Prezent na Dzień Dziecka: Pewniaki od najlepszych marek! [+KONKURS]

1 czerwca zbliża się wielkimi krokami, a Ty wciąż nie masz pomysłu na prezent na Dzień Dziecka? Spokojnie, ten sam problem ma teraz pewnie większość rodziców, babć, cioć i dobrych koleżanek. Dlatego dziś podrzucam listę 52 genialnych propozycji, z których większość sami już przetestowaliśmy. Znajdziecie tutaj zabawki wyłącznie 5 marek, ale za to absolutnie genialnych. Za każdą z nich stoi niesamowita jakość wykonania, wszystkie możliwe atesty i bezpieczeństwo dziecka, a także funkcjonalność. Z takim zestawieniem bez problemu powinniście znaleźć idealny prezent na Dzień Dziecka, powodzenia!

A jeśli szukacie jeszcze więcej inspiracji prezentowych, to pod tym linkiem czeka na Was kolejnych 45 pomysłów!


PREZENT NA DZIEŃ DZIECKA

JANOD

Janod projektuje swoje wspaniałe zabawki już od 1970 roku. To francuska marka, której znakiem rozpoznawczym jest piękny design i przyjemna kolorystyka. Ich produkty tworzone są z drewna i innych solidnych i bezpiecznych materiałów, a nasz Stasiek spędza z nimi właściwie każdy dzień. Konik na biegunach, domek, warsztat, a może kuchnia? Tutaj naprawdę jest w czym wybierać! A najlepsze jest to, że znajdziecie tutaj prezent dla dziecka w niemal każdym wieku!

co kupić na dzień dziecka

1. Warzywniak z 33 elementami

2. Sarenka na biegunach Baby Forest

3. Drewniana rakieta magnetyczna

4. Domek dla lalek z meblami

5. Gra zręcznościowa piłkarzyki

6. Pociąg – straż pożarna

7. Kuchnia drewniana z dźwiękiem i akcesoriami Happy Day

8. Piramida drewniana Struś

9. Stacja benzynowa z garażem

10. Stolik warsztat magnetyczny z 24 elementami Bricolo


PREZENT NA DZIEŃ DZIECKA

FAT BRAIN TOYS

Fat Brain Toys to przede wszystkim strategiczne zabawki, rozwijające kreatywność i sprawność ruchową dziecka. Nieważne, czy szukacie skrzypiących gryzaków, przyjaznych dinozaurów czy nietypowych pojazdów – ta marka ma w swojej ofercie je wszystkie. Wyglądają wspaniale i – co ważne – potrafią zająć dziecko na naprawdę długi czas. Zajdziecie tu więc taki prezent na Dzień Dziecka, który ucieszy malucha i da wytchnienie rodzicom ;-)

 

dzień dziecka najlepsze prezenty

1. Sorter – kostka OombeeCube

2. Żółw Shelly z sorterem kształtów i kolorów

3. Sensoryczny dinuś Rollobie

4. ModMobiles – składane samochodziki 

5. Zabawka Mini Spinny

6. Wieża z kul Tobbles

7. Chrupiące Zwierzątka – zestaw gryzaków

8. SpinaAgain – zakręcona wieża

9. Klocki żółwie

10. Zabawka do balansowania Teeter Popper

11. Przyssawkowy Stwór Tobbly Wobbly 

12. Przyssawki Pip Squigz Bobo

13. Wieża z kul Tobbles Neo

14. Zjeżdżalnia do wanny Waddle Bobbers


PREZENT NA DZIEŃ DZIECKA

B.TOYS

Kolejna marka, którą po prostu uwielbiam – za pomysłowość, za kolorystykę, za możliwość wyboru. U nas prawdziwym hitem jest farma, której dźwięki nie doprowadzają rodzica do szału, a na twarzy dziecka w okamgnieniu wywołują uśmiech. Dla starszych dzieci świetnie sprawdzi się też na pewno symfonia, którą polecali mi już chyba wszyscy możliwi znajomi. Może zabawki nie są tu najtańsze, ale na pewno warte swojej ceny.

prezent na dzień dziecka 1. Muzyczna ośmiornica

2. Symfonia – pulpit dyrygenta

3. Zestaw samochodzików

4. Klinika weterynaryjna

5. Koń na biegunach

6. Zestaw dwustronnych rakietek z piłeczką

7. Olbrzymia ciężarówka-wywrotka

8. Hotel dla owadów do łapania i obserwacji

9. Interaktywna zagroda z odgłosami zwierząt


PREZENT NA DZIEŃ DZIECKA

PLAN TOYS

Plan Toys to wykonane z drewna kauczukowego i pomalowane nietoksycznymi farbami zabawki, które na tle konkurencji wyróżniają się zarówno walorem edukacyjnym, jak i ekologicznym procesem produkcji. W ofercie marki znajdziemy zarówno kosmetyki do makijażu, jak i tory wyścigowe, gry zręcznościowe czy puzzle, jak i…pierwszy kalendarz. Bez problemu znajdziecie tu więc wymarzony prezent na Dzień Dziecka.

prezenty na dzień dziecka

1. Drewniane kosmetyki do makijażu

2. Pastelowa wyścigówka kurczak

3. Gra zręcznościowa Pszczółki i ul

4. Kulodrom

5. Dźwig drewniany

6. Gra zręcznościowa Wędkowanie Polarne

7. Gra zręcznościowa Uratuj bobra!

8. Puzzle – koła zębate

9. Mój pierwszy kalendarz


PREZENT NA DZIEŃ DZIECKA

SIGIKID

Czyli propozycja dla najmłodszych dzieci. Żałuję, że nie znałam tej marki, kiedy Stasiek się rodził, bo mają chyba najpiękniejsze maskotki, zawieszki i przytulanki, jakie kiedykolwiek widziałam. A do tego są naprawdę cudnie wykonane i wspaniałe w dotyku! Dzisiaj hitem są u nas kręgle i piramida ze zwierzątkami, ale już nie mogę się doczekać, aż Stasiek pozna Erwina – dzielnego pacjenta. Sami zresztą zobaczcie!

dzień dziecka prezenty

1. Przytulaczek-komforter Owieczka

2. Miękkie kręgle z grzechotką

3. Zawieszka nietoperz z grzechotką, piszczałką i szeleszczącą folią

4. Przytulaczek-komforter Miś

5. Przytulanka z grzechotką Żabka

6. Przytulanka edukacyjna Erwin mały pacjent

7. Przytulaczek-komforter Lisek

8. Aktywizująca miękka piłka Morskie zwierzątka

9. Aktywizująca miękka piłka Owady na łące

10. Miękka piramida ze zwierzątkami


A TERAZ… KONKURS! 

Kochani! Ponieważ 1 czerwca już za chwilę, razem z marką Sigikid przygotowaliśmy dla Was fantastyczną niespodziankę! Do wygrania są aż cztery śliczne zabawki dla dzieci Waszych lub Waszych bliskich. Aby je wygrać, wystarczy ciekawie odpowiedzieć na pytanie:

Lalka od mamy, a może rower od dziadka? Jaki był najlepszy prezent, jaki dostaliście w dzieciństwie? 

Na Wasze odpowiedzi czekam do środy, do godz. 23:59, a najpóźniej w piątek opublikuję tutaj wyniki! POWODZENIA! 

PS. W tajemnicy zdradzę Wam, że sama jestem z tego pokolenia, które w ramach prezentu prędzej dostawało gumy kulki niż drony :D


WYNIKI KONKURSU 

Kochani! Ogromnie Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi – w przyszłym tygodniu wypatrujcie kolejnego konkursu, bo na pewno się tutaj pojawi! A tymczasem nagrody od Sigikid otrzymują:

Anna Kosibowicz – za błotne zupy i ciasta z mleczami

Agnieszka Czaja – za pomysłowego dziadka

Angelika Pierzchała – za marzenie o własnej kotłowni

Karolina Chylińska – za bieganie z kierownicą w rękach

Dziewczyny, bardzo proszę, napiszcie do mnie w ciągu 5 najbliższych dni roboczych na adres joanna.pachla@gmail.com – powiem Wam, co dalej :) A wszystkim pozostałym dziękuję za udział w konkursie i zapraszam na kolejny już w poniedziałek!

prezent na dzień dziecka


Na zdjęciu głównym: konik na biegunach marki Janod

Fot. Angelika Paruboczy

67
Dodaj komentarz

avatar
62 Comment authors
KlaudiaKlaudia DrewczyńskaAgnieszka CzajaMalwinaGucio Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ula Burek
Gość
Ula Burek

Kiedyś mój ojciec chrzestny zrobił mi domek dla lalek z kartonu, ale dopracowany w najmniejszych szczegółach. Pamiętam, że wykładzina była z żółtej ściereczki, a z zewnątrz zrobiona była podmurówka z tapety imitującej cegły. Wyciął mi nawet kotka, który pilnował domku. Kiedy znudziła mi się zabawa lalkami, domek posłużył za lokum mojemu prawdziwemu kotu :).

Katarzyna Rębała
Gość
Katarzyna Rębała

Mój najlepszy prezent to zdecydowanie wózek z lalką. Wymarzony, wyczekany..bardzo długo prosiłam mamę o niego a wtedy nie był tak łatwo dostępny i tani jak teraz. Kiedy już wiedziałam, że będę miała lalkę i wózek to cały dzień czekałam i wieczorem kiedy mama wróciła i wysiadła z autobusu bardzo się cieszyłam. Był granatowy w różowe kwiatki, szyłam nawet ubranka dla lalki. To zdecydowanie najlepszy prezent z dzieciństwa. Nawet z roweru się tak nie cieszyłam jak z tej lalki w wózku 😁😍

Ania
Gość
Ania

Najlepszy prezent to byl miś z naderwanym uszkiem, ktory dostalam od mamy, a miś należał do mamy, ktora dostala gobod swojej mamy. Taki wielopokoleniowy miś! ;)
Byl szary, oryginalnie ponoć czarny. Miał białe uszka i oczy z guzikow od górnickego munduru..
Uwielbiałam go! Wszędzie z nim jeździłam do czasu az nie rozwalil się doszczetnie (tak ze juz nie dało się go odratowac) do dzis pamietam jak przybieglam do mamy z placzem ze „umarł mi mis’ i w jednej rece mialam tlow w drugiej glowe…:( przetarl sie.
Zrobiliśmy mu prawdziwy pogrzeb i usypalam grob z kamieni… ❤

Patrycja Banaś Leżańska
Gość
Patrycja Banaś Leżańska

Jedyną zabawką którą wspominam z ogromnym sentymentem jest lalka której zamykały się oczy. Miała piękne dwa kucyki i potrafiłam wozić ją cały dzień w wózku. Lalkę dostałam od św.Mikołaja którym był mój tata. Niestety lalki już nie ma, ale wciąż pozostało po niej pudełko w którym mama trzyma bombki. Widnieje na nim ledwo widzialny napis „dla Patrycji od Świętego Mikołaja”. Było to prawie 30 lat temu.

Karolina
Gość
Karolina

Pamiętam jakby to było wczoraj, razem z bratem otrzymaliśmy pierwsze skarbonki – ja w kształcie papryczki, brat w kształcie cebuli. Miałam wtedy 7 lat, brat 4. Od tamtej pory minęło 18, a nadal od czasu do czasu zdarza nam się wcisnąć do niej drobniaka. Skarbonki są już prawie pełne, cebulka straciła nawet jeden szczypior podczas niefortunnej zabawy w szkołę (tak, prowadziłam warzywną edukację, a moje skarbonki miały nawet swoje notatniczki, w których olaboga! zamiast liter rysowały inne warzywa).

Joanna_Z
Gość
Joanna_Z

Lat temu będzie to z piętnaście. Dostałam od rodziców pierwszą, wymarzoną Barbie. Wiadomo, piękna, kręcony włos, uroda egzotyczna. A jednak-nie ona mnie urzekła. Na dniach pojechalam do mojej ukochanej prababci Oleńki. W ramach zajecia mojego czasu dała mi do zabawy malutką laleczkę o włosach blond (wyraźnie poddanych już licznym stylizacjom) po starszej kuzynce. Lalka ta była wysłużona, co bylo widac bo wyleniałych włosach, luźnych nóżkach i pięknym flamastrowym makijazu. Tak się w niej zakochałam, że pojechała ze mną do domu, Barbie poszła w kąt, a ona czeka do dziś na nową włascicielkę- moją chrześnicę Zośkę ( babeczka z charakterem z… Czytaj więcej »

Dominika Kubicka
Gość
Dominika Kubicka

Jako kilkuletnie dziecko wychowywałam się na blokowisku. To były te czasy, gdy wszystkie dzieciaki bawiły się razem i całe dnie spędzały na podwórku. Miałam dwie najlepsze koleżanki, które były siostrami i pewnego dnia przyszły do mnie ze swoimi nowiutkimi rowerami. Początkowo one na nich jeździły, a ja biegałam ile miałam sił w nóżkach, żeby je dogonić, jednak z czasem stało się to męczące, przez co nie chciałam się już z nimi spotykać, gdy wychodziły pojeździć i nudziłam się w domu patrząc przez okno lub siedząc samej na huśtawce przed blokiem. Z ratunkiem przyszli mi kochani rodzice, którzy podarowali mi hulajnogę.… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Najlepszym prezent… pierścionek od moich braci zrobiony z gumki recepturki i guzika (kryształek w złotej obramówce – naprawdę piękny ;)), który został swoją drogą urwany z kostiumu mojej mamy :D W dziecieństwie samodzielnie robiliśmy sobie prezenty z tego co znaleźliśmy w domu.

ania_pacuk
Gość
ania_pacuk

schyłek PRL, kapitalistyczny dobrobyt powoli wylewa się do sklepów, gdzie poczciwe gumy kulki wypierane są przez mentosy. i gdzieś tam w centrum miasta, prowadzona przez tatę, miałam podjąć najważniejszą decyzję w życiu – wybrać swoją Barbie! jako, że była to Polska B, wybór był ograniczony do Barbie-Modelka i Barbie-Czytelniczka. miałam już swoje ideały i plany kariery nauczycielskiej, więc wybór był boleśnie oczywisty. i tak, bogatsza o plastikowe bóstwo (tata biedniejszy o, bagatela, 500 000 zł), na dobre wkroczyłam w wesołe lata 90-te.

Karolina Chylińska
Gość
Karolina Chylińska

Mój najlepszy prezent to mój pierwszy bordowy rowerek, z piszczałką (!!😍) który kupili mi rodzice. Ileż było radości jak go przywieźli do domu! Niestety przez cały dzień nie miałam doczepionych dodatkowych kółek. Tak więc zamiast uczyć się jeździć, z dumą biegałam trzymając kierownicę w rękach wszędzie gdzie tylko się dało, żeby każdy mógł Nas zobaczyć 😎 bardzo o niego dbałam, więc później został oddany młodszym kuzynkom sprawiając nie mniej radości co mi 😊

Sandra
Gość
Sandra

Furkoczące plastikowe kółka, fioletowe sznurowadła – ukochane pierwsze rolki! Najwspanialsze, najcudowniejsze, ulubione od Chrzestnego na Komunię <3

PJ
Gość
PJ

Kurcze, nie ma chyba jednego. Miałam dużo lalek barbie, zawsze ładnie ubranych i uczesanych. Oryginalny domek dla lalek był nieosiągalny, więc w tajemnicy tata z dziadkiem zbudowali mi drewniany domek dla lalek, ze światłem i balkonem! Byłam bardzo dumna <3 Innym razem (lalkę mam do dziś) dostałyśmy z siostrą noworodki murzynki chłopca i dziewczynę. Mama uszyła im ubranka, kołderki i baldachimy do łóżeczek, a tata z dziadkiem zbudowali drewniane łóżeczka. To jest ten prezent świąteczny, którego nie zapomnę na pewno. Wszystko dalej jest ukryte na strychu i czeka na dobry moment by znieść ponownie <3

Iwona Skorek
Gość
Iwona Skorek

Mój najlepszy prezent, jaki w dzieciństwie dostałam,
to lalka, bo bardzo ją chciałam.
Ale trudne czasy były, więc Mama mi ją uszyła,
ze skrawków materiału i z kolorowej włóczki mi ją zrobiła.
Jaka ja byłam szczęśliwa, bo to lala była,
ta o której długo marzyłam.
Miała długie włosy, to nic, że była to szmacianka,
dla mnie była ona szlachcianka.
I samodzielnie przez Mamę wykonana,
spałam z nią od wieczora aż do rana.
Dumna z nią wszędzie chodziłam,
moją lalą się chwaliłam.
Moje skryte marzenie się spełniło,
byłam zadowolona, było mi miło.
Szkoda, że lala tyle lat nie przetrwała,
że na zdjęciach jej nie mam,
taką lalkę znów bym mieć chciała :)

Ania G.
Gość
Ania G.

Taką dość dużą lalkę z twardego plastiku, podarowano mi w dniu, kiedy mama podcięła mi włosy na krótka, mniej więcej, taki nasz słynny ostatnio „bob”. Jako, że lalkę od razu pokochałam, chciałam tym samym, zrobić dla niej wszystko co najlepsze. Tego samego wieczoru podejrzewając, że skoro mi rosną włosy to zapewne mojej lalce również, postanowiłam zafundować jej nową fryzurę. Aby urzeczywistnić mój zamiar, ukradłam z łazienki nożyczki do paznokci i zaczęłam ucinać te sztuczne, dość sztywne i twarde włosy lalki. Niestety, efekt tych cięć był opłakany w skutkach, coraz krótsze włosy lalki z każdym ucięciem zaczeły podniosić się i sterczeć… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Kuchnia! Najprostsza drewniana kuchnia, w której uczyłam się gotować drewniane potrawy :D od mamy <3

Kate Ford
Gość
Kate Ford

Najlepszy prezent jaki dostaliśmy z bratem od rodziców, bo wtedy zazwyczaj dostawało się jeden prezent na spółę, to mały rozporowy basen :) Wody się dużo nie lało, żeby oszczędzać, a i w samym basenie mieściło się niewiele, więc było jej trochę ponad kostkę. Ale było to coś tak niesamowitego, że spędziliśmy w nim z innymi dzieciakami z sąsiedztwa całe lato. Były skoki do basenu, nie na główkę oczywiście, ślizgi, nurkowanie. To były te czasy kiedy zabawki, reklamy zabawek, chwile radości, Dzień Dziecka, prezenty miały swój zapach (nie wiem jak to wytłumaczyć, ale tak było <3 ). Nie mieliśmy smartfonów i… Czytaj więcej »

Elżbieta Łodygowska
Gość
Elżbieta Łodygowska

Witam.Dziecinstwo spędziłam we wrocławskim Zoo z racji tego, że ojciec przez wiele lat wspolpracowal z państwem Gucwinskimi-ówczesnymi dyrektorami Zoo.Tato lubił sprawiać mi radość nietypowymi prezentami.W Dzień Dziecka przywiózł z Ogrodu małą małpkę Kapucynke.Prezent bardzo mi się spodobał zwłaszcza ,że skakał i piszcxal po całym mieszkaniu.Moja mama nie była tak zachwycona jak ja i po paru dniach małpka wróciła do Zoo ,ale taki prezent pamięta się całe życie.Dzis mam 49 lat i jestem babcia dwuletniego Ignasia.Nie mam takiej ulanskiej fantazji,jak mój tato i z racji zawodu nauczycielskiego wybieram zabawki kreatywne i stymulujące rozwój dziecka.Do udziału w konkursie namówiła mnie moja ulubiona… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Najlepszy prezent z dzieciństwa to lalka, która dostałam na urodziny od chrzestnego, uwielbiam ją, mimo że wszyscy – łącznie z moim mężem, bo lalkę mam do dziś i ma ona specjalne miejsce – twierdzą, że jest okropnie brzydka i straszy. Jest piękna. Nie rozstaje się z nią ☺️

Aleksandra Bar
Gość
Aleksandra Bar

Najlepszy prezent jaki dostałam w dzieciństwie to aparat fotograficzny na komunię. Oczywiście na klisze! Zaszczepił on we mnie miłość do fotografii, która została ze mną do teraz. Aparat też.. :)

Aleksandra
Gość
Aleksandra

Najlepszy prezent to bezkonkurencyjnie – wyjazd z dziadkami nad morze! Każdy z nas wie, jaka wspaniała beztroska kryje się pod hasłem „wakacje z dziadkami”. Nie ma szansy na głód, bo babcia zawsze o to zadba, a dziadek o wszelakie rozrywki i wstępny kurs na prawo jazdy podczas drogi samochodem. Z czasem docenia się to jeszcze bardziej ❤️

Lidia
Gość
Lidia

Najlepszym prezentem jaki dostałam w dzieciństwie był pluszowy miś koala, który towarzyszył mi zawsze wszędzie oraz książka- baśnie Andersena. Był to prezent od mojego chrzestnego- na pocieszenie, po operacji oka. Miś stał się najlepszym przyjacielem, a od tej książki rozpoczęłam naukę czytania i dzięki niej zrodziła się moja miłość do literatury.

Barbi
Gość
Barbi

Jak miałam 5 lat marzył mi się taki ogromny różowy miś. Przez kilka miesięcy oglądałam go w domu meblowym savia. Był ułożony na drewnianym leżaku. Śnił mi się po nocach, do tego stopnia że wymyśliłam chytry plan… Gdy znów mi się przyśni będę go tak mocno trzymać że przeniose go ze anudo rzeczywistości… Niestety dopiero tata miał taką „moc” i mi go przyniósł 😊 misiek nadal zajmuje honorowe miejsce w moim pokoju! Ale mimo ćwierćwiecza jakie obchodził nadal nie doczekał się imienia 😜

Adrianna
Gość
Adrianna

Najlepszym prezentem jakim dostałam była lalka Baby Born, kiedy miałam 5 lat marzyłam cały czas o lalce, którą będę mogła traktować jak swoje własne dziecko. Większość dziewczynek tak ma :D, aż pewnego dnia nadszedł ten wymarzony dzień w dniu wigilii po kolacji wigilijnej znalazłam ją pod choinką było to dla mnie coś niesamowitego. Bawiłam się tą lalką przez kilka lat i do dnia dzisiejszego leży gdzieś na strychu :D

audette
Gość
audette

Moim najlepszym prezentem urodzinowym była impreza niespodzianka zorganizowana przez znajomych z osiedla mojej Babci, która mieszkała na drugim końcu Polski i u której zawsze spędzałam wakacje. Kończyłam bodajże 8 czy 9 lat i pożaliłam się jednej dziewczynce, że o moich urodzinach wszyscy zapominają, bo jest sierpień, bo ja u Babci, bo inni na koloniach, wycieczkach, cokolwiek. I kilka dni później, gdy wracałam z zakupów spożywczych z moim młodszym bratem, na klatce schodowej bloku chyba z 12 osób zaczęło mi śpiewać sto lat :) później puszczaliśmy samoloty z balkonu na drugim piętrze, jedliśmy obiad i ciasta. Pamiętam, że dostałam kartki z… Czytaj więcej »

Magda
Gość
Magda

Ponad dwadzieścia lat temu, nie będę ściemniać ze to byl akurat dzien dziecka bo nie pamietam ale jak sobie policze ze mój brat urodzil sie w styczniu to mogło być coś koło tego 🤣🙈 przy podwójnych lodach smerfowych a wtedy nie były dostępne na każdym rogu, rodzice oswiadczyli mi że moje codzienne nękania kiedy to w koncu zrobia mi to rodzeństwo sie spełniły 🤣 7 lat czekalam na ta chwile, każdy kto ma rodzeństwo wie że potem juz nie było kolorowo 🤣 podejrzewam że najlepszym prezentem dla mojego brata była moja wyprowadzka z domu 😅✌ fajnie mieć rodzeństwo nawet jak… Czytaj więcej »

Anna Kosibowicz
Gość
Anna Kosibowicz

Najlepszym prezentem z dzieciństwa była kuchnia zrobiona przez mojego tatę. Drewniana, z narysowanymi palnikami i pokrętłami. Do tego kilka starych garnków, czasami pożyczyło się od mamy jakąś miskę. Gotowałam z moimi braćmi na zmianę, a w lecie kuchnia stała na podwórku: najlepsza plenerowa kuchnia na wsi! Błotne zupy, ciasta z mleczami, piaskowe lody, mniam.

Anna Skalna
Gość
Anna Skalna

Moim najpiękniejszym prezentem był… Elementarz! Miałam 4 latka, wiecznie dostawałam pozostałości z dzieciństwa szesnastoletniego już wtedy brata, aż tu nagle dostałam piękną, kolorową książkę z obrazkami i tyloma nieznanymi znaczkami! :D dopytywałam o każdy z nich i wszystko starałam się jak najlepiej zapamiętać, tak poznałam litery. Z prezentu tak naprawdę korzystam do dziś, w postaci elementarza dostałam wiedzę i ciekawość świata, a te podarunki nie zdewaluują się z biegiem czasu

Emilia
Gość
Emilia

Najlepszym prezentem z dzieciństwa były torty, jakie zawsze na urodziny piekła mi mama. Tego smaku żadna cukiernia dzisiaj nie podrobi!

Angelika Pierzchała
Gość
Angelika Pierzchała

Jak miałam może z trzy, cztery latka to prezentem, który chciałam dostać najbardziej na świecie była… mini kotłownia. A tylko dlatego, że do pieca chodził przykładać tata, a ja bardzo chciałam być jak on i robić to, co on. Mój ukochany tata, mój bohater chodził do kotłowni a ja co? Nie mogłam, więc chciałam mieć swój zestaw. I do tego chciałam mieć mini łopatkę i pogrzebaczyk 😂 do dzisiaj wszyscy wspominają ten mój wymarzony prezent 😂 w zamian dostałam wtedy chodząca dużą lalkę ale do dzisiaj jak na nią patrzę to przypomina mi się kotłownia 😁 ok, łopatkę małą też… Czytaj więcej »

Zosia Z.
Gość
Zosia Z.

Najlepszy prezent rodzice zafundowali mi na 15. urodziny. To wtedy urodziła się moja siostra <3

Mirek
Gość
Mirek

Z dzieciństwa pamiętam zabawek bez liku,
Lalek, maskotek, pacynek na patyku,
Lecz w pamięci utkwił mi chłopiec z drewna wystrugany,
A przez dziadunia pieszczotliwie Pinokiem nazwany.
Do dzisiaj go pamiętam i do dziś wspominam,
I weselsza od razu robi mi się mina!

Katarynka
Gość
Katarynka

Najlepszy prezent kupiłam sobie sama – to był namiot, kupiony za ciężko odłożone z kieszonkowego pieniądze. Mam go do dzisiaj! W piwnicy co prawda, ale mam!

Dawid
Gość
Dawid

Najlepszym prezentem jaki pamietam z dziecinstwa byl chyba wielki zielony dinozaur, ktorego nazwalem Dino. Wiem ze to malo oryginalne, ale mialem wtedy moze 10 lat i niespecjalnie mialem kolegow. Dino byl tym najlepszym kumplem, z ktorym codziennie rozmawialem, opowiadalem mu o wszystkim i zbieralem go na spacery. Pamietam ze strasznie plakalem jak mama dawala go mojemu mlodszemu bratu. To byly czasy…

Nutka
Gość
Nutka

Pociąg razem z szynami! Nie pamiętam, ile miałam dokładnie lat, jak go dostałam, ale to było na któreś Boże Narodzenie. Piękny pociąg razem z szynami, które rozstawiliśmy z tatą w całym salonie. Bawiłam się z nim przez wiele, wiele lat i gdyby nie to, że gdzieś na strychu pogubiły się części, pewnie dzisiaj bawiłyby się nim też moje własne dzieci…

Gabriela Penkala
Gość
Gabriela Penkala

No cóż, nie wiem czy mój prezent się kwalfikuje, bo był raczej na urodziny niż na dzień dziecka, ale jako iż dla mnie to ten sam dzień to napiszę, a dlaczego nie :)
Moim najlepszym prezentem była impreza urodzinowa dla koleżanek. W domu niewesoło, chory dziadek, na którego leki szło mnóstwo pieniędzy pieniędzy, więc na kilkugodzinną imprezę dla kilkulatki nie bardzo było. A to był już czas szkolny, kiedy każdy organizował urodziny. Był smutek, ale to rozumiałam i na nic nie liczyłam. No a 1 czerwca dostałam moją niespodziankę! Były koleżanki, prezenty, balony i picolo ❤Najlepiej na świecie :)

Magdalena Ł
Gość
Magdalena Ł

Najlepszym prezentem była gumowa lalka od babci. Nazwałam ją Leon. Miałam może ze 4 lata. W tamtych czasach bardziej interesowało mnie robienie łuków i bicie się niż zabawa lalkami. Trochę czasu zajęło mi przestawienie się na lalki. Zrobiłam jej nożyczkami dziurę w ustach i między nogami :P. Ubieralam w ubranka po młodszym bracie, zakladalam pampersy, karmiłam i dawałam zastrzyki. Miałam nawet wózek! I chociaż babcia już nie żyje, a ja mam już prawdziwego bobasa to Leon ciągle leży w wersalce u rodziców ;)

Asia Grzywacz
Gość
Asia Grzywacz

Najlepszym prezentem dzieciństwa był garaż na samochody firmy Wader :D i miał windę i myjnie! !! 😂 To nic że pierwotnie był przeznaczony dla mojego młodszego brata , ale dorośli musieli się w końcu przyzwyczaić że nie byłam typem laleczkowej dziewczynki 😂
Już w przedszkolu zrobiłam aferę kiedy na Mikołajki chłopcy dostali fajne samochody a dziewczynki lalki . Tak stereotypowo. Ale postawiłam na swoim !! 😂

Magdalena Gałach
Gość
Magdalena Gałach

Odpowiedź może być tylko jedna :) lalka i miś od mamy. Ale to nie taka zwykła lalka a lala szmaciana. Brązowa sukienka i rude włosy, nazwałam ja Marysia :) a miś to również nie taki zwykły pluszak a Cocolino-byl taki płyn do prania z misiem Cocolino i mamie udało się go zdobyć. Był naprawdę miękki i kochany. Owa para towarzyszyła mi przez całe dzieciństwo a nawet i dłużej :)

Patrycja Iwańczyk
Gość
Patrycja Iwańczyk

Zdecydowanie najlepszym prezentem jaki dostałam na dzień dziecka było hula-hop 😁 zielone w białe paski z drobinkami w środku, które wydawały dźwięk podczas kręcenia. Dla mnie najlepszy prezent ever, a rodzice mieli trochę spokoju jak dziecię całymi dniami próbowało ogarnąć niezwykle trudną sztukę kręcenia 😁😊

Kama
Gość
Kama

Piesek! Dostałam go od taty i to był najlepszy prezent na świecie!

Ina Lesiuk
Gość
Ina Lesiuk

Dla mnie najlepszym prezentem jaki dostałam był strój motylka. Miałam 5 lat i było to w roku 1990 nie można była wtedy kupić odjechanych strojów w sklepach ale moja mama zrobiła mi skrzydła z brystolu wraz z czułkami z foli aluminiowej – wyglądałam raczej jak mucha po Czarnobylu niż motyl natomiast mi strój tak się podobał że chciałam w nim spac ;)

Natalka
Gość
Natalka

Z dziecięcych lat pamiętam przede wszystkim gumę turbo i klepaną biedę. Dzieciaków była czwórka a prezenty pojawiały się rzadko, co nie znaczy, że Rodzice nie próbowali nam tego rekompensować szalonymi pomysłami i wyobraźnią. Na siódme urodziny Ojciec przywlókł do domu rachitycznego pachruścia, dumny i blady oznajmił, że to mój najwspanialszy ze wszystkich prezent urodzinowy, kazał mi go nazwać i podlewać. Była to jabłonka o wdzięcznej nazwie Bolek (czegóż można oczekiwać od siedmiolatki). Nie będę kłamać, że ucieszyłam się wtedy niczym Polyanna wzruszona oryginalnym pomysłem i dalekowzrocznością Taty. Było mi nawet, delikatnie mówiąc, trochę przykro, ale tylko trochę i tylko do… Czytaj więcej »

Adam
Gość
Adam

Tor wyścigowy dla aut! Nie ma chyba chłopca, który nie uwielbiałby aut. Mój tato namówił w końcu mamę, że powinni mi kupić taki tor wyścigowy z prawdziwego zdarzenia i powiem Wam, że mam go zresztą do dzisiaj. A nie jestem z tych zbyt sentymentalnych :)

Hania
Gość
Hania

Pluszowa żabka! Dostałam ją od babci, kiedy bardzo, bardzo bałam się iść do dentysty. Mam ją do dzisiaj <3

Kornela
Gość
Kornela

A ja chyba nigdy nie dostałam nic wyjątkowego. Przez to, że jestem jedynaczką, zawsze wszystkiego miałam pod dostatkiem i nie nauczyłam się doceniać tak naprawdę żadnej z tych rzeczy…

Misiowa
Gość
Misiowa

Wielki, biały, pluszowy miś! Jak byłam mała, to akurat hitem była piosenka „Biały miś” i płakałam do mamy, że też bym chciała mieć takiego swojego… No i któregoś dnia czekał na mnie w domu, tak zupełnie bez okazji!

Domiś
Gość
Domiś

Gadający kaczor! Naprawdę! Tato przywiózł go z Niemiec, jeździli tam razem z wujkiem zbierać szparagi. Na któreś urodziny przywieźli mi takiego uroczego, dużego kaczorka w stroju farmera i w zielonym kapeluszu, pamiętam to jak dzisiaj! Kaczor coś tam po swojemu gadał i śpiewał – niestety po niemiecku…

Zuzia lalka nieduża
Gość
Zuzia lalka nieduża

Erwin mały pacjent wygląda genialnie!!! Sama jak byłam mała bardzo chciałam być lekarką i najlepszym prezentem dla mnie były wszelkie plasterki i drażetki – udawałam, że moje misie są chore i podawałam im je jako lekarstwa :))

Dominika Keler
Gość
Dominika Keler

Jak byłam młodsza to na każde pytanie co bym chciała dostać podobno odpowiadałam „ciekolade” (moi kochani rodzice ciągle mi o tym przypominają), niestety nie chcą powiedzieć ile razy tą czekoladę dostałam :D a z tego co ja pamiętam to hitem była koszulka z kotem (robiona w takim miejscu gdzie nadrukowywali dowolny obrazek na tshircie), 20 lat temu to był hit

Ada
Gość
Ada

Od siebie mogę polecić książkę „Był sobie szczeniak: Ellie”, jest super :)

Marta R
Gość
Marta R

Najlepszym prezentem jaki dostałam w okresie „dzieciństwa”, to było radio, które wyglądało jak boombox lub po prostu ufo, zależ kto patrzył ;D Miało otwieraną wielką klapę, na której było pełno przycisków i nawet mogłam w nim odtwarzać płyty CD!! To było coś! Do tej pory pamiętam,że kosztowało 900 zl, wyobrażacie sobie? 900 zł!! To kupa kasy! 300 zł było z mojej komunii, resztę dołożył Mikołaj. Najcudowniejszy prezent,który towarzyszył mi przez resztę życia ;) sprzęt ma ponad 20 lat, nie działa tylko odtwarzacz kaset ;) uwielbiam go :D

Ola
Gość
Ola

Ja najmilej wspominam taki znikopis, po którym się pisało, a następnie przesuwało linijką i wszystko znikało <3 Jaka to byłą radocha!

Arek
Gość
Arek

Piłka do nogi od taty. Wiadomo!

Agata
Gość
Agata

Gdybym chciała spamiętać wszystkie prezenty,
Miałabym przed sobą problem raczej tęgi,
Mamusia z tatusiem zawsze mnie obdarowywali
I spełniali niemal wszystkie moje zachcianki.
Najbardziej jednak kochałam moją lalę Zuzię,
Co miała sukieneczkę i w pieguski buzię.
Zuzia była moją przyjaciółką małą,
Moją ulubioną i najmocniej kochaną!

Natalia Majoch
Gość
Natalia Majoch

Nie pamiętam wszystkich prezentów, jakie dostałam jako dziecko od moich rodziców, ale wiem, jaki prezent chciałabym dostać sama dzisiaj, będąc rodzicem – święty spokój :D Chociaż przez chwilę :))

Martyna Wiereszka
Gość
Martyna Wiereszka

Nawet nie musiałam się zastanawiać, który prezent z dzieciństwa był najlepszy. Oczywiście Miś Podróżnik! Biały (kiedyś był) z biało-czerwoną czapeczką i szalikiem (tak, to była zimowa wersja). Dostałam go od babci mając 2 lata. Teraz mam 33, a Miś nadal jest najcenniejszą rzeczą jaką posiadam.
Zawsze dużo podróżowałam i podczas każdego wyjazdu pluszak był i wciąż jest ze mną. Miś ma zdjęcia w każdym z odwiedzanych miejsc, swój profil na Instagramie
i znajomych na Facebooku. ;) Jest brudaskiem, ale taki już jego urok. I mimo tylu lat, pozytywka z melodyjką „Jingle Bells”, zaszyta w łapce, wciąż działa. Taki
to magiczny Miś.

Magda M.
Gość
Magda M.

Pewnie jak większości z Was dzieciństwo moje przypadało na lata, w których DIY nie było modnym sposobem na spędzanie wolnego czasu lecz koniecznością jeśli chciało sie w coś ubrać lub czymś pobawić. Gdy ktoś marzył o zabawce musiał uruchomić kontakty bądź talent, w przypadku moich rodziców w grę nie wchodziło ani jedno, ani drugie, musiałam więc liczyć na pomysłowość dziadków. Moja babcia, krawcowa z zawodu i miłości, pewnego razu umieściła pod choinką własnoręcznie szytą po godzinach garderobę dla ukochanej lalki – rzecz jasna Barbie. Była to garderoba o jakiej mogłaby marzyć sama księżna Kate. Kilkanaście kreacji, torebki, płaszcze z futrem,… Czytaj więcej »

Aga Ada
Gość
Aga Ada

Najwspanialszym prezentem był plastikowy Mikołaj ze świeczka w ręce, chodzący, dzwoniąc i grający piosenkę Jingle Bells. Jest to taka pamiątka po moim dziadku:) rodzice szczerze nienawidzili tego Mikołaja ale w zeszłego święta tata znalazł tego Mikołaja, trochę odnowił i postawił pod choinka jako prezent dla mnie :) Mikołaj ma już ponad 20 lat a dalej sprawia mi szczera radość i wkurza resztę rodziny :D

Dusia
Gość
Dusia

basen! z niczego się tak nie cieszyłam jak z basenu, który dziadek mi postawił w ogrodzie!

Pioter
Gość
Pioter

Chyba jednak komputer. Wiem, że to tak bez duszy, ale chyba nasze pokolenie już tak ma :D

Karolina
Gość
Karolina

Puzzle składające się z 1000 elementów, jakie dostałam od mamy. Najważniejsze było to, ile czasu mi poświęciła, układając je ze mną przez tyyyyyle wieczorów!

Wanda
Gość
Wanda

Najlepszy prezent sprawił mi mój dziadek. To była lupa do podglądania owadów. Pamiętam, że chodziłam z nią po ogródku i chodziłam. Ech, to były czasy. A nie dzisiejsze dzieciństwo: snapchat i kosmetyki…

Gucio
Gość
Gucio

Pies Azor. Tato kupił mi go w szóstej klasie na koniec roku szkolnego. Co to był za pies. Wszędzie za człowiekiem chodził. Dzisiaj sam mam dzieci, ale nie mamy czasu na psa. Żałuję czasami, ale jednak pies to ogromny obowiązek.

Malwina
Gość
Malwina

A ja pamiętam, że najlepszy prezent sprawił mi wujek podróżnik, który z każdej podróży przywoził mi swoje bilety. Ile ja tego wtedy nazbierałam! Niestety, mama w końcu je wyrzuciła…

Agnieszka Czaja
Gość
Agnieszka Czaja

Kiedy miałam zacząć chodzić do szkoły dziadek rozpoczynał swoją emeryturę – strasznie już mu się nudziło w domu, działka cała przekopana, krety regularnie przeganiane coby trochę sąsiadów podenerwowały, warzywa specjalnie podlewane mniejszą ilością wody, żeby było co robić rano i wieczorem, wszystkie nagrody RODosu zdobyte, każdy rower w rodzinie naprawiony, a kran w babcinej kuchni jakoś magicznie przestał kapać. Dziadek całe życie na wyjazdach. Jego jedyny wkład w wychowanie mojego taty, to sprawdzanie raz na jakiś czas zeszytów i zlecanie ćwiczeń z kaligrafii. Jako że mamę mam całkiem rezolutną, a nakaz zaprowadzania siedmiolatków pod samą szkolną bramkę był całkiem problematyczny,… Czytaj więcej »

Klaudia Drewczyńska
Gość
Klaudia Drewczyńska

Miałam szczęście, że w swoim dzieciństwie otrzymałam aż dwa najlepsze prezenty. Jednym z nich jest mały pluszowy piesek Lizus nazwany tak przeze mnie, ponieważ byłam wtedy wierną fanką bajki „Księżniczka Sisi”. Odkąd dostałam go w wieku 5 lat, prawie cały czas mi towarzyszył – spałam z nim, bawiłam się, a czasem nawet kąpałam. Dzisiaj Lizus nadal zajmuje honorowe miejsce na nocnej szafce i choć jest po operacji zszywania ucha i oka (siostra Marta była wtedy najlepszym chirurgiem), nadal jest dla mniej najpiękniejszym psem na świecie. Drugą zabawkę, którą pokochałam od pierwszej chwili jest lalka Róża. Nie jest to jednak byle… Czytaj więcej »

Klaudia
Gość
Klaudia

Uwielbiam drewniane zabawki i w sumie taki był plan, że kupię coś drewnianego, ale jednak znalazłam inną świetną rzecz.. Moja córka ma już 5 lat i znalazłam dla niej świetne lotki na magnes :) Rozegrałyśmy już wiele rund na ogródku i są genialne :D