Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Dlaczego tak często o tym zapominamy?

To niesamowite, jak wiele znajdujemy wymówek, byle tylko nie poczuć się dobrze w swoich ciałach i ze swoim wyglądem. W liceach mamy za duże albo za małe piersi, za bardzo odstające pośladki, albo – przeciwnie – pośladki zbyt płaskie. Na studiach i w pracy jesteśmy za grube, a na randki obiecujemy sobie chodzić za 10 kg, ewentualnie za minus 100 cm w obwodach – jakby teraz nie minuty i godziny, a właśnie kilogramy i centymetry miały wyznaczać nam czas.

Ale kiedy zachodzimy w ciążę i rodzimy dzieci – o, wtedy to się dopiero zaczyna.

Znacie ten dowcip?

– Kurczę, od czasów ciąży nie mogę zrzucić 20 kg…

– Oo, a ile maleństwo ma?

– 20 lat.

stolik skip hop

NIE DA SIĘ MIEĆ GORSZYCH DNI 365 RAZY W CIĄGU W ROKU 

Żeby nie było: nikomu nie mówię, ile ma ważyć ani jak wyglądać. Ale jestem szczerze zdziwiona tym, jak wiele z Was pisze do mnie prywatne wiadomości z pytaniem, czy codziennie jestem tak ładnie ubrana i pomalowana, czy może to wszystko tak fajnie tylko wygląda. A ja wtedy zawsze się dziwię, bo pomalowana i ładnie ubrana staram się być zawsze: nieważne, czy siedzę w domu, czy wychodzę na miasto, czy jestem smutna, wesoła, zdrowa czy chora. Jasne, że najczęściej sięgam po wygodny dres, ale ten dres też jest ładny, a nie zużyty i powyciągany. Owszem, są dni, kiedy ktoś do zdjęć robi mi makijaż jak z bajki i mogę poczuć się jak milion dolarów, krocząc sobie później alejkami Carrefoura. Ale takie dni w miesiącu zdarzają się raczej rzadko.

Natomiast to, co chcę Wam dzisiaj przekazać, to że najważniejsze jest, aby czuć się ze sobą dobrze. Ja wiem, że często jesteście zmęczone, zrezygnowane i niewyspane. Że każdy z nas ma prawo mieć kiedyś zły dzień. Ale nie uwierzę, że macie zły dzień przez 365 dni w roku – a jeśli rzeczywiście tak jest, to ewidentnie robicie coś źle. Jeśli jesteście młodymi mamami, to pamiętajcie, że Wasze dziecko ma jeszcze tatę. On nie pracuje 7 dni w tygodniu, po 24 godziny na dobę. To jest też jego dziecko, jego przyjemność i jego obowiązek, żeby z tym maluchem spędzać choć trochę tego czasu, co Wy.

I tak, rozumiem, że są różne zawody – natomiast wszystko jest kwestią nie czasu, a priorytetów. Nie wierzę w związki, w których partner nie jest w stanie poświęcić dla swojej kobiety i dziecka nawet kilkudziesięciu minut w ciągu dnia. To znaczy: wierzę, że takie są. Ale nie wierzę, że taka relacja jest zdrowa i ma szansę przetrwać z satysfakcją dla obydwu stron. No chyba, że ktoś chce napisać książkę pt. „Jak zmarnować sobie życie z niewłaściwym facetem” i przeprowadza właśnie eksperyment naukowy, w którym własnym kosztem zbiera materiał dowodowy. Wtedy tak – można sobie w takim związku trwać.

stolik skip hopstolik skip hop

SZCZĘŚLIWA MAMA TO SZCZĘŚLIWE DZIECKO

Do czego zatem zmierzam? Do uświadomienia Wam jednej, prostej zasady: Wy też macie prawo do szczęścia. Do tego, żeby móc w samotności zamknąć się pod prysznicem chociaż na tych 5 minut dziennie. Żeby móc się ładnie ubrać i/lub pomalować – nawet, jeśli przez cały dzień nie wyjdziecie z domu, bo macie czuć się piękne przede wszystkim dla siebie. Poza tym pamiętajcie, że Wasze dziecko też kiedyś dorośnie: czego go chcecie nauczyć? Jak ma Wam wierzyć, że jest najwspanialsze i najcudowniejsze, jeśli jesteście przy nim wiecznie zmęczone i potargane, a nigdy uśmiechnięte, radosne, szczęśliwe? Ktoś kiedyś powiedział mi, że za każdym szczęśliwym dzieckiem stoi jego szczęśliwa mama. Dlatego robię, co mogę, żeby być nie tylko dobrą mamą, ale i mamą szczęśliwą – taką, która jak już patrzy w lustro, to zawsze z uśmiechem na twarzy. A jak już kroczy alejkami osiedlowego marketu, to z dumnie podniesionym czołem.

I tak, chodzę w sukienkach. Tak, codziennie robię sobie makijaż. Tak – mimo tego, że niemal codziennie jestem zmęczona i niewyspana. Natomiast nie robię z siebie cierpiętnicy i skoro wiem, że od mojego wyglądu zależy moje dobre samopoczucie, to nie ma opcji, żebym o siebie nie dbała. Makijaż zajmuje mi jakieś 15 minut, ubranie się w coś, co nie zostało pochlapane mlekiem ani popisane mazakiem – maksymalnie minutę. A satysfakcja – gwarantowana. Trochę w stylu: ok, dniu, wiem, że dasz mi popalić, ale nie zamierzam się poddać bez walki.

A uprzedzając ewentualne pytania: nie mamy na miejscu do pomocy żadnej babci ani cioci, nie mamy też niani, a nasze dziecko nie chodzi do żłobka. Nie zostawiamy Stasia z żadnymi znajomymi, absolutnie zawsze i wszędzie jest z nami. Mój Paweł pracuje i ja też pracuję – tyle, że nocami. Zdarza się więc, że śpię w nocy godzinę albo dwie, maksymalnie cztery czy pięć. Czy to powoduje, że następnego dnia godzę się na to, żeby wyglądać jak kupa nieszczęścia? Nie, nie i jeszcze raz nie.

stolik skip hopstolik skip hop

NOWY BODZIAK CZY TOREBKA OD KORSA?

Dlatego, dziewczyny: głowa do góry i walczcie o siebie! Nie dajcie sobie skopać tyłka swoim złym nastrojom. Nie pozwólcie, żeby nadmiar obowiązków przysłonił Wam radość życia i sprawił, że zapomnicie, jak to było czuć się w swoim ciele naprawdę dobrze i pięknie. Nieważne, czy zostały Wam kilogramy po ciąży – ważne, żebyście znalazły takie ubrania, w którym ten lekki nadmiar nie będzie Wam w niczym przeszkadzać. Nieważne, jaką pracę ma Wasz partner – jeśli znajduje czas na drzemkę przed telewizorem, mecze, siłownię albo piwko z kumplami – tym bardziej powinien spędzać go też z Wami. Pamiętajcie, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko – to zawsze idzie ze sobą w parze, więc zamiast cierpiętnictwa i wiecznego zmęczenia pozwólcie sobie czasem na odrobinę snu, makijażu i odprężenia.

PS. Pamiętacie ten post, w którym pisałam, że nie rozumiem, jak ktoś może woleć ładne śpioszki do nowego Korsa? Hah. To niewiarygodne, ale ja teraz też wolę. Oraz nowe zabawki. Wózki, książeczki, no wszystko. Sorry, Kors. 

stolik skip hopstolik skip hop

Stolik interaktywny 3w1 explore & more – Skip Hop 

Mata Playspot Geo – Skip Hop

Zdjęcia: Martyna Tola Piotrowska

14
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment authors
LidiaAsiaEdyBarbasiaMiki Recent comment authors
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Lidia
Gość
Lidia

Hej Asiu, jeśli tobie ładna sukienka i makijaż każdego dają szczęście – to super. Mnie szczęście daje wyspanie się. Gdy w życiu miałam okresy spania po 4-5 godzin dziennie, to kończyło się to u mnie depresją. Zgadzam się z tym, że jak piszesz, szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko, tylko że każdej matce co innego może dać szczęście. U mnie to niekoniecznie makijaż i sukienki (zwłaszcza że w tej chwili jeszcze karmię piersią, więc najwygodniejsze są zestawy z luźnymi bluzkami), ale odpowiednia ilość snu daje mi szczęście. Dobrze mi ze sobą bez makijażu, więc wolę się wyspać:) ps. co nie oznacza,… Czytaj więcej »

Edy
Gość
Edy

O, to j też tak mam! I z tą depresją zupełnie nie przesadzasz, wiem, co masz na myśli. Idę spać ;-)

Małgo
Gość
Małgo

Zgadzam się z każdym słowem tego tekstu. Chociaż Korsa – mimo dwójki dzieci – nadal bardzo lubię ;)

Merry
Gość
Merry

Dokładnie! Jak czasem spotkam swoje koleżanki z liceum, to aż nie mogę uwierzyć, jak bardzo się zapuściły. I wieczne narzekanie, bo czasu nie ma, bo siły nie ma. A inne mamy to mają? Każdego doba trwa tyle samo – z tym, że jedni wolą się wyspać albo przesiedzieć przez telewizorem, a inni sensownie to wykorzystać.

Edy
Gość
Edy

Kurczę, nie osądzajmy tak łatwo. Różne jesteśmy, różne mamy możliwości i różne są nasze maluchyi!

Lidia
Gość
Lidia

Nie porównywałabym spania do oglądania telewizji. Telewizja faktycznie może by bezsensowna, ale spanie to taka sama czynność higieniczna jak kąpiel czy demakijaż. Gdy jestem wyspana to moja cera jest zdrowsza i nie muszę się malować, aby zakryć oznaki zmęczenia. Dla mnie brak wygospodarowania czasu na sen i ćwiczenia fizyczne to byłoby zapuszczenie się. Ale każdy ma prawo mieć swoje priorytety i swoje zdanie.

Pani od matmy
Gość
Pani od matmy

O, też się czaimy na ten stolik – jak Wam się sprawdza?

Ania
Gość
Ania

uwielbiam Cie. jestes absolutnie genialna i tak dobrze gadasz ze mam ochote Cie usciskac (moze kiedys bedzie okazjja)

Miki
Gość
Miki

Wyjaśni mi ktoś ten fenomen Korsa, Tousów itp? Bo ja go nie rozumiem 😅

Barbasia
Gość
Barbasia

Sen, spokojny to mija z urodzeniem pierwszego dziecka i tak już jest do końca życia. Bo małe dzieci małe kłopoty a duże dzieci kłopoty większe. Rosną z dziećmi. Nawet jeśli same problemy wcale dla kogoś nie są poważne to dla rodzica nabierają wagi także w związku z jego własnym wiekiem. A co do wyglądu? Nie chodziłam w kapciach po domu. i tak mi zostało. Zawsze należy wyglądać jakby właśnie mieli wejść zaproszeni goście. Dzieci to uwielbiają. Uwielbiają by mama była najpiękniejsza zawsze i wszędzie. A niewyspanie? Zdarzało mi się zasnąć na stojąco. Teraz już nie, ale…..myśli w nocy są intensywniejsze… Czytaj więcej »