Filmy o mamach. 20 tytułów w sam raz na nadchodzący Dzień Matki!

Już zaraz Dzień Matki, a Ty wciąż nie masz pomysłu, co przygotować? Jeśli z prezentami Ci nie po drodze, podaruj mamie czas – zresztą, to zawsze najlepszy prezent. Kubełek popcornu, lody, świeżo upieczone ciasto – wszystko to będzie idealne, żeby pomóc Wam spędzić ciepły, rodzinny wieczór filmowy. Dlatego dziś przed Wami najlepsze filmy o mamach – w sam raz na tę specjalną okazję! Miłego oglądania wszystkim!

PS. Jeśli szukasz ciekawej dedykacji do prezentu, albo po prostu ciekawią Cię najpiękniejsze cytaty o mamach, to znajdziesz je pod tym linkiem ;-)


NAJLEPSZE FILMY O MAMACH:


A właśnie, że tak!, reż. Michael Lehmann (2007)

Diane Keaton w roli przedsiębiorczej matki trzech córek, która postanawia znaleźć męża dla najmłodszej z nich. Czy to dobry pomysł, żeby się tak wtrącać? Co dobrego wyniknie z poznawania kolejnych kandydatów? Idealna komedia romantyczna dla wszystkich matek i córek.


Bejbi Blues, reż. Katarzyna Rosłaniec (2012)

Polski dramat obyczajowy z Magdaleną Berus w roli głównej.  Otóż 17-letnia Natalia chciała być mamą i… została nią. Tylko czy wiedziała, na co się pisze? Jak poradzi sobie z macierzyństwem? Jak odnajdzie się w tym jej chłopak? Film z gatunku ciężkich, ostrzegam.


Cuda z nieba, reż. Patricia Riggen (2016)

Amerykański dramat z Jennifer Garner w roli głównej z takim zwiastunem, że w ciągu pierwszej półtorej minuty udało mi się popłakać. O wierze, matczynej miłości i nieuleczalnej chorobie, którą pokonuje… upadek z wysokiego drzewa. Wiem, jak to brzmi, ale sami zobaczcie.


Dzień Matki, reż. Garry Marshall (2016)

Cztery rodziny, cztery zestawy kłopotów i cztery zupełnie różne podejścia do świętowania Dnia Matki. W rolach głównych: Jennifer Aniston, Kate Hudson, Julia Roberts i Jason Sudeikis. Czyli fajna, amerykańska komedia dla całej rodziny.


Ki, reż. Leszek Dawid (20122)

Czyli kolejny polski dramat obyczajowy, tym razem z genialną Romą Gąsiorowską w roli głównej. Jej Ki trudno polubić – wciska dziecko, komu się da i ma dość nieobliczalne pomysły. A jednak jest w niej coś takiego, że nie sposób oderwać od niej oczu.


Jak urodzić i nie zwariować, reż. Kirk Jones (2012)

Czyli ciąża i rodzicielstwo, pokazane z perspektywy aż pięciu par. Czy osławionych 9 miesięcy rzeczywiście można nazwać najpiękniejszym okresem w życiu kobiety? I czy posiadanie dziecka to tylko sielanka nad sielankami? Ci bohaterowie już znają odpowiedzi.


Juno, reż. Jason Reitman (2007)

Czyli krótka lekcja tego, jak to jest być bardzo młodą mamą. Szesnastoletnia Juno zachodzi tu w ciążę i za namową swoich rodziców i przyjaciółki postanawia poszukać dla swojego dziecka rodziny zastępczej. Co z tego wyniknie? Sami się przekonajcie.


Mama, reż. Julio Médem (2015)

Wzruszający dramat z Penélope Cruz w roli głównej. Kiedy Magda dowiaduje się, że ma raka piersi, postanawia diametralnie zmienić swoje życie. Ma syna, dla którego musi walczyć i ogromny apetyt na więcej. A za chwilę czeka ją… kolejna ciąża.


Mama, reż. Xavier Dolan (2014)

Dramat samotnej matki, która po stracie męża samotnie wychowuje agresywnego syna. Chłopak ma 15 lat i ADHD,  a jego relacja z matką do łatwych nie należy. Sytuacja zmienia się, gdy na horyzoncie pojawia się tajemnicza sąsiadka. Warte polecenia.


Mamma Mia!, reż. Phyllida Lloyd (2008)

Jeśli lubicie musicale, to ten też powinien się Wam spodobać. Otóż młoda Sophie chciałaby zaprosić na swój ślub ojca, którego nigdy nie poznała. Czy w oparciu o pamiętnik matki uda jej się znaleźć tego właściwego? W roli głównej genialna Meryl Streep.


Mamuśka, reż. Chris Columbus (1999)

Trochę dramat, a trochę komedia obyczajowa, do tego z Julią Robert i Susan Sarandon w rolach głównych. To opowieść o dwóch kobietach – porzuconej żonie i nowej kochance, które walczą ze sobą o względy dzieci. Jeśli wymieniamy najlepsze filmy o mamach, to tego nie mogło tutaj zabraknąć.


Musimy porozmawiać o Kevinie, reż. Lynne Ramsay (2011)

Momentami przerażający dramat psychologiczny o matce, której przychodzi zmierzyć się z naprawdę trudnym dzieckiem, z biegiem lat coraz mocniej uprzykrzającym jej życie. W roli głównej magnetyzująca Tilda Swinton, która jak zawsze daje tu popis iście mistrzowskiego aktorstwa.


Och, życie, reż. Greg Berlanti (2010)

Trochę komedia, a trochę jednak dramat. Otóż Holly i Eric znają się, ale lubią nieszczególnie. Pewnego dnia ich wspólni przyjaciele giną jednak w wypadku, zostawiając im pod opieką… swoją roczną córkę. Jak sprawdzą się w roli rodziców? Sprawdźcie.


Strażnicy cnoty, reż Kay Cannon (2018)

Czy da się powstrzymać córki przed uprawianiem seksu w dniu balu maturalnego? Jedno jest pewne – ci ludzie tutaj na pewno będą tego próbować. Poziom żartów jak na komedię amerykańską przystało, więc oglądacie na własną odpowiedzialność.


Syreny, reż. Richard Benjamin (1990)

Tu w roli mamy… przebojowa Cher! Mamy rok 1963 – po kolejnym fatalnym związku pani Flax postanawia przeprowadzić się razem z córkami na Wschodnie Wybrzeże. Tam poznaje właściciela sklepu obuwniczego i znów zaczyna chodzić na randki… W rolach córek: Winona Ryder i Christina Ricci.


Tak to się teraz robi, reż. Josh Gordon i Will Speck (2010)

Czyli film o przebojowej singielce, która pewnego dnia postanawia zostać matką. A że kandydata na ojca brak, to decyduje się na zapłodnienie in vitro. Nie wie jednak, że podczas zabiegu dochodzi do zamiany probówek… Kolejny dowód na to, że filmy o mamach potrafią być całkiem nieoczywiste.


Wszystko w porządku, reż. Lisa Cholodenko (2010)

Trochę dramat, a trochę komedia na temat rodziny i macierzyństwa. Nastoletnie rodzeństwo, wychowywane przez dwie lesbijki, postanawia odnaleźć tu swojego biologicznego ojca. W jednej z ról Mark Ruffalo, którego miło się ogląda pod inną postacią niż zielonego Hulka.


Zakręcony piątek, reż. Mark Waters (2003)

Kolejna amerykańska komedia, tym razem z Lindsay Lohan i Jamie Lee Curtis w rolach głównych. Przepracowana matka i jej zbuntowana, nastoletnia córka nie mogą się porozumieć. Aż pewnego dnia… zamieniają się ciałami. Dzięki temu każda będzie mogła spojrzeć na tę drugą z nieco innej perspektywy.


Złe mamuśki, reż. Jon Lucas i Scott Moore (2016)

Coś innego niż typowe filmy omamach. Trzy mamuśki mają tu dość robienia wszystkiego dla swoich dzieci. Są zmęczone i sfrustrowane. Dlatego mówią wreszcie „dość” i postanawiają zmienić swoje życia i podejścia o 180 stopni. W jednej z głównych ról – boska Mila Kunis.


Złe mamuśki 2. Jak przetrwać święta, reż. Jon Lucas i Scott Moore (2017)

Czyli powtórka z rozrywki w tej samej, doborowej obsadzie. Tym razem trzy nasze bohaterki muszą uporać się z… własnymi mamami. A łatwo nie będzie, jak to w święta. Bo przecież domy się same nie posprzątają, prezenty nie kupią, a ciasta nie upieką.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o