Wyprawka dla noworodka: Nasze pierwsze wybory


Zimowa wyprzedaż w Zalando! Rabaty do -70%


Możliwe, że znacie ten schemat: na teście ciążowym zauważacie upragnione dwie kreski, nogi się pod Wami uginają, a całe Wasze życie zostaje od tej pory podporządkowane temu małemu, wyjątkowemu człowieczkowi, który już za parę miesięcy zamieszka razem z Wami pod wspólnym dachem. Uwijacie się więc jak w ukropie, przeczesujecie setki stron internetowych, znacie na pamięć rozkład wszystkich sklepów z akcesoriami dla dzieci ze swojego miasta, a może i miast o 50 kilometrów od niego oddalonych. Naprzemian kłócicie się o to, czy wózek powinien być pstrokaty czy stonowany, czy wybrać łóżeczko, czy może jednak kołyskę, a w końcu – jakie akcesoria do tego wszystkiego dogracie. I tak mijają Wam tygodnie, a nawet całe miesiące, bo przecież od teraz kompletowanie wyprawki dla noworodka to jest cały Wasz świat.

No więc, nie. My tego nie znamy, bo u nas było dokładnie odwrotnie.

Jasne, że był dziki entuzjazm i jeżdżenie po sklepach. Jasne, że porównywaliśmy produkty i ceny, podpytywaliśmy sprzedawców, znajomych. Ale wszystkie najpoważniejsze decyzje (nie mylić z wyborem śliniaków oraz pieluszek) podejmowaliśmy wyjątkowo szybko i wyjątkowo zgodnie. Od początku wiedzieliśmy, że jak wózek, to Stokke, a jak łóżeczko, to białe. W kwestii dodatków też poszło wyjątkowo gładko, bo żadne z nas nie pała specjalną miłością do wszechobecnych, chłopięcych błękitów. A ponieważ paleta barw przez nas akceptowanych jest raczej mało bogata, to i nie dziwota, że padło w końcu na miętę i szarość. Jest ładnie? Jest. Pasuje do chłopaka? Pasuje. I dzięki temu wszystkie „duże” decyzje mieliśmy ekspresem z głowy.

Ponieważ dopytujecie już po pierwszych zdjęciach, co jest dokładnie i skąd, to dzisiaj wędruje do Was nasza pierwsza ściągawka. Znajdziecie tutaj trzy marki, które kompletnie nas sobą oczarowały i na których oparliśmy nasze pierwsze wybory. A co nam wyszło z tego w praktyce? Jak poszło skręcanie mebli? Jak na żywo prezentują się wszystkie tekstylia i dodatki? I – w końcu – jak na naszych obłędnych 70 metrach kwadratowych wypadły pierwsze eskapady wózkiem? O tym już za tydzień, w kolejnym takim wpisie! A przed Wami nasz absolutny TOP3.


STOKKE 

Dlaczego? Za genialny, skandynawski design, świetną jakość i maksymalne bezpieczeństwo. Jeśli chodzi o wózki, robiliśmy przymiarki chyba do wszystkich sensownych marek i problem był zawsze ten sam: a to kółka jakieś z plastiku, a to gondola wąska, całość za niska, a do tego absolutny brak amortyzacji. Dlatego uparliśmy się, że stawiamy na wózek z serii Trailz. Solidny, z wielkimi oponami i idealny na każdy teren. Jak tylko mały zacznie pierwsze kursy, przygotujemy Wam obszerniejszą recenzję!

Stokke

1. Torba do wózka

2. Leżaczek Stokke Steps

3. Parasol do wózka

4. Wózek Trailz Terrain 

5. Siedzisko spacerówki


MEBLE PINIO 

A konkretnie – kolekcja Moon. Miłość od pierwszego wejrzenia – zarówno mojego Pawła, jak i moja. Meble są naprawdę piękne i nowoczesne, a do tego otrzymały chyba wszystkie możliwe atesty – zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i wytrzymałości oraz trwałości. Łóżeczko już czeka na nowego lokatora, zgrabna i funkcjonalna komoda pełni też rolę przewijaka, a duża, dwudrzwiowa szafa przez najbliższych kilka lat będzie nam służyć jako magazyn, bo chyba wszystko dałoby się do niej zmieścić!

Pinio Meble

1. Półka wisząca Moon

2. Łóżeczko Moon 120×60

3. Szuflada do łóżeczka

4. Komoda Moon mała

5. Szafa dwudrzwiowa Moon


LAMPS & COMPANY 

Osobiście byliśmy w kilku tylko sklepach. I wszędzie było to samo: ścisk, zgiełk, zabiegane albo niezainteresowane rozmową panie, a to tego wszystko jakby na jedno kopyto. Dlatego tutaj staliśmy jak oczarowani. Znaleźliśmy tam wszystko: meble, pościele, kocyki, otulacze, a nawet… drewniany napis z imieniem, o który tak często pytacie. Co więcej, ich gotowe aranżacje odwaliły za nas całą robotę: bo prostu weszliśmy, jęknęliśmy z zachwytu i od razu wiedzieliśmy, jak urządzimy pokoik naszemu Staśkowi!

Lamps Company

1. Ochraniacz do łóżeczka Mint & Grey Stars

2. Przewijak z pokrowcem Grey Stars

3. Poduszka ozdobna Mint & Grey Stars

4. Otulacz bambusowy Grey Stars

5. Kocyk ocieplany Grey Stars

6. Kosz na zabawki Mint & Grey Stars

7. Pościel dziecięca Mint & Grey Stars


Na dzisiaj to tyle, ale zajrzyjcie tu także za tydzień – za nami bowiem kilka dni składania, skręcania, prania i prasowania i – razem z nadejściem dziewiątego miesiąca ciąży – prawie wszystko dla Staśka mamy już gotowe! 

grupa na fb fajne dziewczyny
ikona zapisu do newslettera

Instagram