ze sobą kontakt latami. Serial jest śmieszny, zabawny, ale również wzruszający i wzbudzający wiele refleksji w odbiorcy. Kompletnie nie umiem pisać „recenzji”, ale bardzo polecam.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o