Krzesełko do karmienia Stokke Tripp Trapp. Dlaczego jest takie drogie?

Jak już wiecie, jestem ogromną fanką produktów marki Stokke. Nasz wózek, jasnoszary Stokke Trailz, doczekał się zresztą recenzji, którą znajdziecie pod tym linkiem. W skrócie: to najlepszy wózek, jaki mogliśmy sobie wymarzyć. A nawet nie tyle wózek, co czołg, który idealnie nadaje się na dosłownie każdy teren. Jeździliśmy z nim już po betonowej Warszawie i po plaży na Zakynthosie. Dał sobie radę w parkach, lasach, w błocie, śniegu – absolutnie wszędzie, gdzie tylko go testowaliśmy. Dlatego od dawna wiedziałam, że krzesełko do karmienia także weźmiemy od nich. Zwłaszcza, że ich Tripp Trapp to już istna legenda wśród wszystkich krzesełek.

krzesełko do karmienia

JAKIE KRZESEŁKO DO KARMIENIA WYBRAĆ?

Zacznijmy jednak od tego, co powinno mieć dobre krzesełko do karmienia. Oczywiście, musi być przede wszystkim bezpieczne, czyli posiadać wszystkie atesty, solidną konstrukcję i odpowiednie zabezpieczenia. Nie może też być malowane z użyciem żadnych toksycznych farb ani zawierać szkodliwych substancji, takich jak bisfenol. To jest absolutna podstawa i o tym zapewne wszystkie mamy wiedzą.

Kolejna rzecz – krzesełko do karmienia musi być także wygodne. I to zarówno dla dziecka, które bezpośrednio z niego korzysta, jak i dla rodzica, który będzie je przecież składał, rozkładał, przenosił i utrzymywał w czystości. I nic dziwnego, że Stokke Tripp Trapp zrewolucjonizowało rynek krzesełek. Zaprojektowane zostało bowiem tak, aby nie tylko pasować do każdego stołu, ale i móc „rosnąć” razem z naszym dzieckiem. Głównym atutem jest tutaj możliwość zmiany głębokości i wysokości siedziska i podnóżka, które zapewniają wygodę dziecku w każdym wieku. Z kolei stabilny podnóżek zapewnia poczucie bezpieczeństwa i stanowi wygodne oparcie dla nóżek.

krzesełko do karmieniakrzesełko do karmienia

OD NOWORODKA DO 140 KG

Genialny jest także zestaw Tripp Trapp Newborn Set – to takie specjalne siedzisko dla noworodka, przeznaczone dla dzieci już od pierwszych dni życia. Dzięki niemu rodzice spokojnie zjedzą posiłek, mając malucha przy sobie – na wyciągnięcie roku i w zasięgu wzroku. My zaczęliśmy korzystać z krzesełka później, w wieku niemowlęcym, jak Staś już sam stabilnie siedział. Sięgnęliśmy wtedy po zestaw Tripp Trapp Baby Set, który jest złożony z podwyższonego oparcia oraz specjalnej barierki – tak, żeby umożliwić dziecku wygodne i bezpieczne korzystanie z krzesełka. Do tego oczywiście klasyczna biała tacka, na której podajemy jedzenie.

Na wszelki wypadek nasze krzesełko do karmienia uzupełniliśmy też o szeleczki, ale przyznam szczerze, że użyliśmy ich ledwie kilka razy. Prawdziwym hitem okazała się natomiast mięciutka i łatwa do utrzymania w czystości poduszka w kolorze Green Forest z przepięknym, botanicznym motywem. Dzięki niej krzesełko nabrało charakteru i stało się w sumie najładniejszym meblem w całej naszej kuchni. A już wisienką na torcie był fakt, można było ozdobić je nieodpłatnie przepięknym grawerem.

Ogromnym plusem krzesełka Tripp Trapp jest to, że nie tylko przybliża dziecko do rodzinnego stołu i pozwala mu jeść na równi z resztą rodziny, ale też że zapewnia mu wygodną i ergonomiczną pozycję siedzącą w każdym wieku. Tutejsza konstrukcja pozwala bowiem utrzymać nawet 140 kg! Wiem, że wiele mam poleca sobie plastikowe krzesełka, ale nie czarujmy się – 140 kg to takie raczej nie utrzyma ;-)

krzesełko do karmieniakrzesełko do karmienia

DO WYBORU, DO KOLORU

Stokke Tripp Trapp występuje od niedawna w dwóch wersjach: klasycznej, bukowej i nowej, dębowej. My zdecydowaliśmy się na dąb w tym jaśniejszym odcieniu i powiem Wam, że to był strzał w dziesiątkę! Nie wiem, czy istnieje ładniejsze krzesełko do karmienia, ale nawet jeśli, to sama nigdy go nie widziałam. Naprawdę, Stokke Tripp Trapp to nie tylko świetna jakość. To też genialny design, którego próżno szukać u innych producentów akcesoriów dla dzieci. Jasne, że na rynku z powodzeniem działają inne firmy, ale jeśli chodzi o krzesełko do karmienia, to dla mnie Stokke Tripp Trapp jest zdecydowanym numerem 1.

Dodatkowy plus leci także za różnorodność. Szeroka paleta kolorów pozwala wybrać taki model, który najbardziej będzie pasował do stylu naszego wnętrza. Jeśli chodzi o drewno bukowe, to do wyboru jest aż 14 kolorów! Od bieli, przez róże i zielenie, aż po czerwień czy czerń! I do tego kolejne dwa kolory dla drewna dębowego. Dodatkowo wygląd krzesełka można modyfikować przez zmianę poduszek. My nie rozstajemy się z naszą zieloną, ale do wyboru jest aż osiem wzorów!

krzesełko do karmieniakrzesełko do karmieniakrzesełko do karmienia

STOKKE TRIPP TRAPP I DŁUGO, DŁUGO NIC

Nie wiem, czy wiecie, ale Stokke Tripp Trapp powstało w 1972 roku. Pokażcie mi inne krzesełko do karmienia, które z powodzeniem utrzymywałoby się na rynku od tylu lat. Naprawdę, stoi za nim jakość i design, za które warto zapłacić każde pieniądze. Od razu odpowiadam więc na pytanie, postawione w tytule. Najczęstsze pretensje, jakie słyszę bowiem pod adresem Tripp Trappa, to te o cenę. Bo w końcu to tylko krzesełko i z jakiej racji jest takie drogie. Ano z takiej, że za jakość się płaci. Za design także się płaci.

Nie zapominajmy przy tym, że Stokke Tripp Trapp to nie jest takie samo krzesełko do karmienia, jak te plastikowe krzesełka z marketów. To krzesełko, które naprawdę rośnie razem z dzieckiem. Które posłuży nam przez wiele lat i na które będziemy patrzeć codziennie, każdego dnia. Dlatego będę się upierała przy tym, że jasne, wygoda i bezpieczeństwo są najważniejsze, ale wygląd w tym przypadku także ma niemałe znaczenie.

krzesełko do karmieniakrzesełko do karmieniakrzesełko do karmienia

Zdjęcia: Agnieszka Wanat

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment authors
Monika Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Monika
Gość
Monika

Witam Cię!
Mam stokke w domu, a u Babci plastikowe, jednej z lepszych firm… Kocham stokke! Za wygodną barierkę ochronną, za regulowane siedzisko i podnózek- mam pewność, ze moja córeczka siedzi wygodnie i ergonomicznie, nogi nie wiszą a plecy proste. Cena…fakt, troche wysoka.. jednak skoro ma zostać z nami na wiele lat.
Nie wyobrażam sobie innego krzesełka!
Sadzamy naszą małą przy stole, ale ze coraz bardziej bębni sztućcami, rozważam zakup tacki..jakie ma rozmiary? Ezpz się zmieści?